Piłka w grze

Polska weszła do gry, czy się to komuś podoba czy nie. Stawką jest nasza podmiotowość, którą usiłujemy odzyskać po latach różnego typu zniewolenia od 1939 roku.

Bękart wersalski, kondominium czy niemiecka kolonia, unijne poletko do obrabiania z pieniędzy i godności człowieka,  nie jest naszym celem.

Mniejsza o Tuska, którego w oczywisty sposób polski rząd nie mógł poprzeć, jak nie można popierać  tego, kto nam szkodzi. Chodzi o coś więcej. Walczymy o liczącą się pozycję w Unii. Nikt nam nie będzie mówił, że straciliśmy okazję, żeby siedzieć cicho. To nie jest rzucanie się z motyką na słońce, to jest konieczność, jeśli nie chcemy być popychadłem franko-germańskiej Europy i podnóżkiem Niemców.

A że nie jest łatwo? A kto powiedział, że będzie?

Czy można było to lepiej przeprowadzić? Może tak, ale skutek byłby ten sam. Gra o przyszłość Europy i Polski właśnie się zaczęła i będzie trwała, ale my tam będziemy grać,  a nie siedzieć w szatni i czekać na wynik.

W kraju powinno to się przekuć w informację do Polaków, dlaczego nie można poprzeć Tuska i jemu podobnych i czym grożą Polakom rządy PO. Przedstawić dokonania rządu PO, bo już najwyższy czas i to co nas czeka gdyby wrócili do władzy. Uchodźcom już nie oparlibyśmy się. I to jest ważny argument, słabo wykorzystywany.

Dziwię się tylko prawicowym dziennikarzom i blogerom, którzy nic z tego nie zrozumieli i rozdzierają szaty, że Polska jest osamotniona i przegrana. W tej sprawie zostaliśmy sami, bo nikogo to nie obchodziło, kto tam będzie siedział na stołku brukselskim. I tak rządzą Niemcy. Ale będą inne sprawy, w których interesy nasze będą zbieżne i wtedy będziemy występować jako odważny i poważny partner. W polityce nie ma przyjaciół, są interesy. Walka o przyszłość całej Europy i nasze w niej miejsce dopiero się zaczyna na dobre. A to było rozpoznanie bojem i wszystko jest jasne.

39 thoughts on “Piłka w grze.”

  1. @ebns24:

    == I to jest ważny argument, słabo wykorzystywany. ==

    sądzę, że o ten argument chodziło i ze ten argument bedzie skutecznie „w grze”.
    bo kto będzie Tuskiem Merkelowej bylo tu od poczatku malo istotne.

  2. Mam nadzieję, że tego będą się bali Polacy i nie tylko.
    Gdzieś co prawda czytałam, że ta islamizacja Europy ma dotyczyć Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch, a to co na wschód, to pod egidą Niemiec ma być poddane wpływom protestantyzmu. Tak sobie ktoś umyślił podzielić Europę, a tu jakaś Polska fika, no to trzeba dać odpór.
    Ja tylko wciąż mam głupią nadzieję, że ludzie w Europie się ockną.

  3. trzeba tak strzelić, żeby piłka bramkę rozniosła na kawałki
    🙂
    grają przeciwko Polsce
    ok
    niech Tusk stanie na bramce niemieckiej

  4. Tusk będzie teraz udawał wielkiego przyjaciela Polski w nadziei na amnezję Polaków i wybór na polskiego prezydenta. Ale niedoczekanie !

    Nigdy za wiele przypominania jego i jego kamaryli osiągnięć i zasług. Dla kogo zasług? Dla Niemców, globalistów, ale nie dla Polski, którą on gardzi.

  5. W sumie, jesli #eucopresident to tylko herold Makreli, to nawet lepiej, że jest nim ta miernota utkana z cwaniactwa i pijaru, niz miałby sie tam trafić jakiś skuteczny Metternich.

  6. A tak podobno odbywało się głosowanie:

    „„Debata”, która – jak się okazuje – była jedynie zaakceptowaniem woli Niemiec, trwała zaledwie około pół godziny. Po tym gdy przewodzenie obradom przejął od Tuska premier sprawującej prezydencję Malty Joseph Muscat, a sam Tusk wyszedł z sali obrad, głos zabrała polska premier. Po jej wystąpieniu – jak opowiadali dziennikarzom unijni urzędnicy – zarządzono oficjalne głosowanie.

    Z relacji z drugiej ręki wynika jednak, że głosowanie przeprowadzono w taki sposób, że zapytano najpierw, kto jest przeciw Tuskowi. Po podniesieniu ręki jedynie przez polską premier nie prowadzono dalszego głosowania. Wcześniej bowiem uzgodniono, że jeśli ktoś będzie chciał się wstrzymać, może o tym powiedzieć reszcie przywódców – opowiadał unijny urzędnik.

    Po zakończeniu tego punktu Tusk wrócił na salę i Rada Europejska zajęła się dalszymi punktami szczytu, odnoszącymi się m.in. do migracji i sytuacji gospodarczej w UE. ”

    http://niezalezna.pl/95118-skad-opowiesc-o-rzekomym-poparciu-27-panstw-nie-bylo-glosowania-za-tuskiem

    Widzi ktoś różnicę pomiędzy dobrze nam znaną demokracją w wydaniu PZPR, a tą w wydaniu EZPN (europejska zjednoczona partia niemiecka)?

  7. @rk1s24

    Dokładnie.
    Osobiście nie spodziewałam się niczego innego, co nie zmienia faktu, że jestem dumna z nieugiętej postawy polskiego rządu i Premier B. Szydło w szczególności. Mam nadzieję, że będzie konsekwentna do końca i nie podpisze konkluzji z tego pseudo szczytu, bez względu na to, że praktycznie nie będzie to miało znaczenia, bo ta banda kłamców i tak obejdzie prawo, by wyszło na ich.

  8. tez mam nadzieje, ze nie podpisze.
    tam nie ma to znaczenia. tu – ma i to duże.
    i sadze, ze nie podpisze – w przeciwnym razie
    cale dotychczasowe dzialanie utraciloby sens.

  9. My mamy problem wewnętrzny. Wybory jednak nie tak długo będą, a ludziom robi się wodę z mózgu. Teraz jest właściwy czas, żeby przypomnieć te wiekopomne dokonania Tuska. I to jest rola mediów, TV i blogerów też.

    O tym, jaka będzie Europa zdecydują polscy wyborcy. Jeżeli PiS będzie miał silny mandat i duże poparcie, to w końcu w Europie to dostrzegą, bo już zaczynają mieć dość tej błazenady. I pomału zacznie się odwrót. Jak długo można tak dawać się oszukiwać?
    Zapomnieli do czego prowadzi niemiecka hegemonia?
    Metody się zmieniły, ale skutek jest ten sam. To jest przepaść.

    Kim tak naprawdę są uchodźcy i po co tu przyszli? To jest armia, która może uderzyć w odpowiednim momencie. Po co ich Angela sprowadziła i na czyje polecenie?

    Komu zależy na tym, żeby degenerować kontakty między ludźmi i z normalnej rodziny zrobić potworka? Afirmować zboczenia zamiast je leczyć? Niszczyc psychikę dzieci, niszczyć zdrowie poprzez szkodliwe szczepionki, zmodyfikowaną genetycznie żywność zatrutą pestycydami?
    O co tu chodzi? I do czego ma to doprowadzić?

    Polska się sprzeciwia, ale Polska pod rządami PO to wszystko przyjmie, razem z tą armią uchodźców, którzy będą gwałcić Wasze żony, Wasze dzieci i wnuki. A Was jak się sprzeciwicie wsadzą do więzienia za mowę nienawiści.

    To jest sedno tej gry, nie Tusk. Tusk się nie liczy, jest narzędziem w rękach Angeli i tych, którzy kręcą i Angelą i nim.

  10. All
    Ten cały brukselski cyrk dobrze kwituje A. Potocki w
    http://wpolityce.pl/polityka/330986-rozgrywka-o-fotel-szefa-rady-europejskiej-obnazyla-skutki-zgubnej-polityki-zagranicznej-iii-rp :

    #Kim jest do cholery Tusk, że o niego idzie taka batalia. Otóż jest nikim. Jego jedyną zaletą jest to, że ma za sobą większą część opozycji, która dzięki niemu, na skinienie Berlina, bądź brukselskich elit może wywierać nacisk na władze w naszym kraju. I to wystarczy. Utrzymywanie status quo w Polsce dla polityki niemieckiej jest rzeczą ważną. Ale dzięki zagrywce naszej dyplomacji nic już nie będzie jak dawniej. Nie ma powrotu do status quo ante.#

  11. EBNS24
    Kim tak naprawdę są uchodźcy i po co tu przyszli(1)? To jest armia, która może uderzyć(4) w odpowiednim momencie. Po co ich Angela sprowadziła(2) i na czyje polecenie(3)?
    ======
    1).Nie przyszli, a zostali sprowadzeni (niektorzy mowią, że zaproszeni ???).
    2).Sprowadzeni po to, aby rozsadzić monolity narodowe, rozmiękczyć społeczeństwa.
    3).Soros na Europę tym steruje (z ramienia najwyższych struktur masońskich). Dowody są na ulicy, gdy trwają manifestacje „za” ludzi opłacanych przez fundacje sorosa. Np. co mają z tym (nachodźcami) wspólnego feministki-zbrojne ramię neomarksistow=lewaków=libertynów.
    4).Uderzyć może/mogą. I uderzają.W pewnym momencie będzie sytuacja tak dalece nie do zniesienia, że będziemy błagać (nadając prerogatywy in blanco) o reżimowe rządy typu federacja europejska pod hegemonem Niemcem..

  12. To może nie jest najlepsze źródło informacji (czytałam co nieco o tym panu), ale:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rada-europy-dyskutowala-nad-wprowadzeniem-prawa-szariatu

    „Jeśli ktokolwiek uważał, że przyjmowanie muzułmańskich uchodźców jest wynikiem totalnej głupoty rządów europejskich to był w wielkim błędzie. Najpierw nastąpiła fizyczna islamizacja naszego kontynentu, a teraz najwyraźniej próbuje się ją prawnie zatwierdzić. Okazuje się, że 7 marca Rada Europy rozmawiała nad raportem, który podobno zaleca wprowadzenie islamskiego prawa szariatu.

    Dyskusja nad raportem o wprowadzeniu szariatu została przerwana i będzie jeszcze jedno wysłuchanie, a po nim będzie głosowanie. Rada Europy dzisiaj planowała przegłosować raport i rozpocząć współpracę nad wprowadzaniem prawa paralelnego, jeżeli to rozwiązanie wejdzie w życie, będą istniały sądy szariatowe m.in. w Wielkiej Brytanii, Albanii, Azerbejdżanie. Dziś się to nie udało, na nagraniach nie widać wszystkich reakcji, ale członkowie Rady Europy zorientowali się, że mogą przegrać głosowanie nad raportem i przełożyli je na następne posiedzenie, które odbędzie się za trzy miesiące.”

    „Raport stara się pokazać dwie kwestie, po pierwsze, że w Europie mieszkają nie tylko chrześcijanie, a druga, że szariat nie jest prawem, ale pewną interpretacją prawną, która powinna być przestrzegana. Mamy do czynienia z paradoksem, z jednej strony, szariat nie jest prawem, a z drugiej jest mowa o tym, żeby sądy szariatowe działały w państwach członkowskich Rady Europy. Wielu delegatów podchodziło do mnie w przerwie debaty i poddawało raport druzgocącej krytyce.”

    Warto też zajrzeć tu: https://eclj.org/religious-freedom/pace/la-charia-est-elle-compatible-avec-les-droits-de-lhomme-

  13. @ TADEUSZ2017 pisze:

    4).Uderzyć może/mogą. I uderzają.W pewnym momencie będzie sytuacja tak dalece nie do zniesienia, że będziemy błagać (nadając prerogatywy in blanco) o reżimowe rządy typu federacja europejska pod hegemonem Niemcem..

    ::::::::::::::::::::::::::::::::::::

    dokładnie. i jeszcze o wmontowanie czipa pod skóre jako najlepszego gwaranta naszego bezpieczeństwa. bezczelne i zuchwałe się porobiły…

  14. Provocatio

    i jeszcze o wmontowanie czipa pod skóre
    ========
    -czipy
    A to jest bardzo ciekawa sprawa, bardzo ciekawa technologia.
    Myślałem o notce na ten temat.

    Wyjaśnia zapis Ap.św. Jana Rzdz.13.:

    -każdy będzie musiał poddać się opieczętowaniu
    – dostanie znamię na rekę, albo na czoło
    -kto nie da się opieczetować, to ani nie sprzeda, ani nie kupi.

    A ta technogia o której wspomniałem wyjaśnia dlaczego ręka, dlaczego czoło.

  15. Provocatio
    bezczelne i zuchwałe się porobiły…
    ======
    Tak- na zasadzie metody chińskich kroczków.
    Struktury ONZ i UE opanowane są przez agentów neomarksistowskich i masońskich.
    Zresztą to wszystko jedno.
    W tych przepastnych kazamatach brukselskich i oenzetowskich opracowywane są dyrektywy/programy/instrukcje zniewolenia narodów.
    Sa nawet specjalne instytuty pracujące cała dobę.
    A to co się dzieje na widoku/sali plenarnej to tylko pic.
    Ci co to wymyślają i pilnują realizacji nie są widoczni -takie szare eminecje.

    np.

  16. Tadeusz.
    Sprawdza się wizja NWO. Ale popełniają te błędy, które spowodowały upadek Cesarstwa Rzymskiego. Tam też sprowadzono sobie barbarzyńców. Ale najpierw był upadek etyki i kryzys cywilizacji.

  17. Izaluka.

    Na starym salonie są Twoje notki o NWO. Warto je przypomnieć tutaj.

    A co do szariatu, to ja sobie nie wyobrażam współistnienia tych dwóch porządków prawnych.
    Nie można ludzi cywilizować na dwa sposoby. Jeden zawsze wyprze drugi i o to chodzi.

  18. @tadeusz2017

    Dobrze, że znalazłeś ten artykuł. Pewnie w tym momencie nie jest to taktycznie możliwe, ale jedynym wyjściem dla ludzi normalnych jest jak najszybsze wyjście z tej chorej struktury, jaką jest Unia Jewropejska. Co do braku poczytalności tych ludzi, to nikt przy zdrowych zmysłach nie ma żadnych wątpliwości. Nie wiem tylko, czy PIS jest zdolny (trzeba brać również pod uwagę siłę służb – WSI – agentury wewnątrzpartyjnej, „kamieni kupę” pozostawioną przez złodziei z PO i wiele innych czynników).

  19. @E.B

    Pani Ewo!

    Omawiana sytuacja, niezależnie od tego co by nie zostało wcześniej i teraz powiedziane – sprowadza się nie do do kwestii prezydentury D. Tusk (to było dawno przesadzone) lecz wysiłków „przemalowywania obrazu” Polski – na arenie międzynarodowej. Będąc jednocześnie podwójną (czy aby na pewno polskie dno – było i jest jedynie podwójne?) —-> wewnętrzną rozgrywką polityczną (również w głębszym i podwójnym znaczeniu)
    Przez co właśnie! —-> niezwykle jaskrawym świadectwem politycznej niedojrzałości polską „rządzących”. Alternatywnie zaś, można by nawet śmiało powiedzieć, że świadectwem dziwnej dziecinady i zagubienia (szczególnie celów)
    To nie był zdecydowanie właściwy moment, na jakieś wewnątrz-partyjne drobne zagrywki. Polska p. premier – stoczyła zażarty bój na unijnej arenie. Broniąc jak lwica polskiej racji stanu. Jednocześnie broniąc polskiego honoru.
    Prezydent RP zaś —->”pospieszył” złożyć p. Tusk = stronie przeciwnej – gratulacje. Zakrawa to na jakiś kiepski żart!
    Nie pora zaś na żarty, w momencie- kiedy zapadają decyzje o tym, jak będzie wyglądać po-unijna Europa.
    Wielka szkoda, że p. Prezydent (nieświadomy, czy błędnie informowany?) w takim momencie – nie potrafił zachować odpowiedniego dystansu (milcząc)
    Nie jestem wstanie objaśnić/wytłumaczyć” tak dalece idących „rozbieżności” pomiędzy polskim rządem a polskim prezydentem (ta sama partia polityczna!) moim „amerykańskim kolegom i przyjaciołom” (Pani być może domyśli się „kogo” szczególnie miałem tu na myśli) Kiedy wreszcie polscy politycy zrozumieją, ze EU – będąca sztucznym tworem, jest skazana na zagładę.
    Kiedy zrozumieją, że proces rozpadu już się rozpoczął.
    Kiedy do nich dotrze, że po rozpadzie, obowiązywać będą granice wpływów, polityczne i gospodarcze zależności i zasady – już teraz, przez światowe mocarstwa negocjowane i ustalane.
    Polski miejsce w szeregu, zależeć będzie po części od tego, jak zwartym,dojrzałym
    i mocnym – obecny rząd (siła stojącej za nim partii politycznej) przez podejmujących decyzje o przyszłości Europy będzie postrzeganym.
    Tyle mogę jedynie powiedzieć.

    Pozdrawiam

  20. @ FATAMORGAN

    jakie są osiągnięcie minionej prezydentury D Tuska? zrobił coś bohaterskiego dla świata?

  21. Witam, Fatamorganie.

    Dla mnie to jest też zgrzyt, nie wiem dlaczego Prezydent to zrobił, mógł milczeć. Myślę, że to zwykła kurtuazja. Ale przypomina to zabawę w dobrego i złego policjanta.

    Być może chodzi o to, że jednak z tym Tuskiem trzeba będzie współpracować i jakoś te stosunki sobie ułożyć. Jego wybór jest nielegalny w świetle przepisów prawa unijnego i właściwie nie powinniśmy tego w ogóle uznać. Ale musimy, bo on decyzją 27 państw będzie ten urząd pełnił.
    Prezydent wysyłając gratulacje podkreślił, że gratuluje mu wyboru przez 27 państw.
    Nie demonizowałabym tej sprawy.

    A jeśli chodzi o przyszłość Unii, to jeśli się nie opamiętają to Unia upadnie. Już teraz są zakusy na podział, a to nie wróży niczego dobrego. Unia dwu lub więcej prędkości będzie rodzić konflikty. Polska nie będzie się temu przyglądać spokojnie.
    Ale jeszcze nie przesądzałabym końca Unii. Między ustami a brzegiem pucharu wiele może się zdarzyć :).

    Świat się układa na nowo? Będzie nowa Jałta?
    Jeśli tak, to nie ma wielkiego znaczenia czy Prezydent te gratulacje przesłał. Są znacznie ważniejsze powody, dla których te wpływy sobie ustalą.
    Kurtuazyjne gesty Prezydenta nie oznaczają, że rząd i Prezydent grają do dwóch różnych bramek. O to akurat byłabym spokojna.

    Pozycja prezydenta w Polsce jest inna niż w Stanach i stąd pewnie to zdziwienie Pana amerykańskich przyjaciół. W Stanach rząd jest z nominacji prezydenta i mają jedno zdanie.
    U nas prezydent jest ponad podziałami i musi łączyć Polaków wszystkich opcji, nie tylko tej, z której został wybrany. To jest moim zdaniem złe rozwiązanie, wolałabym to amerykańskie. Jest bardziej czytelne. Ale do tego trzeba zmiany konstytucji.
    Ameryka nie do końca rozumie naszą skomplikowaną sytuację wewnętrzną i zewnętrzną.
    Z pewnością również są popełniane błędy. Ale my dopiero uczymy się prawdziwej polityki, bo dopiero teraz stawiamy pierwsze kroki, jako w miarę suwerenne w swoich decyzjach państwo.

    A jeśli chodzi o te podwójne, lub więcej dna, to ja też się przyglądam. Za wcześnie jeszcze na wnioski, za mało wiem.

    Pozdrawiam Pana

  22. Chcąc zamieścić mój komentarz również i na stronie naszsalon24.org – zostałem ku mojemu wielkiemu zdziwieniu natychmiast powiadomiony:

    Komentarz oczekuje na moderacje.

    Jednym słowem, nazywajmy rzeczy po imieniu, komentarz nie został opublikowany+ z powodu istnienia na naszsalon24.org ——> CENZURY.

    Drobna „uwaga”,
    🙂

    Strona naszsalon24.org jeszcze w pełni nie ruszyła, lecz cenzura już w pełni na niej działa.

    Czy mógłbym więcej dodać?
    Raczej niewiele! (z wyboru)

    Skoro, będąc zwolennikiem (propagatorem) pełnej i niekrepowanej działaniami CENZORÓW wolności słowa i wypowiedzi – nie uznaje z zasady (i dla zasady) wszelkich form i objawów cenzury.
    Profilaktycznej (wstępnej) cenzury również.
    Nie różni się bowiem w praktyce niczym istotnym —->od innych form cenzury.
    Jeśli zatem okaże się – że „moderowanie” (czyt. praktyka wstępnego cenzurowania) komentarzy, jest nieodzowną częścią, elementem i stałą praktyką, nowej strony naszsalon24.org
    – to będę niestety, ale zmuszony, po prostu zrezygnować z odwiedzania tego „nowego miejsca”.

    Cóż mogę dodać na sam koniec, jeśli nie tylko:
    Jeśli z cenzurą i przy jej stałym użyciu —-> to bez Fatamorgana.

    Pozdrawiam Szanowną Panią

    Postcriptum:
    Zycie jest zbyt piękne i na pewno za krótkie, aby spędzać wolny czas (o który przecież tak trudno) – wśród i pośród przekonanych o swoich „racjach” cenzorów,

  23. Fatamorgan
    Komentarz oczekuje na moderacje.
    Strona naszsalon24.org jeszcze w pełni nie ruszyła, lecz cenzura już w pełni na niej działa.
    =====
    Nic z tych rzeczy.
    Komunikat ten ukazuje sie zawsze z automatu, gdy komentator nie jest zalogowany do systemu.
    Proszę sprawdzić:
    1. wpisać koment bez zalogowania
    2. i zapisać ten sam koment z zalogowaniem.
    Wszystko się panu wyjaśni.

    System powiedomień:
    Jeśli nie wpiszemy dokładnie nicka adresata, to powiadomienia nie funkcjonują.

    Zapewne nie został pan również powiadomiony od EBSN24 z godz. 2-17.
    Tak samo jak nie docieraja do mnie powiadomienia od EBSN24 20-24 itd.

    Nick musi miec taką postać jaka wyświetla sie przy awatarze.

    FATAMORGAN pisze:
    10 Marzec 2017 o 22:33
    @E.B
    To jest źle zaadresowane.

    Tu nie ma żadnej cenzury.
    Pzdrw.

  24. Fatamorganie!

    Jak widzę udało się jednak zamieścić komentarz na „Polskim tekstem.”. Ja nie moderuję komentarzy, to są tylko sprawy techniczne.
    Jeśli już raz zalogował się Pan na nowym portalu, to przy następnych komentarzach i wpisach nie będzie problemu, chyba, że się Pan wyloguje.
    Opcja z rejestracją i logowaniem jest na wszystkich portalach, na starym salonie też była i nie jest to sprawa jakiejś cenzury.
    @Nohood dodał wszystkich autorów z Naszego salonu do nowego portalu, ale pierwszy raz trzeba się zalogować przez WordPress. Tak to chyba działa.

    Ja zamieszczę również moją odpowiedź na Pana komentarz na Polskim tekstem.

    Pozdrawiam :).

  25. Tadeusz2017.

    To nie mnie się dostało, tylko PT :).
    Ale jak widzę sprawa już sama się rozwiązała.

    Fatamorgan jest bardzo wyczulony na sprawy cenzury i wolności słowa. Ja to już dobrze znam :). Nie robię problemu z takich uwag :)).

    Pozdrawiam

  26. @ebns24 & All

    Właśnie natrafiłam na ciekawą interpretację akcji „nie dla Tuska w Radzie Europejskiej”. Otóż autor sugeruje, że oprócz sprzeciwu co do reelekcji Tuska, celem było niepodpisanie przez polski rząd konkluzji ze szczytu, a to z powodu zapowiedzianego punktu obrad dotyczącego opracowanie nowych zasad przymusowego osiedlania uchodźców w krajach członkowskich.
    W konkluzji niepodpisanej przez Beatę Szydło istnieje oświadczenie szefów państw i rządów, że podczas obecnej prezydencji – czyli do końca czerwca – osiągnięty zostanie kompromis ws. reformy prawa azylowego przewidujący m.in. obowiązkową relokację uchodźców.
    http://oprzecinek.salon24.pl/763326,czy-to-o-to-chodzilo

    Jeśli rzeczywiście brak podpisu polskiej Premier miałby mieć znaczenie podczas wypracowywania takiego kompromisu, to byłby to moim zdaniem strzał w dziesiątkę.

Komentarze z PT

284 komentarze

  1. Słuchałem dzisiaj Premier Szydło i jestem pełen podziwu.
    Logika i konsekwencja.

    Wypowiedź Tuska jak zwykle jątrzaca, ale obnaża go całkowicie.
    Temu smrodowi nawet w głowie nie postoi, że w takiej sytuacji, bez poparcia rzadu, powinien sie wycofać.
    Co za szmata i dureń…

  2. Marek Lipski

    Autorze gdzie „I tak rządzą Niemcy”które są pod okupacją od 1945 roku?US Army jest przez cały czas w Niemczech tak jak specjalni dyplomaci ,w urzędach?Przecież w BRD jest podobnie ja za okupacji CCCP w PRL tylko w innej formie.Dlaczego autor atakuje USA,która ma wpyłwy w EU Parlamencie,jak parlament żydowski w EU jak i parlament watykański? Czy też autor chce Rosji lub Izraela w Polsce?

  3. A tak podobno odbywało się głosowanie:

    „„Debata”, która – jak się okazuje – była jedynie zaakceptowaniem woli Niemiec, trwała zaledwie około pół godziny. Po tym gdy przewodzenie obradom przejął od Tuska premier sprawującej prezydencję Malty Joseph Muscat, a sam Tusk wyszedł z sali obrad, głos zabrała polska premier. Po jej wystąpieniu – jak opowiadali dziennikarzom unijni urzędnicy – zarządzono oficjalne głosowanie.

    Z relacji z drugiej ręki wynika jednak, że głosowanie przeprowadzono w taki sposób, że zapytano najpierw, kto jest przeciw Tuskowi. Po podniesieniu ręki jedynie przez polską premier nie prowadzono dalszego głosowania. Wcześniej bowiem uzgodniono, że jeśli ktoś będzie chciał się wstrzymać, może o tym powiedzieć reszcie przywódców – opowiadał unijny urzędnik.

    Po zakończeniu tego punktu Tusk wrócił na salę i Rada Europejska zajęła się dalszymi punktami szczytu, odnoszącymi się m.in. do migracji i sytuacji gospodarczej w UE. ”

    http://niezalezna.pl/95118-skad-opowiesc-o-rzekomym-poparciu-27-panstw-nie-bylo-glosowania-za-tuskiem

    Widzi ktoś różnicę pomiędzy dobrze nam znaną demokracją w wydaniu PZPR, a tą w wydaniu EZPN (europejska zjednoczona partia niemiecka)?

  4. Temu smrodowi nawet w głowie nie postoi, że w takiej sytuacji, bez poparcia rzadu, powinien sie wycofać.”
    =====
    I dobrze, że mu to do głowy nie przyszło.
    A ponadto widocznie Merkel tak kazała (takiej okazji jak tusk zmarnować nie mogła)..
    A ponadtodla tuska kasa-kasa-kasa.

  5. Ja ją też podziwiam. Ma odwagę i kręgosłup. I ma argumenty, których potrafi bronić.
    Premier, Prezydent i JK tworzą triumwirat, o jakim nawet nie marzyliśmy.
    Właściwi ludzie na trudne czasy.

  6. No, chyba im ta okupacja za bardzo nie doskwiera.
    Mówisz, że robią to wszystko na polecenie ? Tych uchodźców też na polecenie sobie sprowadzili?
    To jest możliwe, bo Ameryka ma dwa oblicza.

  7. Sami swoi. Prawo prawem, ale racja musi być po naszej stronie.

    To jest żałosne. Pokazali swoje prawdziwe oblicze i to jest wartość dodana całej sytuacji. Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości.

    Ja tylko obawiam się jak to rykoszetem odbije się w kraju.

  8. Taki jest wymiar Tuska i polityków unijnych. Kasa też ma niepoślednie znaczenie. To jest zapłata za usługi.

  9. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    @abyssdotpl

    Bo on nie wie, co to honor. Sprzedał się za judaszowe srebrniki, czy tam euro.

  10. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    @ebns24

    Dziwię się krajom drugiej prędkości, że nie potrafiły pokazać kręgosłupa. Niemka ich upokorzyła, bo złamała, Nas nie. I to jest nasze zwycięstwo.

  11. Zdjęcie profilowe LM

    Kochani,przestańcie zazdrościć. Tusk jest alfa samcem ,ma dzieci, dba o swoje dzieci,o żonę a mimo tego jako jedyny polski polityk w Polsce,miał kontakty z Prezydentem Obama,z Putinem.Nawet z Prezydentem Trump.Pomijam spotkania z Chinami,z Japonią,z Watykanem,z Rabinami w EU Parlamencie.Niemcy ,które atakujecie są okupowane od 1945 roku a reżyserzy są w USA.Tam zapadają decyzje wraz z NATO ….oprócz Francji z setkami bomb atomowych i Wielkiej Brytanii.Państwa z bronią atomową decydują o sytuacji na naszej planecie.PiS w dalszym ciągu blokuje leki bez opłat dla polskich dzieci w Polsce,co jest makabryczne.Popieram reformy PiS ałe teraz są najważniejsze wybory samorządowe w Polsce a nie gry w EU parlamencie.

    Polska ma swojego reprezentanta w EU Parlamencie?Bardzo dobrze.Ja osobiście chcę senatu i sejmu….w którym są w 75% tylko kobiety a nie staruchy,emeryci i psuedo politycy z ex-KZ PZPR.Ja mam ten komfort że znam osobiście znanych polityków od lewicy do prawicy w Polsce,w Niemczech.Dodam. Wszystkie gry polityczne są śmieszne,gdyż to gospodarka decyduje.Silna rodzina,silne państwo,silna gospodarka.

    Każdy ma szanse wykonywać zawód polityka a cytowanie niezależna.pl(sorry redakcja) nie przekonuje,gdyż kariera Sakiewicza jest związana z wywiadem ukraińskim.Sorry.ale bajki ze strony wyborców PiS tak jak bajki z N,PO,PSL,możemy pomijać.Gospodarka jest najważniejsza,tak jak bezpieczeństwo dla polskiego narodu w Polsce.które jest atakowane a depopulacja trwa.Tak jak Aprtheid w Polsce 2017.

  12. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    @ML

    A sankcje dla Polski, za którymi optuje Tusk, nie będą miały wpływu na naszą gospodarkę?

  13. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    @ML

    I jeszcze jedno, samcem alfa to on może być w gronie podobnych, rywalizujących ze sobą samców. A „kontakty z Prezydentem Obama,z Putinem.Nawet z Prezydentem Trump” miał nie jako jedyny polski polityk, tylko jeden z polityków unijnych.

  14. Nie będzie żadnych sankcji dla Polski ze strony EU zachodniej.Proszę sprawdzić giełdy w Warszawie,we Frankfurcie,w Moskwie i w Nowym Jorku.Nawet Koncern Kaufland(Lidl itd) podwyższa pensje nawet kasjerek,tak jak koncerny w kopalniach(sprzedanych EU zachodniej ,USA).Ja opieram swoje opinie na …faktach z giełd światowych,które mam na specjalnym ,dodatkowym monitorze,z 2 dodatkowym wejściem internetowym.Ten teatr 1:27 ma sygnalizować wyborcom,że polski rząd jest stanowczy…ale nie dla dotacji z biednej Polski do Ukrainy,dla miliarderów na Ukrainie….Walka w dobrego i złego policjanta czyli PO(Tusk) i PiS trwa ale to nie ma znaczenia dla mieszkańców Polski.,Oczywiście,że jestem tylko za narodową,polską gospodarką,wodą,energią ale to jest zakazane przez wszystkie frakcje polityczne w Polsce.Ja nazywam rządy w Polsce od 89 roku jako tymczasowe.Przykro mi ale do dzisiaj trwa dramatyczna sytuacja w Polsce dla następnego pokolenia.(Prof.Rybiński,Cezary Mech)…

  15. Sorry ale Tusk jako polski obywatel,z polskim paszportem a nie Watykanu. był na wszystkich spotkaniach z najważniejszymi osobami.Pomijam G20,pomijam nawet Bilderberg.Wszystkie informacje są na stronach Parlamentu EU.Tak samo był przy rozmowach z Rosją ałe to nie jest na temat.Jestem bezpartyjny ale jestem za pragmatycznym ,bolesnym dialogiem korzystnym dla narodu w Polsce.Przypominam. Nie ma do dzisiaj EU paszportu gdyż EU to nie jest USA…..

  16. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    Prawdopodobnie nie będzie sankcji dla Polski, bo tak wynika z zapisów Traktatu, ale jak widać prawo unijne jest naginane, a nawet łamane (wybór Tuska, dyskusja nad Polską). Nawet Hollande śmiał stwierdzić, że Polska ma zasady, a oni fundusze. To, że Tusk optował za sankcjami dla Polski, dyskwalifikuje go jako „króla” Europy i… Polaka. Polska nie miała wyjścia, musiała być przeciwko jego kandydaturze. To zwykły karierowicz i szkodnik. A co do wizji państwa, każdy ma prawo do własnych opinii i idei fixe, do zrealizowania może w bardzo odległej przyszłości.

  17. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    Dziś Tusk ma paszport unijny, a może i niemiecki. To chyba nic dziwnego, że jako wysoki urzędnik unijny bierze udział w spotkaniach „na szczycie”.
    Żadna o jego zasługa, to wynika z jego obowiązków.

  18. Marek.

    A co ten pragmatyczny Tusk zrobił z polską gospodarką? Na ile nas zadłużył? I gdzie są te pieniądze? W prywatnych kieszeniach i na kontach tych, którym się przysłużył?
    Przy okazji nasi rodowici też się obłowili.

    Chcesz jego powrotu do polskiej polityki, bo taki pragmatyczny, że go aż Bilderberg zaprasza?
    Narzekasz na brak bezpłatnych leków dla dzieci. Tusk Ci to załatwi?

  19. Tusk, Nowoczesna , PSL, PO ,pseudo lewica w Polsce „optowali” za sankcjami przeciw PiS, TK ale nie przeciw mieszkańcom Polski.Tak jak Sakiewicz,Kaczyński,Kukiz na „Majdanie”.Nie możemy wszystkich wyborców opozycji traktować jako wrogów Polski i pozbawiać obywatelstwa polskiego.Nie chę przypominać video z Izraela,pewnego Pana z PiS.Zachowajmy spokój.Walki polityczne mnie nie interesują tylko zyski dla Polski. Polskie rządy tymczasowe pd roku 89 łamią prawa następnego pokolenia.Do dzisiaj.To jest skandal a nie gry i show w EU Skandalem jest grużlica ,szkorbut,białaczka,anemia,niedożywione ucznowie w szkołach,cukrzyca,podłe traktowanie w Polsce,inwalidów. chorych dzieci,wyrzucanie matek ze szpitali,które chcą być przy chorym dziecku,narkotyki,samobójstwa,bieda u emerytów itd.Brak mieszkań z realnymi czynszami dla rodzin ale to nie jest na temat wpisu.

    PO -PSL jak wiemy ,nie ma szans gdy PiS wprowadzi reformę …Lipskiego,Marka…..

    Tak długo jak będziemy rozmawiać tak długo będzie jeszcze pokój w Polsce.

  20. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    @ML

    Halo…. tu ziemia, polska ziemia…..

  21. Miliony dzieci w Polsce muszą płacić w Polsce za leki gdyż popisowi politycy w Polsce zabraniają.Czy PiS zmieni sytuację?Do dzisiaj cisza.PO-PSL,powtarzam wraz z Tuskiem nie mają szans politycznych w Polsce gdy PiS wprowadzi reformę jaką ja zaproponowałem, w petycji do rządu (PiS) w Polsce.

    W tej chwili mamy tylko 100.000 realnych podpisów.Bez reklamy.Wraz z listami do EU zachodniej o poparcie tej reformy,blokowanej przez wszystkie frakcje polityczne w Polsce.

    Nie sądzę aby Tusk ,tym razem był przeciw,gdyż to by oznaczało,że jest przeciw administracji we Francji,w Szwecji i w Niemczech.Tusk nie ma wyboru.Musi podpisać gdyż sprawa jest Sądzie w EU zachodniej.Tam jest Tusk i politycy w Polsce oskarżeni o łamanie praw w Polsce 2017…..ale to już sprawa adwokatów..

    Nie mogę więcej na ten temat napisać.
    Numer sprawy i miejsce podam, we właściwym czasie.

  22. Polska ziemia bogata w złoża… o które trwa walka w Polsce.

  23. obawiam sie ze w tym teamie za alfe robi merkel
    😀

  24. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    W Polsce trwa walka o Polskę….

  25. Syzyfoptymista.

    Tusk był nie do przyjęcia dla nas. Dla V4 był obojętny. Oni bali się, że może wygrać jakiś socjaldemokrata, dlatego woleli już Tuska.

    Mam nadzieję, że w innych sprawach nie będą tak spolegliwi.

    Dla nas istotne jest to, co będzie się działo w kraju. To jest najważniejsze.

  26. nagor

    @adamkonrad

    alfa jest poza teamem , to co widać to boisko z numerami i tymi co wyznaczają na nim linie

  27. @nagor
    tym gorzej
    niewolnik niewolniczki merkel
    to ci fucha
    😀

  28. Do wszystkich.

    Tuska,PO-PSL i ich makabryczne decyzje w Polsce znamy z innej kadencji.

    Podam historię bohatera śp.Lecha Kaczyńskiego,którą nie znacie…

    On i jego brat,za co jestem im wdzIęczny,osobiście jako politycy, wraz z MSZ wzmacniali działania policji w Poznaniu i BKA Wiesbaden(Niemcy) ,przeciw bandzie gangsterów trzymających 110 kobiet w niewoli w Gnieżnie.Kobiety były gwałcone, zapładniane,trzymane 8-9 miesięcy,torturowane a niemowlaki,zaraz po urodzeniu były odbierane i sprzedawane do EU,do USA,do Rosji.Niemowlaki,białe,były polskie,żydowskie,rosyjskie..
    Wiele niemowlaków zostało uratowanych..

    Informacje zna prokuratura w Poznaniu a akta może tylko przeczytać prawnik,z upoważnieniem.

  29. nagor

    @ebns24

    V4 to tak jak my , nie możemy zdecydować co ważniejsze , stare miejsce czy PT

    ale zagrali niezbyt zespołowo i stracili na wizerunku własnej niezależności w europie

  30. Zdjęcie profilowe syzyfoptymista

    @nagor

    Uważam, że V4 zachowali się nielojalnie, zabrakło perspektywicznego myślenia. I żadne przynależności do frakcji ich nie tłumaczą. Tak naprawdę zostali upokorzeni przez Merkel bardziej niż Polska, bo się ugięli.

  31. nagor

    @syzyf

    pełna zgoda , może to nie polityczne ale bezrozumne ugięcie , niczym nie ryzykowali, kiedy angela w ichnim parlamencie oznajmiała przed dokonaniem wyboru kto będzie .
    ale to my teraz mamy w V4 przewodnictwo i coś sknociliśmy w tej materii

  32. fatamorgan

    Pani Ewo!

    (Czas się „przenieść” jak widzę. Dlatego przenoszę tu i mój komentarz, zamieszczony uprzednio na stronie nohood.wordpress.com)

    Omawiana sytuacja, niezależnie od tego co by nie zostało wcześniej i teraz powiedziane – sprowadza się nie do do kwestii prezydentury D. Tusk (to było dawno przesadzone) lecz wysiłków „przemalowywania obrazu” Polski – na arenie międzynarodowej. Będąc jednocześnie podwójną (czy aby na pewno polskie dno – było i jest jedynie podwójne?) —-> wewnętrzną rozgrywką polityczną (również w głębszym i podwójnym znaczeniu)
    Przez co właśnie! —-> niezwykle jaskrawym świadectwem politycznej niedojrzałości polską „rządzących”. Alternatywnie zaś, można by nawet śmiało powiedzieć, że świadectwem dziwnej dziecinady i zagubienia (szczególnie celów)
    To nie był zdecydowanie właściwy moment, na jakieś wewnątrz-partyjne drobne zagrywki. Polska p. premier – stoczyła zażarty bój na unijnej arenie. Broniąc jak lwica polskiej racji stanu. Jednocześnie broniąc polskiego honoru.
    Prezydent RP zaś —->”pospieszył” złożyć p. Tusk = stronie przeciwnej – gratulacje. Zakrawa to na jakiś kiepski żart!
    Nie pora zaś na żarty, w momencie- kiedy zapadają decyzje o tym, jak będzie wyglądać po-unijna Europa.
    Wielka szkoda, że p. Prezydent (nieświadomy, czy błędnie informowany?) w takim momencie – nie potrafił zachować odpowiedniego dystansu (milcząc)
    Nie jestem wstanie objaśnić/wytłumaczyć” tak dalece idących „rozbieżności” pomiędzy polskim rządem a polskim prezydentem (ta sama partia polityczna!) moim „amerykańskim kolegom i przyjaciołom” (Pani być może domyśli się „kogo” szczególnie miałem tu na myśli) Kiedy wreszcie polscy politycy zrozumieją, ze EU – będąca sztucznym tworem, jest skazana na zagładę.
    Kiedy zrozumieją, że proces rozpadu już się rozpoczął.
    Kiedy do nich dotrze, że po rozpadzie, obowiązywać będą granice wpływów, polityczne i gospodarcze zależności i zasady – już teraz, przez światowe mocarstwa negocjowane i ustalane.
    Polski miejsce w szeregu, zależeć będzie po części od tego, jak zwartym,dojrzałym
    i mocnym – obecny rząd (siła stojącej za nim partii politycznej) przez podejmujących decyzje o przyszłości Europy będzie postrzeganym.
    Tyle mogę jedynie powiedzieć.

    Pozdrawiam

  33. Fatamorgan

    1-jeden
    8-22………..bez zalogowania
    Teraz z zalogowaniem.

  34. Fatamorgan.
    A więc:
    1.Jeśli wyczyścimy swoje dane w okienku komenta to stajemy sie Anonimem-i nie mauwagi o moderacji (8-21).
    2.Gdy w okienku komenta (pod spodem) znajdują się nasze dane, a nie jesteśmy zalogowani-wystapi komunikat moderacji.

    Jak widać nie ma tu spójności -system „lubi” Anonimów, czyli dyskryminacja systemowa.
    🙂
    Na nasz salon 24 jest trochę inaczej.
    Ale powolutku- Nohood wszystko wypieści.

  35. Witam, Fatamorganie.

    Zamieszczam tu mój komentarz z Naszego salonu, bo jest to odpowiedź na Pana komentarz.

    Cieszę się, że nieporozumienie z moderowaniem komentarzy już się wyjaśniło 🙂

    „Dla mnie to jest też zgrzyt, nie wiem dlaczego Prezydent to zrobił, mógł milczeć. Myślę, że to zwykła kurtuazja. Ale przypomina to zabawę w dobrego i złego policjanta.

    Być może chodzi o to, że jednak z tym Tuskiem trzeba będzie współpracować i jakoś te stosunki sobie ułożyć. Jego wybór jest nielegalny w świetle przepisów prawa unijnego i właściwie nie powinniśmy tego w ogóle uznać. Ale musimy, bo on decyzją 27 państw będzie ten urząd pełnił.
    Prezydent wysyłając gratulacje podkreślił, że gratuluje mu wyboru przez 27 państw.
    Nie demonizowałabym tej sprawy.

    A jeśli chodzi o przyszłość Unii, to jeśli się nie opamiętają to Unia upadnie. Już teraz są zakusy na podział, a to nie wróży niczego dobrego. Unia dwu lub więcej prędkości będzie rodzić konflikty. Polska nie będzie się temu przyglądać spokojnie.
    Ale jeszcze nie przesądzałabym końca Unii. Między ustami a brzegiem pucharu wiele może się zdarzyć :).

    Świat się układa na nowo? Będzie nowa Jałta?
    Jeśli tak, to nie ma wielkiego znaczenia czy Prezydent te gratulacje przesłał. Są znacznie ważniejsze powody, dla których te wpływy sobie ustalą.
    Kurtuazyjne gesty Prezydenta nie oznaczają, że rząd i Prezydent grają do dwóch różnych bramek. O to akurat byłabym spokojna.

    Pozycja prezydenta w Polsce jest inna niż w Stanach i stąd pewnie to zdziwienie Pana amerykańskich przyjaciół. W Stanach rząd jest z nominacji prezydenta i mają jedno zdanie.
    U nas prezydent jest ponad podziałami i musi łączyć Polaków wszystkich opcji, nie tylko tej, z której został wybrany. To jest moim zdaniem złe rozwiązanie, wolałabym to amerykańskie. Jest bardziej czytelne. Ale do tego trzeba zmiany konstytucji.
    Ameryka nie do końca rozumie naszą skomplikowaną sytuację wewnętrzną i zewnętrzną.
    Z pewnością również są popełniane błędy. Ale my dopiero uczymy się prawdziwej polityki, bo dopiero teraz stawiamy pierwsze kroki, jako w miarę suwerenne w swoich decyzjach państwo.

    A jeśli chodzi o te podwójne, lub więcej dna, to ja też się przyglądam. Za wcześnie jeszcze na wnioski, za mało wiem.”

    Pozdrawiam Pana

     

  36. Pozdrawiam Pana

  37. fatamorgan

    Pani Ewo!

    Dla wyjaśnienia, załączam kopie mojego komentarza – który dodałem na stronie nohood,wordpress,com

    —————————————————————-
    Oto kopia:

    ” Chcąc zamieścić mój komentarz również i na stronie naszsalon24.org – zostałem ku mojemu wielkiemu zdziwieniu natychmiast powiadomiony:

    Komentarz oczekuje na moderacje.

    Jednym słowem, nazywajmy rzeczy po imieniu, komentarz nie został opublikowany+ z powodu istnienia na naszsalon24.org ——> CENZURY.

    Drobna „uwaga”,
    🙂

    Strona naszsalon24.org jeszcze w pełni nie ruszyła, lecz cenzura już w pełni na niej działa.

    Czy mógłbym więcej dodać?
    Raczej niewiele! (z wyboru)

    Skoro, będąc zwolennikiem (propagatorem) pełnej i niekrepowanej działaniami CENZORÓW wolności słowa i wypowiedzi – nie uznaje z zasady (i dla zasady) wszelkich form i objawów cenzury.
    Profilaktycznej (wstępnej) cenzury również.
    Nie różni się bowiem w praktyce niczym istotnym —->od innych form cenzury.
    Jeśli zatem okaże się – że „moderowanie” (czyt. praktyka wstępnego cenzurowania) komentarzy, jest nieodzowną częścią, elementem i stałą praktyką, nowej strony naszsalon24.org
    – to będę niestety, ale zmuszony, po prostu zrezygnować z odwiedzania tego „nowego miejsca”.

    Cóż mogę dodać na sam koniec, jeśli nie tylko:
    Jeśli z cenzurą i przy jej stałym użyciu —-> to bez Fatamorgana.

    Pozdrawiam Szanowną Panią

    Postcriptum:
    Zycie jest zbyt piękne i na pewno za krótkie, aby spędzać wolny czas (o który przecież tak trudno) – wśród i pośród przekonanych o swoich „racjach” cenzorów,”

    ——————————————————————————————–

    Powinno to działanie wyjaśnić zarówno moje org. stanowisko
    (treść komentarza) jak i zaistnienie tu 3 komentarzy dokonanych przez @Tadeusz2017

    Co zaś do samej treści wspomnianych właśnie przeze mnie komentarzy @Tadeusz2017

    Myślę, że obecność po lewej stronie fatamorgan – bezsprzecznie widocznego avatar, wyjaśnia w stopniu wystarczającym, wszelkie wątpliwości, dotyczące kwestii mojego „zalogowania” w momencie popełniania niepublikowanego wcześniej z powodu moderacji (czyt. cenzury) wpisu.

    Jednocześnie świadcząc o błędności Pani twierdzenia:

    „(…)Cieszę się, że nieporozumienie z moderowaniem komentarzy już się wyjaśniło 🙂(…)”

    Pozdrawiam

  38. fatamorgan

    fatamorgan Twój komentarz oczekuje na moderację.
    11 marca 2017 o 17:53

    —————————————–

    Realia!

  39. Fatamorganie!

    To jest jakiś problem techniczny.
    W komentarzach do moderacji znalazłam również komentarz LordaJima do notki Piko.
    Ale nie jestem autorem notki więc nie mogłam go moderować.
    Pana komentarze zmoderowałam i są.

    Trzeba to zgłosić do Nohooda i poprawić.
    To nie ma nic wspólnego z cenzurą.
    My tu już trochę różnych problemów technicznych przeżyliśmy.

    Pozdrawiam

  40. Sorry.

    Ten komentarz oczekujący na moderację jest do notki Roariana.

    Propatrianie zmoderuj go, bo ja nie mogę!.

  41. Wklejam komentarz @Izaluki, bo z jakichś nieznanych mi powodów nie może się ukazać tu:

    „Właśnie natrafiłam na ciekawą interpretację akcji „nie dla Tuska w Radzie Europejskiej”. Otóż autor sugeruje, że oprócz sprzeciwu co do reelekcji Tuska, celem było niepodpisanie przez polski rząd konkluzji ze szczytu, a to z powodu zapowiedzianego punktu obrad dotyczącego opracowanie nowych zasad przymusowego osiedlania uchodźców w krajach członkowskich.

    W konkluzji niepodpisanej przez Beatę Szydło istnieje oświadczenie szefów państw i rządów, że podczas obecnej prezydencji – czyli do końca czerwca – osiągnięty zostanie kompromis ws. reformy prawa azylowego przewidujący m.in. obowiązkową relokację uchodźców.
    http://oprzecinek.salon24.pl/763326,czy-to-o-to-chodzilo

    Jeśli rzeczywiście brak podpisu polskiej Premier miałby mieć znaczenie podczas wypracowywania takiego kompromisu, to byłby to moim zdaniem strzał w dziesiątkę.”

  42. Polel

    Ewula
    Hi :)))))
    No fajowe masz blogowisko
    NO-ALE Fatka cenzurujecie hiba
    Niezle !!!!!!!!!!
    :)))))))))))))
    Normalnie i wogole szok hahaha
    LOL :)))))))))))
    Fatek tego incydente
    NO-TO bankowo dlugooooooo
    Hiba nie odpusci
    NO-ZEBY doctore i to z H….
    Tak jawnie Cenzurowac !!!!!!!!
    LOL :))))))))))))))
    Normalnie i wogole jaja na max
    :))))))))))))))
    :)))))))))))))))))))
    Pi-eSy LOL :)))))))))))

  43. Polel

    Ewcia normalnie i wogole
    NO-TO dalej sie rechotam
    No z Cenzores jak Fatka
    Se potraktowali ‚tu’ :))))))))
    Musial przezyc to bankowo ‚mocno’
    NO-BO nawet telefone nie odbiera
    :(((((((((((
    NO-a tego to jeszcze nie grali
    Odkad Polel Fatka zna
    NO-ALE moze jezd ciupke zajety
    Pi-eSy. Fatek to hiba jeszcze niewie
    NO-ZE ‚I am back’
    Pi-eSy #2 No sie znaczy teraz juz WIE
    NO-BO mu sie nagralem :))))))
    Pi-eSy #3 Jade do Bargosikow
    BO tam sie juz placuszki ziemniaczane dla Polela smaza
    :))))))))))))))))
    Miam miam :))))))))))))
    Pi-eSy #4 No hiba se jednak kupie mobile jakiesik
    NO-Zeby bylo z daszkiem
    NO-BO no ciupke deszczyki ostatnio za czesto padaja jak na Polela new gusto (I am getting old or something)

  44. @Polel
    Tu nie ma cenzury. Zdarza się, że niektóre komentarze trafiają do zatwierdzenia (są niewidoczne ogólnie, jako oczekujące) z przyczyn niezależnych od adminów.
    Jeszcze nie było tak, żeby jakikolwiek komentarz się nie ukazał, te do moderacji z opóźnieniem lub nie ale się ukazały.
    Pzdr.

  45. Polel.

    No coś Ty, tu nie ma żadnej cenzury. Się czepiasz :)).

    Trochę mamy problemów technicznych z moderowaniem i w ogóle, ale pomału to opanujemy.
    No, ale Ciebie moderowanie jakoś szczęśliwie ominęło :).

    Ja się czuję jak na Tajemniczej Wyspie, co trochę coś odkrywam, kapitan Nemo jak zwykle w ukryciu, ale czasem coś podpowie. Lord Jim też robi co może. Obecnie pełni obowiązki kapitana więc jakby co, to do Lorda….

    Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej.

    Fatamorgan chyba się nie obraził, tylko jest ostatnio bardzo zajęty, do mnie też się nie odzywa.
    Trochę sobie z Fatamorganem porozmawialiśmy o tym i owym, ale pewnie sam Ci to powie.

    Ciocia Jadzia jak zwykle dba o Ciebie, ale nie przejedz się 🙂 . Samochód to już dawno miałeś zamiar sobie sprawić, trzeba dbać o zdrowie :).

    Janki wracają do dawnego komentowania, bo im notowania spadają, ale chyba niewiele sobie poprawią, bo tam jest atmosfera jak w maglu. Jest jeszcze parę sensownych osób, ale reszta i komentatorzy, to zjazd w dół.

    Trochę się działo, jak Ciebie nie było, ale nie wszystko przychodzi mi teraz do głowy :).
    Pomału Ci dopowiem 🙂 .

    No to miłego dnia u Bargosików 🙂

  46. Polel

    Hi Ewcia:)
    Normalnie i wogole to fajowo tu jezd
    LOL :)))))))))))
    Matrix
    :))))))))))))))
    Na max!!!!!!!
    Lubie to
    :)))))))))))
    Pi-eSy Dumam se teraz ciupke jak do Jimmy napisac :)))))))
    NO-BO walnal mi komenta ze hej
    :)))))))))
    Glowa normalnie i wogole nie miesci
    Bankowo nie chce pomiescic dlatego
    Bo Polela glowa nie byla szkolona @ Polish University
    :)))))))))))

  47. Się czepiasz i czepiasz 🙂

    A jak tam u Bargosików? Jak zwykle? No to chyba głowa ciężka :))).
    Jak się zrobi lżejsza to wszystko pomieści :)).

  48. Polel

    Hi Jimmy 🙂
    Normalnie i wogole to juz Ci wierzylem jak napisales ;
    ‚Tu nie ma cenzury’
    NO-ALE jak tu wierzyc ?
    No jak???
    NO JAK ?????????
    NO JAK ???????????????
    No jak :)))))))
    Jak TY SAM opisales
    :)))))))))))
    Co CENSORES musza robic……
    Jak sie trafiaja komenty
    NO-CO ….co trafiaja do….
    ‚ zatwierdzenia’
    LOL :))))))))))
    Biedne wy jezdescie Adminy
    Co z przyczyn od was niezaleznych (to od kogo zaleznych ???????hahahaha)
    Jezdescie Cenzores
    Co walcza z ‚oczekujacymi’…..’niewidocznymi’ ….comments
    :)))))))))))))))))))))
    Co bez cenzury sie wszystkie pokazuja
    LOL:)))))))))

    You guys are
    Absolutely
    Definitely
    Obviously
    THE BEST !!!!!!!!!!!!

  49. Polel

    Hi Ewulcia:)
    Sie nie czepiam
    Tylko wznosze sie wyzej
    Na ciupke wyzsze poziomy myslenia :)))))))))))))))
    Polish style myslenia znaczy sie :))))))))

  50. Polel

    Ewcia :))))
    Nie jak bylo….
    Tylko jak jezd :)))))))))))
    NO-BO dalej jezdem u Bargosikow
    :)))))))))))))))))
    Mocze sie w baseniku i namakam w sauna (na zmiane) i ani mysle nigdzie indziej byc:)))))))))))
    Cieplutko tu jezd :))))))))))))))
    Pi-eSy Lebek nie jezd ‚ciezki’ bo zakrapialismy rumkiem tylko ciupke jak real dzentelmans :)))))))))))))))
    Pi-eSy #2 NO-ALE bankowo later ciupke wiecej jak ciupke
    Nadrobimy TO !!!!!!!!!
    :))))))))))))

  51. Hej Polel 🙂
    Polej i będzie git 🙂
    THE BEST !!!!!!!!!!!!

  52. Polel

    Jimmy:)
    Wez ciupke sie opamietnij
    Polewac before noon ???????
    :))))))))))))))))))
    LOL
    Tu nie Polska zeby z rana polewac
    :)))))))))))))

  53. Polel.

    Jasne, jasne. Real dżentelmen z rana mogą się tylko moczyć w baseniku. O saunie nie wspomnę.

    No, ale wieczorkiem to co innego :)). Nie ma to jak na urlopie :).
    Chyba już u tych Bargosików zostaniesz na dobre :)).
    Ciocia Jadzia się ucieszy :)).

  54. Polelu
    after night tysz nie zaszkodzi,
    wiem wiem, tam nie polewają 🙂 grubo po 10-ej to już nie takie rano 🙂
    Chyba nawet Ci zazdroszczę „przygód” 😉
    Zabrałbyś byś kiedyś mnie, chłopinkę na jakiś survival games Bro 🙂

  55. Polel

    Wiesz Ewcia mobile se kupic moge ale i tak ciagle mnie niema……to wlasciwie poco mi miec ten samochod…..
    Babcia co u niej mieszkam ma swoj w garazu i na moj to z miejcem byloby ciupke i tak ciezko
    Bo reszta miejsca zajeta takimi roznymi pamiatkamu i garden tolls co jej maz mial jak jeszcze zyl…
    Jak bym kupil to wiem ze by powiedziala zebym zrobi sobiel miejsce w garazu
    A wtedy by trzeba to wszystko gdzies dac albo wyrzucic i tego jej nie zrobie…….bo nie
    Na wjezdzie nie moglby stac bo jest niby bardzo dlugi ale za waski a zeby poszezyc to by trzeba zywoplot wyciac co po dwoch stronach rosnie odkad dom byl zbudowany no i tego tez nie zrobie
    Tak ze musi hiba byc jak jest

  56. Polel

    Ewcia:)
    Ciocia Jadzia ma radoche bankowo
    No-bo ma extra Kim rzadzic :)))))))
    Wyslala mnie juz o 6 rano po swieze lososie bo bedziemy wieczorkiem wedzic :)))))))))))
    40/mil do Chicago musialem zasuwac i to bez szemrania ze za wczesnie :))))))))))
    Terrrrrorystka normalnie i wogole !!!!!!!!!!

  57. No, hiba, że się coś zmieni :). Ale pewnie jeszcze nie teraz.

    Z Fatkiem już się porozumiałeś? On teraz w ciągłych rozjazdach i nie ma czasu na nic.
    No, ale coś za coś.
    Trochę rozmawialiśmy o dziwnych sprawach tego świata. Trudno to zrozumieć i może lepiej nie wiedzieć, bo czy to coś może zmienić?

    Byłeś daleko, więc pewnie nie śledziłeś bieżącej polityki, zwłaszcza polskiej.
    My tu jak w Okopach św.Trójcy musimy bronić status quo, bo jeszcze u nas jest w miarę normalnie, ale nie wiadomo jak długo.
    Opozycja robi co może, na razie bezskutecznie, ale to może się zmienić.

    O, widzę Twój nowy komentarz.
    Ciocia Jadzia terrorystka… :))). A Ona wie o tym?
    A jak się czuję Oficer, który musi się podporządkować kobiecie, choćby to była nawet tak ważna osoba dla męskiego żołądka jak ciocia Jadzia?

    To tak trochę w kontekście rozmowy u Piko o wczorajszym konflikcie :).

  58. Polel

    Ewcia :)))))))))
    Juz myslalem ze to the Cenzores
    A to tylko moj koment wyladowal pod Inna nota
    Jak niewiem :))))))))
    NO-ALE ciupke mi phone zaparowal
    Hiba dlatego…….nie wid,ialem gdzie go slalem
    Fatka niema :((((((
    Ciupke tylko gadalismy via videoconferencing
    Ma.wrocic late juz wieczorem ale czy przyjedzie tu to niewiemy
    Dobra dobra Ewcia tylko latwo Ci mowic …..
    No-bo cioci Jadzi powers nieznasz
    Nie tacy jak Polel przed powers.cioci Jadzi pekali jak banki mydlane !!!!!!!!!!
    :))))))))))))))

  59. Trochę słyszałam o tej power cioci Jadzi.
    Są na świecie rzeczy, o których się filozofom nie śniło :)).

    A Fatek pewnie chce pobyć trochę z rodzinką, bo mu teraz tego brakuje.
    Może się jakoś spotkacie.
    Długo będziesz tym razem na urlopie?

  60. Polel

    Ewciu
    Nie no spotkamy to sie bankowo:))))))
    Jak nie wieczorkiem to jutro
    Ciupke se w domku pomieszkam
    ::)))

  61. No to super. Należy Ci się :)).

    Miłego biesiadowania i nie zaparuj się :))).

  62. Polel

    Hi:)
    No wiesz Ewciu
    Normalnie i wogole ciupke przeginas :)))))))))))))
    Polela o zaparowywowanie sie podejrzowywujesz ……
    Wstydz sie swoich o Polelu wyobrazen :))))))))))))))
    Primo to hiba uno razy no maxsimo few times sie zdazylo :)))))))))))
    No-i tylko to bylo przez kuszenie i rozrzutnosc skapego z natury Bargosika i moja slabosc do Rumiku z najwyzszej poleczki
    No jak mialem odmawiac Ewciu
    No no jak ???????
    Jak moglem powulutku lyczek za lyczkiem smakowac moj ulubiony over 20 years old Rumek :)))))))))
    NO-a taniego rumku Polel nie pije !!!!!!!!!!
    Dlatego i pijam moj Rum rzadko Ewciu
    NO-BO taki rumek z Jamajka
    NO-TO kosztuje over $150 per bottle jak ma 21 latek
    Sie znaczy wtedy ze jest ‚dorosly’
    i smakuje take jak ma smakowac po 20 latach ‚ dojrzewania’ w debowych beczuszkach
    Miam miam
    Pycha
    :)))))))))))))))
    Bargosik tak zasmakowal
    NO-ZE kupuje teraz tylko.taki
    :))))))))))
    NO-i jezd Polelowi bardzo wdzieczny :)))))))))))))
    NO-ZE nauczyl go jak kase ma wydawac i na co !!!!!!!!!!!!
    :)))))))))))))))))))
    Bargosik to nawet trzyma teraz w barku na gornej poleczce 30 years old 90P
    NO-ALE sknera jeden teraz drabinke to chowa zeby nie brac
    :((((((((((((
    Taki z niego ‚przyjaciel’ …….

  63. Polel

    O …….
    Jaka rodzinna atmosferka tu jezd
    :)))))))))))
    Ciupke se poczytalem o czym people tu pisza……..
    OK spadam juz for now
    NO-BO chce jeszcze sie przebrac u siebie w domku przed Kosciolkiem

    Pi-eSy No-a potem na ciupke do Fatka :))))))

     

  64. Pi-eSy No-a potem na ciupke do Fatka :))))))

  65. Hej, Polel 🙂

    Jak widzę spędziłeś wczoraj miły dzień u Bargosików, bo pozytywny nastrój pozostał :).

    Chcę tylko zaznaczyć, że pan Bargos nie jest sknerą tylko szanuje pieniądze i swój doczesny dobytek, bo amatorów na „kwaśne jabłka” jest pewnie niemało:)

    U nas też jest taka rodzinna atmosfera. Trochę jak u cioci na imieninach. Czasem ktoś komuś da w łeb, ale potem wszyscy się przepraszają i znów jest miło i rodzinnie.

    Jak się lepiej rozejrzysz, to zobaczysz, że z naszego pierwszego salonu Prop (Propatrian), zrobił sobie „Zajazd pod Petem” i ja się tam boję wchodzić, bo niby już nie jestem nastolatką, ale czasem się mogę zadziwić :)).

    Zaglądają tu do nas z dawnego S24 różni tacy, co to po imprezach jeszcze nie mają dość i trzeba ich tu utulić do snu.
    Wtedy na szychcie w Zajeździe jest Provocatio i różne nocne marki i snują te opowieści dziwnej treści.
    Fajnie jest.

    A na nowym PT to już wiesz, bywa sztormowo, ale Kapitan wraca, więc może uspokoi atmosferę.
    Są tacy co nazywają nas bogoojczyźnianymi fymowcami, ale nie wiem jak to się ma do tej Sodomy i Gomory w Zajeździe.

    Jak już wspomniałam zagląda tu FYM z ferajną, więc może utworzy się kategoria smoleńska, chociaż na razie temat przycichł.

    Eska z oddali prycha na fymowców, a Lord Jim daje temu odpór. Mocny odpór 🙂 .

    To tak w wielkim skrócie zarysowałam Ci obecną sytuację, reszty się sam powoli dowiesz.

    Pozdrowienia dla Fatamorgana i Jego rodzinki :).

  66. Polel

    Hi Ewciu:)
    Note walnelas brand new
    Ciupke se juz poczytalem
    Walne tam bankowo swojego komenta
    NO-ale teraz to wole tu pisac……
    NO-BO tu subject ciupke ‚lzejszy’
    NO-a jakos nie pasuje hiba
    NO-ZEBY pod nota about Hero’s….
    Normalnie i wogole to nasz Fatek
    Niezle sie zakopal w ‚just work’………
    Wiesz Fatka to teraz calymi tygodniami niema w domu
    NO-i sa tego skutki…
    Zmeczony jezd na max….
    Masakra mowie Ci !!!!!!!!!!!
    :((((((((((((((
    Wale ze to Fatek pewnie przeczyta
    Bo cosik na Polela gusto
    No za duzo Fatkowi wszyscy daja ‚support’
    NO-a niema komu hiba loud!!!!!! powiedziec
    Wyluzuj ciupke i zwolnij tempo!!!!!!
    Wczoraj probowalem swoje powiedziec …..
    No-ale uslyszalem tylko ‚speech’ about ;
    Importance of his work and……
    No do dupy z tym jezd
    :((((((

  67. Witaj :).

    No, słyszałam o tej nowej pracy. Za dużo wziął na siebie i teraz ma problem. Fatamorgan traktuje to chyba trochę misyjnie i ambicjonalnie i będzie chciał w tym wytrwać, ale cierpi na tym i On i rodzina.
    Wątpię czy uda Ci się coś zrobić w tej sprawie. Będzie tak ciągnął dopóki mu zdrowie pozwoli. On sam ma już tego trochę dość, no ale się podjął……

    Chyba wszyscy znamy takie sytuacje, że coś musimy, mimo wielkiego wysiłku i czasem ponad siły, Ty też. Szkoda Fatamorgana, ale przecież nie będzie to trwało wiecznie.
    Dobrze, że rodzina Go wspiera.

    Napisałam nową notkę, bo Piko mnie zdopingował. Nie chciałabym, żeby tu były tylko rozmowy personalne, chociaż takie ułożenie sobie wzajemnych relacji też jest ważne.
    Przypomina mi to rozmowy w mojej KZ, kiedy poczuliśmy podmuch wolności i każdą sprawę rozbierali na części pierwsze.
    To też było potrzebne i wiele mnie nauczyło.

    O Wyklętych muszę od czasu do czasu coś napisać. Mam taki jakiś przymus wewnętrzny 🙂 Ale to wiesz :).

    Napisz tam coś od siebie, jak będziesz miał chwilę.

  68. I wiesz co? Miałeś rację pisząc, że jak szybko nasz portal się nie powiększy, to ludzie zaczną sobie skakać do oczu, jak to napisałeś „wezmą się za łby”.

    Poczytałam sobie trochę i wystarczy. Idę teraz poczytać książkę w spokoju.

  69. @EB:

    brali sie tez za lby i na wielkim portalu.
    tu tylko wyrazniej to widac.
    reszta zalezy od dojrzalosci.

  70. Rk1

    Na wielkim portalu można było stworzyć sobie enklawę. Tu z tym trochę trudniej, co nie oznacza, że niemożliwe.

    Ja zawieruchę lubię tylko w miarę, trochę jak pieprz do potrawy. Jak przepieprzysz, to nie zjesz :))).

  71. Polel

    Hi Ewciu:)
    Normalnie i wogole to wglada na to
    Ze za ‚lby sie targaja’
    NO-BO niewiele w nich maja
    :))))))))
    NO-i ksiazki fajowej do czytania
    NO-TO hiba nie maja tez :)))))))))
    LOL :))))
    Supero jezd :))))))

  72. Polel

    Stasznie se leniuchuje
    Primo jezd
    :)))))))))
    Siedze se dzis znowu u Bargosikow
    Cisza :))))))
    NO-i spokoj na max
    NO-BO nawet cioci Jadzi niema
    Wybyla se gdziesik :))))))
    NO-i ciupke se czytam news
    Ale smiema :)))))))))
    LOL :)))))))
    Ciupke se plywam
    No-i grzeje sie w sauna :))))))
    No-i ciupke se podjadam (lososki wywedzone supero)
    No-a w przerwach se dumam
    NO-ALE tylko ciupke se dumam
    :)))))))))
    NO-TAK z umiarem godnym filozofa
    NO-ZEBY bylo madrze tak i zeby se glowki nie obciazac…..
    NO-BO bankowo under load & pressure on the brain
    NO-TO mozna cos glupiego wydumac
    :)))))))))))))))))
    Pi-eSy last sentence in close connection to Fatek’s ‚investigation’ about Polel’s whereabouts
    Pi-eSy#2 Ewcia wybij to Fatkowi z glowy…….Polela nie chce sie posluchac i dopytuje ciupke za duzo
    Pi-eSy#3 Fatek ciupke za bystry jezd!!!!!!!!!!!
    Pi-eSy#4 Bede mogl (jak bede mogl) to sam ciupke ‚opowiem’

  73. Polel

    Acha :))))
    No-i.ciupke o pilce w grze
    Polskich zawodnikow
    NO-TO hiba nima na boisku
    Koniec drugiej polowy Ewcia
    Wynik przesadzony
    Porazka bedzie bankowo
    NO-BO to ustawka jezd
    Po podaniu Holedrow do Niemcow
    Czego to nie zrobia zeby Europa strzelila se samobuja…
    Turcy beda kontratakowac
    Wszystko naszykowane jezd
    Wlasnie pompmuja pontony
    Pi-eSy nNormalnie i wogole to nice przepiwidnia jezd tylko takie politico hocki_klocki Polela
    :))))))

  74. Polel

    NO-ALE Ewula
    Co ja tam wiem……..

  75. Polel.

    Uff!!
    No to po kolei.

    Książka jest dobra na wszystko, tak jak piosenka. Starsi Panowie Dwaj wiedzą co mówią.
    W tym zacietrzewieniu to nie zauważyli, że przyszła już wiosna. U Was też?

    No to ja im przypomnę. Może usłyszą. Przy okazji przetestuję PETa 🙂
    I zobaczymy 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=DimEBZWj9MQ

  76. No i pstro :). To jeszcze raz:

    .

  77. Ho, ho, nauczyłam się :)).

    No to dalej.

    Główki obciążać za bardzo nie można, to wszyscy mądrzy wiedzą :). A z dumania to potem różne rzeczy wychodzą. Mickiewicz o tym pisał.

    Rozkoszuj się więc do woli ciepełkiem i łososiami, bo nie wiadomo jak to długo będzie,

    A co do Fatka, to ja Go bardzo dobrze rozumiem, bo mnie też skręca :)).
    Śledztwo prowadziliśmy trochę pospołu, no ale wysiedliśmy :)). To chyba nie na nasze głowy, nawet Fatka.
    Może kiedyś …….wiem, że nie możesz przecież.

    A co do polityki…… to napiszę trochę później, bo teraz mam serial :))).
    Jest taki jeden, który oglądam od lat i proszę się ze mnie nie nabijać.
    To nara :)).

  78. robin4123

    ” Walczymy o liczącą się pozycję w Unii”

    Ty to naprawdę nazywasz „walką”?
    Ja myślałem, że większego błazna rząd polski z siebie zrobić już nie potrafi, ale (jako, żem leming) – po prostu się pomyliłem. 🙂
    Bądź zdrowa …
    Nie zaglądasz do Echo24?
    Koleś ma zagwozdkę: pomimo zapowiedzi Bogny – jeszcze nie można banować … brrrr …

  79. Robin.

    Masz rację, pomyliłeś się.

    Do pana Krzysztofa zaglądam czasem na Naszeblogi. Zapraszałam do nas, ale na razie bezskutecznie.
    Pan Krzysztof czeka na powrót dawnych, dobrych czasów na tej jajecznicy :).
    Ale chyba się przeliczył. Myślę, że jeszcze trochę i tu dotrze.

    A komentować już można bez FB, czy dalej trwa ten obłęd?

  80. Polel.

    My robimy co możemy, za wiele nie możemy. To nie czasy Jagiellonów, kiedy się liczyliśmy. Przecież nie mogliśmy poprzeć Tuska.

    Sytuacja w ogóle dojrzewa do jakichś rozstrzygnięć. Fatamorgan też o tym pisał.

    Mówisz, że ustawka…Być może. Armia uchodźców w Europie czeka na sygnał, a armia turecka jest bardzo silna. Erdogan dogaduje się z Rosją i marzy mu się coś na kształt Imperium Osmańskiego. Bliski Wschód i jak dawniej pół Europy.
    A co na to USA? Będzie się przyglądać?

    Nie jest bezpiecznie, a te barany w Europie dają im coraz więcej uprawnień. Podobno Turcy w Niemczech mają mieć prawo wybierać samorządy lokalne. To może i wojny nie trzeba będzie prowadzić, żeby przejąć władzę.

    Dziwię się zwykłym ludziom, że tego nie widzą, że nie postawią temu tamy w wyborach. Ale widocznie przepowiednie muszą się wypełnić.

    Co my możemy zrobić na tym boisku?
    Chyba tylko próbować nie dać się ograć i ponieść jak najmniejsze straty.

  81. robin4123

    EB

    Trochę nie zrozumiałaś …
    Jeśli ja się mylę – to rząd jeszcze bardziej się błaźni.
    Ergo – przyznajesz rację, że istnieją granicę durnoty, które jednak można przekraczać bez zbytniego wstydu i dezynwoltury …
    Ale cóż …
    Pan Krzysio nie doczekał się banów i to mocno musi irytować tego narcyza.
    Pewnie już nie kocha Bogny i Igora jak ongiś bywało.
    Piszą mu tam różne trolle i poradzić se biedaczek nie może bez przycisku „usuń”.

    To straszne, jak Jankowie się obeszli z zamordystami

  82. Robin

    No, tak, trochę za szybko przeczytałam. Ale intencję moją chyba zrozumiałeś?

    Dlaczego uważasz, że rząd się zbłaźnił? Na czym to błaźnienie polegało?

    Na tym, że nie chciał poprzeć osobę, która działa tam w interesie Niemiec i jest na pasku tych, co prowadzą Europę do zguby?

    Czy można to było lepiej rozegrać? Nie sądzę. Za Gdańsk wciąż nikt nie chce umierać, ale za inne sprawy już prędzej.

    To było przegrane od samego początku, bez względu na to jakby się zachowało V4.
    To była ustawka, tak jak pisał Polel.
    Czy mieliśmy się na to zgodzić?
    Tusk gra przeciw Polsce, przeciw rządowi. Czy inaczej zachowałoby się każde inne poważne państwo?

    Na Tusku już ciążą zarzuty, będzie miał problemy prawne. Mieliśmy wziąć to na klatę i popierać kogoś takiego?

    Nie zawsze większość ma rację. My bronimy czegoś więcej niż tylko stołka w Brukseli.
    Ja wiem, że to co się w Unii dzieje to jest bardzo brudna i brutalna gra i to się źle skończy dla tych państw.
    Pokazaliśmy, że mamy zasady. I wiem, że to jest śmieszne wobec tych cyników, ale to jest nasza broń.
    Wciąż mam nadzieję, że ludzie w Europie się ockną i wtedy przypomną sobie co mówiła Polska.

    A pan Krzysztof to chyba nieźle Ci zaszedł za skórę? Możesz sobie teraz poużywać do woli :).
    Można już tam komentować? Tak pytam, z ciekawości :))).

  83. robin4123

    EB
    Błazenada rządu polega m.in. na tym, ze całość ogłosił jako „sukces” i apologeci in spe witali na Okęciu Szydło jako „zwyciężczynię”, choć za pięć minut biedny i nieporadny Waszczykowski dał sygnał, że Unia jest „be” i trzeba „obniżyć do niej zaufanie” (cokolwiek to znaczy w słowniku wielkiego Ministra i Patrioty).
    Pokazaliśmy, że mamy zasady?
    Kto pokazał?
    A ile procent Polaków życzyło sobie takich „rozwiązań”, do których dążyła Szydło?
    Zresztą…
    Gdyby chociaż ona tego chciała …
    Wiadomo, że Premier Suwerennego Rządu Polskiego jest tak samo suwerenna jak i Prezydent tegoż.
    Wam w ogóle nie przeszkadza, że ktoś rządzi zza firanki?

    Jesteś dość stateczną osobą i daleko Ci do blogowych przepychanek i szpetnego ad personam, ale nieraz mam dziwne wrażenie, że traktujesz mnie jak troglodytę, który oślepł, ogłuchł i stracił czucie w palcach.
    Wybaczaj, miła Pani, ale to, co Ty nazywasz „wstawaniem z kolan” – ja zwę po prostu błazenadą na użytek wewnętrzny.
    Cała polityka zagraniczna PIS-u na tym polega..
    Żebyś Ty myślała, że „nie damy klamry ni guzika”..
    Tak naprawdę – deprecjonują nas za granicą i ośmieszają.
    To wszystko ..
    Nara ..
    Śpij spokojnie

  84. robin4123

    Komentować można.
    Tylko z fejsbuka. 🙂
    Bogna znowu zrobiła w konia swoich szwoleżerów 🙂
    O Pasierbiewiczu nie pisz mi już lepiej …
    Ten człowiek musi być co rusz chwalony i podziwiany.
    Inaczej zamienia się w Don Pedro z ulicy Mysiej …
    Jak mogłaś ze swym intelektem kadzić temu głupawemu poszukiwaczowi chwalby i taniego poklasku?

  85. Dobranoc. Odpowiem Ci jutro.

  86. Anonim

    @ robin4123

    = Tak naprawdę – deprecjonują nas za granicą i ośmieszają =

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    za jaką granicą? zreszta co to kogo obchodzi co sobie zagranica o nas mysli piórami tegich polskojęzycznych głów?

  87. Polel

    Ewulka:
    Sie rozpisalas
    Ciupke tego jezd
    :))))))))
    Mickiewicz..
    Lubie Adasia se poczytac
    :))))))))
    Bo ciupke przypomina mi sie wtedy
    …….poczekaj to jakos tak. …
    Kraj lat dziecinnych co zawsze zostanie piekny i czysty jak pierwsze kochanie……..
    :)))))))))))))))
    NO-ALE poetry & politico normalnie I wogole bankowo.nie idzie razem
    NO-TO zostawmy poetry
    NO-Zeby jej politico nie pobrudzic
    ………..
    Ewcia :))))
    NO-TO teraz Polel kum kum
    Sie znaczy kumam :)))))))
    Fatek z Toba ‚pospolu’…….
    LOL.:))))))))))
    NO-a ja to se myslalem
    NO-ze Fatek solo
    Sie wil i ‚skrecal’ na pierwszym stopniu do piekiel . …
    :))))))))))))
    Anyway Ewa
    Powaga teraz
    Sorry my Friends
    I simply can’t
    ,…………..
    NO-ALE to be
    No cjupke like Nostradamus
    NO-TO Pelelowi wolno byc
    Ewcia ciupke fuche odwalilas czytajac co pisalem!!!!!!!!!
    Sie znaczy : ))))))))
    Ewciu kto jak kto ale Ty
    No powinnas zalapac
    Ewa….
    …wroc do ‚przepowiedni’
    :))))))))))
    Pi-eSy Seriale sa fajowe
    Ja tam sie ‚nie nasmiewam’
    NO- BO
    Sam…..no….to…..
    Nadrabiam Marco Polo
    season 2
    :))))))))))))

  88. Polel

    Hi:Ewcia:)
    Normalnie.i wogole wiosna
    Pytalas….odpowiadam
    Info ;
    Jutro ma byc over 20 degree Celsius
    Lubie to:)))))))))
    Ciupke zaczyna nawet wiosna pachniec :)))))))
    Ciupke extra se pobiegalem z Rana
    Tak z 10 mil extra
    NO-BO :)))))))))
    Polela legs …
    Ewcia
    Perfecto!!!!!!!
    :)))))))))))))
    :))))))))))))))))))
    ‚Nowy dzien i nowe zadania’
    Continue …………
    Leniuchowania………
    Zaczynam wlasnie od sniadania
    Miam miam :)))))))
    Secret wczorajszego ‚wybycia’ Cioci Jadzi finally (no ciupke wiecej jak ciupke i mnie ‚krecila’ ciekawosc) ……uncovered:))))))))
    Misja specjalna byla
    Zakupy robila :)))))))
    Ma sie chody
    No-to sie ma przychody i wyprawke sie dostaje :)))))))))
    No ciupke na czasie zreszta
    NO-BO lodowke Polela wypelnialo Echo :))))))))))
    Pi-eSy Echosores mi sie ciupke przypomnial
    NO-BO wiesz Ewcia ‚pustka’ plus Echo
    LOL :))))))))))
    Pi-eSy#2 Normalnie i wogole to hiba
    odwiedze Echosore blogowisko albo co :)))))))

  89. Polel

    WOW !!!!!!
    Normalnie i wogole szok na max!!!!!
    Ciupke se pobylem na blogowisku Profesore Echosore Cenzore z Krakowa
    Ewcia co za porazka intelecto
    …….starosc jednak jest straszna!!!!!!!!!!!!!

    Pi-eSy szkoda goscia
    :((((((((((

  90. Polel.

    No, teraz to Ty się rozpisałeś :).

    Co Wy tak z Robinem na pana Krzysztofa najeżdżacie? A czytałeś notkę :

    http://salonowcy.salon24.pl/763884,rzad-beaty-szydlo-musi-odejsc-przelala-sie-szala-goryczy

    Bardzo dobra notka, a reszta to skutek działań S24. Jak dopuścili tych z FB, przed którymi nie można się obronić, to opadł go odwieczny „przyjaciel” i robi zamieszanie.

    Poza tym nie ma tam dawnych gości „kawiarenki” i takie są skutki. A mówiłam, żeby do nas przyszedł. Tu by jego „przyjaciel” został właściwie przyjęty :)).

    A tak poważnie. Pan Krzysztof ma swoje wady, czasem coś nie do końca przeczyta i reaguje jak „Cześnik Raptusiewicz”, ale jest po naszej stronie i co może to robi, żeby nie wróciła ta banda do władzy.

    Można się nie zgadzać z pewnymi metodami, ale dobrych intencji nie można mu odmówić.

    Sam tam zginie, bo atmosfera na S24 jest nie do przyjęcia. No, ale to on musi wreszcie do tego dojrzeć sam.

    Cieszę się bardzo, że już tak dobrze jest z Twoim zdrowiem. Nie spodziewałam się, że tak szybko wrócisz do formy.
    A wiosna chyba bardziej Was lubi, bo u nas wciąż mokro i chłodno. Zapakuj trochę tej wiosny w kuferek i wyślij do nas :)).

    Polel, ja próbuję się w tych politycznych szachach rozeznać. Niby rozumiem co się dzieje, ale przyszłości nie odważę się przepowiadać.
    Dlaczego uważasz, że Cię nie zrozumiałam?

    A co do Fatka, to Twój wielki przyjaciel, ale rozumiem, że you can’t i reszta jest milczeniem :).

    Tak w ogóle to masz wielkie szczęście do ludzi :)). A ciocia Jadzia, to już Cię hołubi jak swego :).

  91. Robin4123

    Czy Ty oglądasz tylko TVN?
    Nie masz szerszego spojrzenia?
    Ejże, pewnie masz, tylko tak specjalnie piszesz, żeby nam szpilkę wsadzić :).

    Dobrze wiesz, że sukces nie polegał na tym, że przegraliśmy 1:27.
    Nasz sukces polega na tym, że mieliśmy odwagę nazwać rzeczy po imieniu. Stanąć przeciwko tym europejskim błaznom (sorry, ale ja ich nie mogę inaczej nazwać) i powiedzieć, że król jest nagi.

    I chodzi o coś większego niż wybór króla Europy.
    Ratowaliśmy tę Europe pod Wiedniem i w 20 roku pod Warszawą i próbujemy ratować teraz.
    Nie widzisz tego, że to oni, nie my, strzelają do własnej bramki? Nie widzisz, że Europa, jaką znamy kończy się, że zmierzają do samozagłady?
    Ja się tylko dziwię, że obywatele Europy na to wszystko pozwalają, ze zostali tak strasznie zmanipulowani.

    My, mimo wszystko, zachowaliśmy trochę zdrowego rozsądku, oczywiście nie wszyscy, bo z mediów wylewa się kubłami smrodliwa ciecz, która zalewa ludziom oczy.

    Pytasz, czy mi nie przeszkadza JK trzymający rękę na pulsie. To Ci powiem, że całe szczęście, że tak jest.
    Gdyby to była sytuacja normalna, stabilne państwo z utrwaloną demokracją, z utrwaloną tradycją prawną, to wtedy uważałabym to za przesadę.
    Teraz zaś uważam za niezbędną konieczność.

    JK nie jest uwikłany w bezpośrednie rządzenie, które pochłania czas i siły i może, patrząc trochę z boku, widzieć więcej i reagować, jeśli trzeba. Poza tym jest mądrym politykiem, z kanclerską głową i dlatego jest tak bardzo niszczony. On przeszkadza wrócić tej bandzie do władzy. On przeszkadza wielu.

    Nazywam ich bandą, bo tak to wygląda z mojego punktu widzenia. Ja patrzę z pozycji polskiej racji stanu. A Ty?

    PS

    Przeczytałam, że @Lady non Profit nie żyje i zmroziła mnie ta informacja. Nie wiedziałam, zauważyłam tylko, że nie pisze już od jakiegoś czasu.

    Zaglądałam czasem na Jej blog. To była stosunkowo młoda kobieta, pełna życia i wigoru. Prowadziliście tam frapujące rozmowy :).
    Co się stało?

    Swoją drogą nad S24 wisi jakieś fatum. Tam w ogóle strach wracać.

  92. robin4123

    EB
    Przestań z tym TVN-em, to takie miałkie, stać Cię na więcej. Ja Ci nie wyrzucam, skąd bierzesz swoje informacje i światopogląd. Myślisz, że teraźniejsza tivi pod Kurskim nie kłamie w najlepsze?
    Ale, przyznam, trochę mnie rozbawiłaś, gdy napisałaś, że Kaczyński rządzący z tylnego siedzenia „ma więcej czasu i może patrzeć z boku” 🙂
    Będąc premierem – byłby pozbawiony tej optyki, naprawdę?
    I czasu?
    To nie pracownik manufaktury – robiący na akord, albo nadgodziny…
    JK przeszkadza bandzie wrócić do władzy – bo sam dba o to, by rządziła jego banda – widzisz, że to b. względne.

    Co do LnP – wielki żal.
    Byłem z nią w świetnej komitywie i jej inteligencja oraz kobieca kokieteryjność zniewoliła mnie, jak małego wyrostka z nieśmiałą wysypką w okolicach nosa.
    Zostawiła córkę …
    Cóż … Wszystko to marność nad marnościami i z góry może nawet na nas spoziera z ironicznym uśmieszkiem, szepcąc „o co oni się kłócą, do diabła?”

    Faktycznie… Patrząc na zimno i całkiem abstrahując od naszej miłości własnej – tracimy czas na głupawych najczęściej przepychankach, którymi dowartościowujemy nasze kruche ego, by potem w szale egoistycznej samooceny utwierdzić się, że czas to zgoła stracony i nie wnoszący nic nowego do naszego życia, albo chociaż zasobu wiedzy.
    Moja łajf mówi nieraz:
    – Znowu piszesz do tych wariatów?
    – Eeee … Tak ..
    – Przestań, do cholery, przecież to dziecinada na dłuższą metę …
    – Masz rację… już wyłączam …- choć wcale tak nie myślę …

    A może jednak to ona ma rację?

  93. No może my i wariaci, ale za to sympatyczni ). Czasem warto z wariatami zgubić :)).

    Bardzo żal mi LnP. Zżyliśmy się jednak na S24, bez względu na poglądy i opcje. Jak ktoś odchodzi, to jakby ktoś z rodziny, bardziej czy mnie lubiany, ale z rodziny.

    Politycznie to my się nigdy nie dogadamy :).

  94. robin4123

    Zostawmy więc politykę – to samo nakręcające się perpetuum mobile bez możliwości porozumienia.
    A co do wariatów – nie miałem na myśli akurat Was – z PT.
    Chodzi ogólnie o blogi, na których piszę, czego nie cierpi moja połowica (i chyba słusznie trochę), bo to straszna strata czasu, energii i nerwów niekiedy.

    PS

    Echo napisał kolejną kombatancką notkę, w której przedstawia swą martyrologię związaną z tym, że jakiś jego wróg sugerował, że był TW …
    To jego ulubiony temat .. o sobie samym 🙂
    Ciężko tam bez Ciebie i kilku innych apologetów…
    Myślę, że Jankowie właśnie jemu wyrządzili krzywdę największą i nawet Wasze żale nie prześcigną strat, jakie poniósł w wyniku wyprowadzek, peregrynacji i wędrówek blogerskiego ludu …
    Nieraz go czytam tak z doskoku…
    Po gruntowniejszej weryfikacji – facet nie jest aż tak inteligentny, jakby się zdawało z początku – a kompleksów ma więcej nawet niż Ukochany Przewodniczący i Budowniczy Gór…
    Cóż… teraz już tam nic nie napiszę, bo to też zawołany zamordysta, który rejteruje z placu boju – naciskając swą ukochaną banownicę…
    Miałki człek – narcyz, dla którego lustro to ulubiony „mebel” 🙂

    Nie skusisz się i z odsieczą mu nie przybędziesz?

  95. @ Robin

    Tylko mi tu wytrzymaj

    🙂

    Nie daj się

    🙂

  96. Nie, nie skuszę się :)).

    Poczekam na pana Krzysztofa tutaj. Może się w końcu ugnie :)).
    Ale muszę sprawdzić, czy stara wiara się odezwała :).

    A banownica już jest możliwa? No to się Janki starają :)).

    Ten wróg Echo24 to niezbyt etycznie się zachowuje. Sprawa ma głębsze dno, także polityczne.
    Pan Krzysztof podpadł pewnym sferom w Krakowie i teraz ma jazdę 24/24.

    Cenie go za tę wierność poglądom i odwagę w ich głoszeniu. Patrzę przez palce na inne sprawy. W końcu ja tylko blogerka :). Mogę sobie na to pozwolić :).

    To miłe, że nie uważasz nas za wariatów. jak widzisz nie taki diabeł straszny, choć od Prezesa :)).
    Może więc i ten Prezes też…..

  97. robin4123

    Lu

    Może jeszcze tu co skrobnę, ale od dziś „żółty” ma niebanalną przewagę nad Wami 🙂
    Po dodaniu ostatnich narzędzi – zrobiło się tam całkiem, całkiem.
    Rozumiem, że nie chcesz i nie możesz wrócić, ale tutaj zaczyna być lekko prowincjonalnie …
    Nie zrozum mnie źle – lubię wieś i rustykalne klimaty, ale jeszcze bardziej kocham gwar wielkiego miasta, gdzie rozmawiać możesz z tysiącami, a nie trzydziestoma (z których kilku muszę unikać, bo już napisali, że mnie wywalą bez orientu).
    EB liczy, że ktoś jeszcze do Was doszlusuje po dniu dzisiejszym …
    Być może … nadzieja zawsze umiera ostatnia …:)
    Ale może to i lepiej dla Was?
    Takie małe grono ma też swoje zalety.
    To kwestia podejścia.
    Wiem, że Ty sobie poradzisz, czego życzę z całego serca, słodka Lu 🙂

    Ostawaj w zdrowiu!

  98. Oki pachołeczku Janków

    Co kto lubi

  99. robin4123

    EB
    Banownica aż furczy już od rana…
    Dodali też „aktywne” i całość komentarzy tworzy spójny ciąg, nie trzeba otwierać kolejnych.
    Erek to obśmiał – pisząc, że wrócili do starych namiarów. To chyba dobrze, nie? Przecież się wynieśliście, bo ich zabrakło w styczniu. Na złego fejsa już wchodzić i logować się nie trzeba.
    Zadałem przed kwadransem pytanie Esce, czy zostaje na nowym ustrojstwie, czy wraca na stare (bo napisała już notkę – i komentuje) …
    Ciekawy jestem, czy ona też dyszy taką pryncypialnością, jak Wy?

    O Krzysiu P. już pisałem – mamy całkiem rozbieżne zdania co do jego osoby i niech tak pozostanie.

    Nie, nie zmienię zdania co do prezesa, tym bardziej, że nie musiałem go zmieniać w stosunku do Was.
    Zważ, że to nie ja mam Was za wariatów, tylko moja małżonka (oby żyła wiecznie!)
    Cóż …
    Będę chyba jeszcze zaglądał, ale nowa żółta zabawka wydaje się teraz o niebo powabniejsza.
    Ciekawe, czy tylko dla mnie .. ?
    Poczekamy – zobaczymy.

  100. robin4123

    Lula,
    pogniewałaś się?
    Well ..
    Wolę napisać prawdę niż mydlić Ci uszy słodkimi kłamstewkami …
    Tylko czego Ty ode mnie oczekujesz?
    Bym nie pisał tam, a udzielał się tu?
    Przecież nawet od siebie nawzajem nie oczekujecie takich zapewnień…
    Chyba.
    Mylę się?

  101. Nie pogniewałam się . Mówię co myślę.

    PS

    „Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda”

    Więc luz- każdy może zostać przy swoim zdaniu i cacy jest

    🙂

  102. @Lula:

    == każdy może zostać przy swoim zdaniu ==

    tolerancja, wyrozumiałość..

    moja kreff 🙂

  103. Polel

    Ewcia:)
    Normalnie i wogole to ciupke tloczno sie na Toim blogowisku zrobilo ……
    Wroce jak pojda spac
    :))))))))))))

  104. @Rubin
    Mi tam nie przeszkadza, że rządzi Polak. Nawet zza firanki. Przeszkadza mi , gdy rządzi Makrela i to nawet bez przejmowania się czy widać, czy nie.

  105. Polel.

    Przyszli tu za Robinem, bo On ma wzięcie :))).

  106. Robin.

    Ja S24 życzę dobrze, Niech się rozwija i służy dobrej sprawie.
    Moja tam nieobecność wynika z kilku rzeczy.

    Po pierwsze, straciłam zaufanie do właścicieli, od których humoru zależy każdy następny dzień.
    Nigdy nie wiem, co im przyjdzie do głowy i zwyczajnie nie mam ochoty tego sprawdzać.

    Po drugie, to na przeszkodzie stoi regulamin, którego nie podpisałam, bo nie chcę wszystkiego oddawać w ich ręce.
    Oni traktują nas, blogerów, jak chłopów pańszczyźnianych, a ja mam trochę inne potrzeby.

    Po trzecie, to ja tam nic nie znaczę, a Janki nawet ukryli mój blog. Bo napisałam dwie krytyczne notki?
    Nie jestem tam osobą oczekiwaną i w sumie niewiele tam wnoszę, a już na pewno nic ze swoim bogoojczyźnianym trendem.
    Tam teraz inne wiatry wieją.

    Może i weszłabym i coś u znajomych skomentowała, albo czasem coś napisała, ale to co powyżej, stoi na przeszkodzie.

    To nasze miejsce ma swoje szanse, ma pewien profil, który jest bardzo dzisiaj potrzebny, ma ludzi o dobrych piórach i jeżeli wytrwamy, to będziemy się rozwijali.
    Wszystko zależy od ludzi. Szansa na ciekawy portal jest.

    Zawsze możesz tu zajrzeć, jak dotychczas, jak będziesz miał ochotę.

    Pozdrawiam i miłych doznań na nowej odsłonie starego.

    Pozdrów znajomych.

  107. Polel

    Ewcia
    Normalnie i wogole
    Bidula sie czepila albo pech
    :((((((
    Polela ‚wypasione’ komenty
    Pewnie se poszly sie ‚pasc’
    NO-BO bankowo to nie Cenzores
    Bo Cenzores to tu nima
    :))))))))))

  108. Polel.

    Zależy o czym pisałeś :).

    Ja mam tak przy niektórych komentarzach. Tak miałam również teraz.

    Uratować komentarz można robiąc na strzałce wstecz, czasem 2 razy i czekać, aż komentarz pojawi się w okienku. Wtedy szybko go kopiuję i piszę dalej, co jakiś czas kopiując.
    Najlepiej pisać w wordzie i potem skopiować do okienka. Wtedy Ci nie ucieknie.

    Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale tak miałam równiez na starym salonie.

  109. Polel

    Oj Ewcia
    No o wszytkim bylo
    Primo sorto komenty byly
    NO-BO
    Polel szajsu
    NO-TO by nie slal
    :))))))))

  110. Spróbuj jeszcze raz, pliiiizzz :)).

  111. Polel

    Ewciu Ewciu :))))))
    Theory supero :))))))
    NO-o pisaniu using Word &……
    NO-ALE Polel z telefono
    :))))))))))
    Wiesz co
    NO-ALE to moze i lepiej ze komenty trafilo…….
    NO-BO bylo hiba ciupke to mutch true style ‚picante’ about Echosore
    Jeszcze by se Krakowiak przeczytal …
    NO-i serducho by profesore piknelo walnelo and….. finito mogloby sie stac in uno momento

  112. Polel.

    Musisz prześladować naszego pana Krzysia?

    Serca nie masz :).

    Może lepiej, że je wcięło :)).

  113. Polel

    Ewcia bylo tez o tym
    NO-co ciupke slabo zalapalas…

    Atentione ;
    To co o ustawce pisalem to
    Primo !!!!!!
    …o pontonach co sie juz ‚pompuja’
    Takie duze pontony
    No takie co w sklepach w dziale with sporting goods
    NO-TO bankowo nima!!!!!!!
    Pontony use in open sea
    No-co sie w nich miesci 30-40 people
    NO-TO…….
    ……to sa for very special use
    Hard to find and optain!!!!!!!!!
    Takie pontony byly ‚uzyte’
    NO-zeby te kilkaset tysiecy biednych uchodzcow na nich in 2015 & 2016
    Przyplynelo se do Europe
    Desperatos przyplyneli bo im zle bylo…….
    Teraz znow KTOSIK hiba nakupil tysiace takich pontonow (each cost over $7000)
    NO-i se teraz ‚pompuja’
    Ewcia oj hiba jakiemus government or military KTOSIK podprowadzil the pontony :)))))))))))))
    NO hiba ze sa ‚pozyczone’
    :)))))))))

  114. Polel.

    No, to ładne kwiatki.

    A jak myślisz, kto tak hojnie gospodaruje pontonami? Wschód czy Zachód?

    Polel, ja czasem myślę, że żyję w domu wariatów. Na co dzień czasem też.

  115. Ewcia 🙂
    Oj co ja tam wiem……
    NO-CO ja moge wiedziec
    Ja se tak tylko dumam ciupke
    NO-a ze !!!!!!!
    Subject ‚trefny’ jezd
    NO-TO to se dumam z usmiechem
    NO-i tak ciupke i slabiutko
    Ewcia category’s East & West to history jezd :)))))))
    NO-TO
    TO-Nie ‚to’ jest grane i nie ta Old Orchestra ‚przygrywa’

  116. No, to ja już nie wiem 🙂

    Zakręciłeś mnie dookoła :))).

    Chyba zostawię tę politykę w spokoju:)

  117. Polel

    Yes:)))))))
    that’s my girl
    Zostaw politico
    Zostaw Ewcia
    Do jutra :))))))))))

  118. Polel

    Hi:)
    Ewcia politico mialas zostawic
    NO-a nie komentowanie
    Don’t be afraid
    Bedziemy se tylko ciupke
    NO-o poetry gadac
    :)))))))))))))))

  119. Cześć :)).

    Trochę mnie wzięło w swoje tryby życie codzienne tubylców. Czasem trzeba się też bronić przed ludożercami :)).

    No nie wiem, czy tak całkiem potrafię się odizolować od polityki. Polel wszystko jest polityką, poezja czasem też 🙂

    Muszę już iść do domu, bo jestem w pracy, ale spróbuję coś Ci zostawić., śpiewanego jacka Kaczmarskiego. Może się uda:

    .

  120. Polel

    Hi:)
    Ewcia
    Normalnie i wogole to alboTY masz jakiesik ‚strange powers’
    NO-ALBO Fatek ‚kabluje’
    NO-BO Pelel pojedzie w Bieszczady Today!!!!!!!!!!!
    NO-niby nie te Polskie
    NO-ALE ‚Bieszczady’
    :))))))))))))

  121. Polel

    Ewcia sprawdzilem :))))))))
    Fatek do Ciebie o moim wypadzie z jego synem w Bieszczady nie pisal!!!!!!
    NO-TO bankowo jezdes in posesion of very strange powers !!!!!!
    Ewcia jezdes jasnowidzek czy co.???????????
    NO-ALBO……..
    Dla kogo Ty Ewula ‚pracujesz’
    ????.???……..???????
    :)))))))))))))(

  122. Polel

    See You Ewcia :)))))
    Spadam juz
    NO-BO
    Obiecalem D ze pojedziemy motorkiem jak sie Mama zgodzi
    Mama dala OK
    NO-ALE ma desczyk padac tommorow :(((((
    NO-i jednak pojedziemy Fatka samochodem bo to jest ciupke za daleko…..
    NO-Zebym wystawial D na jazde bez daszku kilka godzin in temperatures just above freezing point.
    NO-TO ciupke mu new deal ‚oslodze’
    Wezme go chociaz ze szkolki on bike
    NO-BO wiem ze gym ciupke swoim.kumpelos D ‚przyszpanuje’
    Co D o Polelu swoim kumpelos nie naopowiadal
    NO-to glowka boli :))))))))
    NO-ALE Polel tez byl kiedys chlopcem…..
    NO-i D rules!!!
    Supero chlopak jezd
    Strasznie D lubie
    :))))

  123. Hej, Polel 🙂

    Telefon pewnie z sobą wziąłeś, to przeczytasz :).

    Dopiero wróciłam do domu, bo miałam jeszcze po drodze różne sprawy do załatwienia.

    Z tymi Bieszczadami w piosence to czysty przypadek, coś mnie tchnęło :)). Poza tym lubię Jacka Kaczmarskiego i pisała o nim dopiero co Cogi, więc jak mi się nawinął pod rękę, to Ci wkleiłam :).

    No co Ty, ja nie mam żadnych mocy, czasem troszkę intuicji. Nie zamierzam odbierać chleba cioci Jadzi :))).
    Ale widocznie tak jest, że jak się ludzie lubią, to depczą sobie po piętach 🙂

    Miłego weekendu życzę Wam w amerykańskich Bieszczadach. O tych Bieszczadach pisał mi Fatek. Podobno są jak te nasze. Jeśli tak, to są piękne.

    W polskich Bieszczadach spędziłam kilka razy wakacje, pod Caryńską najczęściej i bardzo je lubię. Tam tak pachnie , jak nigdzie w Polsce. Lasy liściaste w dużych ilościach widocznie dają taki efekt. No i tam jest dzicz, można zapomnieć o cywilizacji.
    Ale dwa razy w życiu bałam się okropnie i raz to było właśnie w Bieszczadach.
    Z naturą nie ma żartów.

    Synowi Fatka to z pewnością imponujesz :). Wciąż chce być takim jak Ty?

    Nie pisz mi tylko w stylu : „dla kogo pracujesz”, bo ostatnio walczę z różnymi urojeniami i jeszcze Ty na dokładkę to już nie zdzierżę :)).

    Bawcie się dobrze :).

  124. Polel

    Yes I have my phone with me
    Ewa!!!!!!!!!!!!
    Urojenia czy nie…..
    Napisz ciupke o tym please !!!!!!!!!!!!!!
    Na mejla Fatka… he will forward to me……
    Pi-eSy Sorry ale nie mam opcji zalozyc (at this moment) secured mejla….
    Fatka ten co z toba pisal shoud be OK

  125. No dobrze. Ale to nie ma nic wspólnego z nami.

  126. Pani Ewo
    Polel prosił mnie, abym podziękował za „dobrą” wiadomość.
    Niestety, ale te nasze „polskie Bieszczady” mają to —-> do siebie, że stosunkowo słaby sygnał telefonii komórkowej, ogranicza (praktycznie zupełnie) korzystanie w tamtych terenach z Internetu – przy użyciu smartphone.

    Pozdrawiam Panią serdecznie

  127. Witam, Fatamorganie

    Myślałam, że nie odebrał Pan mojego maila. Dziękuję za wiadomość.

    Jak widzę obaj Panowie utknęli w Bieszczadach na dobre :). Trochę oddechu od cywilizacji przydałoby się każdemu z nas :).

    Pozdrawiam Pana

  128. Obaj „panowie” zostaną ponoć w Bieszczadach jeszcze, minimum, kilka dalszych dni. Ponoć ryby wyjątkowo „biorą”. Syn ma teraz tygodniową przerwę w szkole. Po-zatem, po ocenie szkód po zimie, obaj „panowie” – bardzo zajęci są nie tylko łowieniem rybek i ich smażeniem-
    – ale i dokonywaniem rozlicznych drobnych napraw.
    Oby tylko tydzień im starczył!
    🙂

  129. No to chyba „Panowie” są w swoim żywiole. Nie ma to jak męska przyjaźń 🙂

    Dobrze się złożyło, że Polel też ma swój urlop.

    Fatamorganie, a jak Pan ocenia obecne wydarzenia w Unii i naszą polską aktywność?

  130. Pani Ewo!

    Jeśli chodzi o wyrażenie moich opinii o „polskiej aktywności” na arenie międzynarodowej w skali unii europejskiej (i nie tylko) w wydaniu ministra Witolda Waszczykowskiego.
    Pani moje opinie już poznała. Swego czasu, rozmawialiśmy przecież na tematy ścisłe związane
    z dziwnym stylem i kierunkami (tak to nazwę) polskiej polityki zagranicznej —>sterowanej przez pana ministra Waszczykowskiego.
    Przedstawiając liczne uwagi, wyraziłem niejedną o tym panu opinie,
    Moje opinie, wyraziłem w relacji i na podstawie poziomu tegoż pana nieostającej paplaniny.
    Nie ma bowiem gorszego stylu w dyplomacji – jak ten, prezentowany przez polskiego „rozgadanego” ministra.
    Człowieka ——-> kierującego polskim ministerstwem spraw zagranicznych.

    Pan Waszczykowski jest żywym i namacalnym przykładem na to, że sam fakt uzyskania przez kogokolwiek Master’s degree in international studies. nie jest gwarantem nabycia odpowiedniego doświadczenia i kompetencji do zajmowania tak kluczowego stanowiska.
    Niezbyt fortunnym jest dla polskiej dyplomacji i racji stanu przykry fakt, że w obliczu i wyniku „kolejnych wpadek” pana ministra – skład rządu nadal nie podlega zmianie.

    Szczególnie w sytuacji, gdy na tegoż pana samo-zmianie sposobu i stylu działania, zaiste trudno jest liczyć.
    Czego najlepszym dowodem są (ostatnio wypowiedziane) słowa pana Waszczykowskiego
    o: „dysponowaniu ekspertyzami, stwierdzającymi, że doszło do fałszerstwa przy wyborze Donalda Tuska”

    Reasumując.

    Ten pan najwyraźniej przed publicznym palnięciem kolejnych głupstw – wręcz nie może się opanować.

    Niestety Pani Ewo, ale międzynarodowa polityka i dyplomacja – nie zna i nie toleruje pojęć takich jak: „prywatne wypowiedzi” osób ——> reprezentacyjnych poszczególne kraje na arenie międzynarodowej.
    Szczególnie zaś osób, będących na świeczniku i dzierżących teki ministerialne.

    Pozdrawiam Panią serdecznie.

    Postscriptum Nasi „dzielni Panowie” podług kolejnych doniesień, nadzwyczajnie sprzyjającego wędkarstwu czasu nie tracą. Wygląda na to, że zarówno nasza zamrażarka, jak i ta znacznie większa (u państwa Bargos) zapełnione zostaną chyba po same brzegi porcjami rybnych filetów. Ponoć wszystkie poranki spędzają na łowieniu i filetowaniu.
    🙂

  131. Fatamorganie

    Rzeczywiście rozmawialiśmy o tym, ale jak widać ciągle mi mało. Pan patrząc z zewnątrz , ale życzliwie, widzi więcej.

    Dyplomata najlepiej żeby mówił mało i wstrzemięźliwie. Jeśli już wyraża się mocniej i wyraziściej to musi to być uzgodnione z rządem, bo jest głosem rządu i polskiej polityki.

    Nie jest z tym najlepiej. Przydałby się nam dyplomata „kuty na cztery nogi” , bo sytuacja nie jest łatwa i będzie coraz trudniej.
    Pan Waszczykowski został nieco „usadzony” zarówno przez urzędników Prezydenta jak i Pani Premier.
    Może będą w tym roku jakieś zmiany w rządzie.

    Będziemy mieć kłopoty z oparciem się relokacji uchodźców i nie wiadomo co się jeszcze wydarzy. To będzie dynamiczny rok, rok koguta wg chińskiego kalendarza.

    W USA też nie macie łatwo. Ścierają się różne wpływy i też nie można przewidzieć co w końcu zwycięży.
    Nie ośmieliłabym się stawiać horoskopów na najbliższą przyszłość, bo jest nieprzewidywalna.

    PS

    Widzę, że Panowie dobrze się bawią. Ale nie wiem czy ryby są tego samego zdania :).

    Pozdrawiam i dziękuję

  132. Polel

    Hi:)
    Ewcia normalnie i wogole
    NO-TO rybki glosu bankowo niemaja:))))))))))
    NO-i ‚ Pany ‚ nie beda sie rybek pytac
    NO-CZY chca ladowa w lodzie
    NO-czy Od razu na patelni miam miam :))))
    To primo !!!!!!!

  133. Polel

    Primo#2 to ;
    Rybki swoj wybor mialy
    NO-jak robaczka polykaly
    Sie znaczy…..
    Ich wybor skonczyl sie jak byly jeszcze w wodzie :)))))))))

  134. Polel

    Pany przyjechaly ( wiadomo ze po rybkobraniu )na ciupke do miasteczka :)))))))))
    Cywilizacja fajowa czasami jezd..
    Net jezd :))))))))
    NO-i supply’s finito sie zrobilo
    NO-a fresh :)))))
    Maselko musowo musi byc
    NO-zeby rybki bylo na czym smazyc
    Miam miam :)))))))))
    NO-i D zatesnil do McDonalds hiba ciupke……
    Bankowo French fries & zdechlaka mu sie hiba juz bardzo chce
    :))))))))))
    Pobedziemy se tu ciupke
    For a change
    :)))))))))))
    Poczytalem se o tych ‚ panach ‚
    Pany rules :))))))
    LOL
    Lubie to :)))))))

  135. Polel

    Hi Fatku 🙂
    Jakbys se przeczytal
    NO-TO teraz ciupke do Ciebie :))))
    Speciale message from Polel
    :)))))))
    Normalnie i wogole
    NO-TO Supero tu jezd w waszym domku w ‚ Biezzczadach ‚ :))))))
    NO-i rybkobranie primo sorto jezd:)))
    NO-ALE wyluzuj ciupke please!!!!!!!!!
    Nie slij everyday hundred & one zapytowanien o D ……..
    NO-BO D daje se rade !!!!!!!
    NO-i bedzie z niego bankowo Ranger ze hej:)))))
    OK breath Fatku breath !!!!!!!
    :)))))
    That was only a joke :))))
    LOL :)))))))))
    Pi-eSy Fatky some shingles are missing on the roof …. No problemo to fix but there is no more spares in the garage…so I will try my best to match the color from the stock they have in Menard

  136. Witaj z powrotem w cywilizacji 🙂

    Nie wiem co to French fries and zdechlak, ale musi być bardzo, bardzo atrakcyjne skoro porzuciliście biedne rybki :)). Trochę sobie odetchną :)).

    Zaopatrzenie też ważna rzecz, no bo ile można na samych rybkach :)).

    Widzę, że znowu masz zasięg. Poczytaj sobie więc w wolnej chwili, co tu się pisze. Atrakcje też są i tu:)).

    Uspokoiłam Cię chyba? W realnym świecie nie brakuje różnych nieco odchylonych od normy, co zresztą też czasami widać w wirtualu :).
    No ale żeby wymyślać sobie rzeczy, które nigdy się nie wydarzyły, to nawet jak dla mnie i mojego wyjątkowo pokojowego charakteru, trochę nadto :)).

    Ale machnęłam ręką i życie dalej się toczy…..Takie polskie radości codzienne :).

    A co będziecie robić w tej cywilizacji oprócz obżerania się, mili Panowie? :)).

  137. Polel

    Hi Ewciu:)
    Sorry za tego ‚ zdechlaka ‚
    NO-ALE jak inaczej corecto nazwac hamburger from McDonalds :))))))))
    Jak by Polel umieral z glodu
    NO-TO moze by te ‚ zdechlaki ‚ jadl
    Maybe !!!!!!!!!!
    To D te zdechlaki wlasnie palaszuje nie Polel
    Polel bankowo tym zdechlakom
    NO-CO sa z miesa z kangurow
    kur
    krowek
    koni
    swinek
    And all sea creatures !!!!!!
    NO-TO zawsze mowi nie!!!!!!
    NO-BO jakisik
    Porzadek w brzuszku Polela !!!!!!!!
    NO-TO bankowo musi byc !!!!!!!!!
    NO- a French fries Ewciu
    To se zwykle frytki u nas sa
    :)))))))
    NO-ALE za zwane tak ladnie
    NO tak z….. ‚ Francuska ‚ …..:)
    To wiecej hiba moga za smazone frytki ze zwyklych nawet nie Francuskich ziemniakow se kasy wziasc :))))))))
    Tak se dumam ze hiba Nam
    ‚ Panom ‚ all day w tym miasteczku zejdzie LOL :))))))
    NO-BO cywilizacja jezd tylko w tym McDonald’s
    Straszne zadupie :)))))))))))
    Jezdzimy se tak od sklepu do sklepu…..
    NO-i dalej nie kupilismy co chcielismy :))))))))))))
    Wlasnie sie dowiedzialem :(((((
    NO-ze najblizszy!!!!!!!
    Menard ( sklep z building materials )
    NO-TO jezd 35/miles from her :)))))))))))
    NO-ALE scenery supero jezd
    No problemo
    Walimy tam
    :)))))))))))))))

  138. To chyba wylądowaliście na Dzikim Zachodzie :)). Sceneria trochę jak za dawnych lat :).
    Ja też nie tknęłabym tego co w McDonaldzie. No chyba,że French fries, jakby co. Jak nie ma co w drodze……..to i francuskie frytki za obiad muszą wystarczyć :).

    Zobaczycie trochę amerykańskiej prowincji. Ameryka nie kończy się przecież na Chicago.
    Pilnuj Młodego i w drogę :))

  139. Polel

    Ewcia :)))))
    Jaki dziki zachod :)))))
    No co Ty
    Filmow sie hiba ciupke za duzo naogladalas albo co :)))))))))
    Jestesmy tylko Jakie’s 160 mil na zachod od Chicago :))))))
    NO-i wystarczy zeby bylo ‚ zadupie ‚
    :))))))))))))))
    I to……..
    Na max :)))))))
    Fatek ma tu domek wakacyjny blisko takiego prywatnego jeziora w tych ‚ Bieszczadach ‚
    :)))))))))
    Co je tak se Polacy nazwali :)))))))))
    Tak naprawde to nazywa sie Galena Territory :))))))))))
    Najblizsza domy 3/miles
    Najblizsze mini miasteczko 7 mil z jedna stacja benzynowa i jednym sklepikiem
    To wielkie Stockton City
    No-co jezd z McDonald
    NO-TO ciupke wiecej jak…
    No Jakie’s 10 mil :)))))))))))
    Zadupie Ewa :)))))))))))
    Na max :)))))

  140. Polel

    Ewcia 🙂
    Zara bedzie finito netu
    NO-i civilization in Stockton City style :)))))
    NO-BO hiba czas juz ‚ Panom ‚ wracac
    NO-Zeby jutro na rybki wczesnie wstawac to musowo trza isc wczesnie spac …..
    Tommorow big day !!!!!!
    Kupilem perfecto bait ( przynete na te ciupke wieksze rybki)
    Jutro bankowo bedzie szczupakow ostatni w wodzie dzien !!!!!!!!
    Pi-eSy
    Miam miam he he
    Szczupaki Polel zje :)))))))))))
    Pi-eSy#2
    Lubie rybki :)))))))))))
    Pi-eSy#3
    Mlody sie supero sam
    Ewciu ‚ pilnuje ‚

  141. No to do usłyszenia, jak wrócicie znów na łono cywilizacji :).
    Taki mały przerywnik dobrze Wam zrobił.

    Ja na tę Waszą Amerykę, szczególnie na prowincji, to patrzę jak na Dziki Zachód.
    Filmów się naoglądałam jak każdy. Ale nie zaprzeczysz, że te ogromne tereny, jakie tam macie, wciąż słabo zamieszkane, są nadal dzikie. I pewnie można spotkać i zwierzęta i dziewiczą przyrodę.

    Udanych łowów na jutro, ale żal mi szczupaków :).

    Mój Tata tak lubił łowić ryby. W swoim czasie najadłam się i szczupaków i okoni i płotek, które najbardziej lubiłam.

    Ale Tata miał miękkie serce i czasem je wypuszczał na wolność do wody z powrotem :).

    No ale z Wami nie mają szans :).

    Miłych dalszych wiosennych ferii i do powrotu do cywilizacji :)).

  142. Witam Pani Ewo!

    Jak widzę nasz Polel dość długo wczorajszego dnia „urzędował” na naszym salonie.
    Przesadzając do tego mocno, określaniem polskich Bieszczadów mianem „zadupia”.
    Jedyną prawdą jest w Polela relacji fakt, że życie toczy sie w tamtych rejonach znacznie spokojniej. Można by nawet powiedzieć – wręcz leniwie.
    Tamtejsze sklepiki, faktycznie nie oferują zbytniego asortymentu.
    Przyzwyczajeni do tamtejszych realiów, zawczasu zaopatrujemy się po prostu w wszelkie potrzebne produkty. Co nawet posiada swój urok.
    Jednakże, o cywilizacyjnym zacofaniu – trudno jest mówić tylko dlatego, że w małych lokalnych sklepach jest ograniczony wybór towarów, zaś w telefonach komórkowych – zanika tam w wielu miejscach sygnał internetu.
    Tak nawiasem mówiąc, to tzw. „szybki internet” jest tam całkowicie dostępny w formie kablowej. Wystarczyło zadzwonić, ażeby aktywizować service.
    O czym jednak Polela celowo nie informowałem.
    Naszemu zainfekowanemu internetem synowi, bardzo dobrze bowiem zrobi ta tygodniowa internetowa kwarantanna. Prawdopodobnie i samemu Polelowi również.
    🙂

    Pozdrawiam serdecznie

  143. Drogi Polelu!

    Nie muszę chyba pisać, jak bardzo D jest szczęśliwy. Taki wypad z Polelem – to było od dawna jego skryte marzenie. Wybacz, jeśli przesadzałem – z tym „dopytywaniem”. Troska i obawy, to naturalna reakcja rodzica. Przypomnę Tobie kiedyś poruszane kwestie – i to zaraz po przyjściu na świat małych Polel-ków.
    Bo i Ty Polelu będziesz wtedy mocno i nieustannie „dopytywał”.
    🙂

    Do zobaczenia Panowie.

    P.S Jeszcze jedno, jeśli to na czas odczytasz. Zapewne w sobotę wieczorem będziecie mieli gości. Dziękujemy również za opiekę „domkiem”. Nie przesadzaj jednak z tymi naprawami. Sezon się dopiero zaczyna i będzie do takich napraw – znacznie bardziej sprzyjająca pogoda.

  144. Witam, Fatamorganie.

    Pooglądałam sobie tę Galenę Territory w Google maps. Rzeczywiście piękny teren, rekreacyjny. Trochę jednak niższy od naszych Bieszczad 🙂 i słabo zaludniony.
    Przyzwyczajonym do wielkiego Chicago może wydawać się wielką prowincją :)).
    Ale na tym właśnie polega urok takich miejsc.

    Obu Panom zapewne przyda się oddech od cywilizacji i internetu też Każdemu jest to potrzebne.
    Cywilizacja z nieodzowną ciepłą wodą w kranie, to bardzo wygodne narzędzie do życia, ale czasem przytłacza.
    Jak sobie przypomnę w jakich warunkach spędzałam wakacje w polskich Bieszczadach, to aż trudno w to dzisiaj uwierzyć. Lato leśnych ludzi :)).
    Dzisiaj musi być komfort, bez niego ludzie nie wyobrażają sobie urlopu.
    Trochę braku cywilizacji dobrze im zrobi :).

    PS

    Zauważyłam, że odezwała się do Pana nasza DDalia. To bardzo bystra blogerka, prawie od początku asystowała na blogu Fyma w smoleńskim śledztwie i Jej uwagi są cenne.
    Pisze Pan, że Smoleńsk niedługo będzie odkryty, ale to musi być element większej całości, nie wyobrażam sobie tego inaczej.
    Ale zobaczymy.

    Pozdrawiam Pana serdecznie

  145. fatamorgan

    Pani Ewo!

    Zdjęcia Galena Territory na Google potrafią być mylącymi. Ukazują bowiem jedynie obszar pewnego prywatnego resortu. To określenie/pojecie dotyczy obszarów, położonych wokół historyczno/turystycznego miasteczka o nazwie Galena (miejsce urodzenia prezydenta Lincolna, powodujące, zwanie stanu Illinois ziemią Lincolna)
    Prawdą jest, że daleko tym naszym „Bieszczadom” z Illinois —-> do tych org. = polskich (kwestia elewacji nad poziomem morza)
    Jednakże, w wielu miejscach, specyficzne krajobrazy – potrafią być łudząco dla nas podobnymi. Nostalgią powodowani – zawsze widzimy i odnajdujemy w tych terenach nasze kochane Bieszczady.

    Pozdrawiam

    Postscriptum: Blogerkę @DDalia doskonale pamiętam.

  146. fatamorgan

    Pani Ewo.
    – tak się złożyło, że właśnie rozmawiałem telefonicznie z Polelem.
    Również i na temat pytania – postawionego przez @DDalia.
    Polel bowiem oglądał film Smoleńsk. Wspomniane zaś pytanie – dotyczyło bezpośrednio
    Jego opinii (oraz ewentualnej reakcji na omawianą scenę).
    Pominę (wygłoszone wczesnej i obecnie) Polela opinie o zawartych w tym filmie treściach, oczywistych manipulacjach, przekłamaniach, czy artystycznej wartości tego filmu. Fabularnego, o czym to należy mówiąc o tym filmie zawsze pamiętać!
    Nie chcąc wypowiadać się za Niego!
    Mogę jedynie powiedzieć, że z oczywistych powodów i względów – Polela opinie o tym
    filmie, praktycznie nie odbiegają znacznie od moim własnych.
    Szczególnie w ścisłej relacji do absurdalnych, wręcz kuriozalnych wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego:

    „(…)to jest film, który mówi prawdę o Smoleńsku(…)”

    Co zaś do samej „sceny” – to Polel takie „przylepienie mu etykietki wariata”, to !
    cytuję:

    „wali z góry na dół i z dołu do góry!”

    Osobiście myślę, biorąc pod uwagę manipulacyjny charakter tegoż epizodu w zestawieniu
    z ohydą i ogromem smoleńskiego kłamstwa, że Polel mówiąc tak właśnie!
    ma pełną i całkowitą racje!

    Pozdrawiam

  147. Fatamorganie 🙂

    Nie wiedziałam, że to ziemia i górki domowe Lincolna. A więc historyczne i ważne dla Ameryki miejsce.

    Ja chyba, podobnie jak inni, mam trochę mylące pojęcie o Ameryce. Wielkie miasta, wielka polityka, biznes itd. A przecież jest też zwykłe życie i zwykli ludzie z podobnymi problemami jak nasze.

    I Ameryka to przede wszystkim przestrzeń. Moja kuzynka, po powrocie ze Stanów, gdzie pracowała przez 3 lata w Chicago, mówiła, że jej brakuje właśnie tych przestrzeni.
    Polska to taki zaścianek, gdzie wszędzie blisko i wszyscy się znają.
    No prawie wszyscy :)).
    Ale nam tu dobrze, żeby tylko nikt nie przeszkadzał. Jest tak przytulnie i swojsko.

    Zna Pan polskie Bieszczady?

  148. fatamorgan

    Polskie Bieszczady nie tylko doskonale znam – ale i bardzo kocham.
    Chodzenie po tamtejszych szlakach i bezdrożach, to cześć mojej młodości.
    Bieszczady i Pieniny, to dla mnie, jedne z najpiękniejszych miejsc na ziemi.
    🙂

  149. Polskie Bieszczady nie tylko doskonale znam – ale i bardzo kocham.
    Chodzenie po tamtejszych szlakach i bezdrożach, to cześć mojej młodości.
    Bieszczady i Pieniny, to dla mnie, jedne z najpiękniejszych miejsc na ziemi.

  150. @EB:
    Fatamorgan wisi w komentarzach 🙂

  151. Cogi.

    Dzięki 🙂

    Ale to jest ten właśnie komentarz. Nie wiem, czemu jeszcze trafił do moderacji :).
    Takie hocki klocki :).

  152. Fatamorganie 🙂

    No i jest Pan dwa razy, w tym raz na czerwono :). Niezbadane są drogi i bezdroża naszego PT :)).

    Ja tak sobie po cichu myślałam, że ma Pan z górami coś wspólnego 🙂

    Spędziłam kilka razy wakacje w Bieszczadach, pod Caryńską.
    Jeśli Pan kojarzy to na Przysłupie i też nad potokiem Caryński, 5 km w górę od Dwernika.
    A raz pod Wetlińską, niedaleko Berehów.
    No i łaziliśmy po okolicach :).
    To były wakacje pod namiotem, ale w fajnej paczce leśnych ludzi.
    Też bardzo lubię Bieszczady.

    Pozdrawiam

  153. Polel

    Hi:)
    Ewciu no przestan sie boczyc
    NO-BO Nina CIE u Fatka :(((((
    NO-A Fatek
    NO-JAK bys przestala byc na jego blogowisku numerous uno Komentatore
    NO-TO by bankowo przezyl to ciupke bardziej wiecej
    NO-jak Echosore przezywa to
    NO-ze Ciebie na jego blogowisku nima
    :((((((((

  154. Hi:)

    Echosore niczego nie przeżywa. Jakby chciał, to by już tu był. Napisałam, że tam nie wracam.
    Widocznie mu tak dobrze.

    A co do Twojego Przyjaciela…… czasem dobrze przesiedzieć trochę w szafie i ochłonąć, bo można za dużo powiedzieć i potem się żałuje.
    Fatamorganem z różnych powodów targają emocje, lepiej to przeczekać.

    Smoleńsk + emocje, to mieszanka wybuchowa. Próbuję myśleć na chłodno.

    Oficerze, jesteś bardzo w porządku 🙂

  155. Polel

    Ewciu:):)
    NO jezdem w porzadku
    NO-BO taki bankowo fajowy
    Jezdem :))))))))))
    TO-i to ze Polel jezd supero
    NO-TO tez jezd wiadomo w kilku krajach :)))))))
    NO-TAK nie mysla dobrze o Polelu tylko w kilku krajach
    NO w tych
    NO-CO nalozyli cene na moj leb
    NO-ALE takich krajow
    NO-TO jezd tylko kilka
    :))))))))))))))
    Pi-eSy Ty tez jezdes sypero Ewcia
    :))))))))

  156. Polel:)

    No już dobrze, dobrze….)), wystarczy tego chwalenia :))).

    Naprawdę nałożyli cenę na Twoją głowę?

  157. Polel

    Naprawde Ewcia
    NO-ALE ciupke za duzo Moranoferuja
    NO-a to znaczy ze sami wiedza
    NO-Ze z collecting money
    NO-TO bankowo
    No tak biorac na rozum gowno bedzie
    :)))))))))
    NO-To Polel wali to !!!!!
    :))))))))

  158. Polel

    Pi-eS co sie z komentem nie zalapal
    Polel sie ani ciupke cena na swoj leb nie chwali
    Tylko zna swojego LBA ‚ wartosc ‚
    :)))))))))))
    Pi-eSy bonuses
    LOL :)))))))))
    LOL :))))))))

     

  159. LOL :))))))))

  160. Polel.

    Trochę przeraża to co piszesz. Co Ty im zrobiłeś?

    Nie masz już dość?

  161. Polel

    Ewciu:)
    Normalnie i wogole
    NO-TO hiba ciupke przesadzasz
    NO-ZE przezaza co Polel pisze
    NO-i takie tam ze Polel
    NO-im mialby niby zrobic
    Co Ty se myslisz ????????
    NO-ZE ja im te brodate lby poobcinalem
    LOL
    :)))))))))))))

  162. No wszystko się mogło zdarzyć :). Na wojnie, jak to na wojnie :).

    Zostawmy już to. Z cywilem nie pogadasz :)).
    Ty należysz do trochę innego świata, który dla mnie jest niedostępny :).

  163. Polel

    Ewcia:)
    Nawet niewiesz jak swoim komentem trafilas
    Normalnie i wogole w samo czolko :))))))))))))
    NO-BO wszytko babkowo moglo sie zdazyc :))))))))
    LOL :)))))
    Pi-eSy
    Live is full of surprises

  164. fatamorgan

    Pani Ewo,
    – chciałbym zapytać – czy otrzymała Pani moje E-mail?

  165. Fatamorgan

    Pani Ewo,
    chciałbym zapytać – czy otrzymała Pani moje E-mail?

  166. Witam.

    Jest coś dziwnego.
    Otrzymałam dzisiaj (środa), o 20.03 jednego tylko maila, datowanego na na 11.04 godz.22.40.
    Zajrzałam dopiero teraz. Wczoraj nic nie miałam.

    Mam informację o jeszcze jednym mailu, przy mojej wysłanej do Pana wiadomości jest (3), ale ten mail jest pusty.

    Nie wiem co się dzieje.

    Odpowiem oczywiście na Pana mail, ale może już jutro :).

  167. Fatamorgan

    Wszystko zatem jasne.
    Tak właśnie myślałem, widząc pewne objawy infekcji również w mojej skrzynce
    elektronicznej. Wygląda Pani Ewo na to, że ponownie jesteśmy inwigilowani.
    No cóż, zaraz zlecę w takim razie mojemu informatykowi odszukanie źródła
    zarazy i przeprowadzenie stosownej dezynfekcji.

    Pozdrawiam

  168. Wciąż te rozmowy kontrolowane….
    A już myślałam, że mamy to za sobą :).

    Pozdrawiam

  169. Pani Ewo!

    Do rozmów kontrolowanych można się z czasem przyzwyczaić. Wystarczy przecież nie tracić świadomości faktu, że skoro mogą być kontrolowane, to zapewne są kontrolowane.
    Znacznie trudniej jest jednak działać w sytuacji, kontrolowania procesu wymiany (przepływu) informacji. Informatyk który zajmuje się moim systemem komputerowym, właśnie poinformował mnie o wykryciu mini-programu w formie tzw. „robaka” – wprowadzonego/zainstalowanego (pewna odmiana tym razem) nie w mój laptop, którego teraz używam, nie w mój domowy (oraz biznesowy) network (wcześniejsze zainstalowanie specjalnych zabezpieczeń okazało się w praktyce b/skuteczne) lecz bezpośrednio w serwerach G-mail.
    Właśnie jest w trakcie jego neutralizacji (usuwania) przy współpracy oraz z pomocą informatyków pracujących dla Google.
    Zatem adresu E-mail zmieniać w zaistniałej sytuacji, zdecydowanie według mojego informatyka
    nie ma głębszego sensu. Ponieważ adres którego używam (po zakończeniu procesu kopletnej dezynfekcji) powinien być sprawny i maksymalnie odporny na wścibstwo osób trzecich, oraz dalsze ewentualne manipulacje.

    Pozdrawiam serdecznie
    P.S Żadnej wiadomości (zapowiedzianej odpowiedzi) jeszcze od Pani nie otrzymałem. Jeśli próbowała Pani wysyłać, proszę raz jeszcze (najlepiej za jakiś czas) ponowić próbę.

  170. Fatamorganie.

    Dzięki za tę informację. W serwerach G-mail, no proszę… :).

    Wiadomość, którą od Pana otrzymałam, wyglądała tak, jakby to był mail przekazany od kogoś ( systemem przekaz dalej).

    Jeszcze nie odpisywałam, bo wstrzymywałam się ze względu na proces dezynfekcji :)).
    Odpiszę dziś wieczorem.

    A wydawało się, że gmail jest bezpieczny. To tak pod rozwagę wszystkim :).

    Pozdrawiam

  171. Pani Ewo,
    chyba jednak dezynfekcja poczty elektronicznej nie jest całkowicie zakończona, Normalne wysłanie do Pani E-mail nadal sprawia pewne trudności.
    Napisze w takim razie na Pani blogu.
    Przede wszystkim, bardzo dziękuję bardzo za świąteczne życzenia w imieniu własnym i całej mojej rodziny. Tym razem życzenia przesyłamy Pani z Polski:).
    Święta Wielkiej Nocy spędzimy bowiem w tym roku wspólnie z naszymi rodzinami w Polsce. Oczekuje właśnie z niecierpliwością, na przyjazd mojej żony i dzieci, oraz wielu, wielu innych bliskich. Od bardzo dawna planowaliśmy z żoną, aby któreś Święta móc spędzić prawdziwie rodzinnie. Wszyscy razem i do tego w Polsce. Wreszcie, nasze wieloletnie marzenia się zrealizowały. Może nie tak do końca jak planowaliśmy (przybyłem sam nie co wcześniej, reszta mojej najbliższej rodziny jeszcze w drodze) ale ważne dla nas jest, że będą to nasze pierwsze Święta razem z naszymi rodzinami w Polsce. Zaprosiliśmy bowiem wszystkich „do siebie”. Dosłownie wszystkich.
    Nigdy Pani o tym nie pisałem, ale mieliśmy to szczęście, że posiadamy dom w Polsce.
    To jest dom odziedziczony po moich dziatkach. Ten dom jest dla mnie szczególny, bo tak pełen wspomnień. Tych najdalszych, odkąd pamiętam. Spędzałem w nim bowiem wszystkie wakacje
    i wiosenne ferie w czasach mojego dzieciństwa. Nie tylko ja. Ten dom zawsze był otwarty dla wszystkich moich kuzynów i kuzynek. Dorastając, psociliśmy tu strasznie. Wywracając ponoć wszystko do góry nogami od piwnic aż do poddasza. To były czasy!
    🙂
    Przyznam, że nie mogę się doczekać aby zobaczyć, jak to „dzisiejsze” pokolenie zacznie swawolić. Na wszelki wypadek, profilaktycznie – przygotowaliśmy wystąpienie awarii.
    Internetu oczywiście. Zostanie po prostu do najbliższego wtorku rozłączony.
    Jedyne co z naszych planow nie wyszło, to przyjazd z nami Polela. Wielka szkoda.
    No cóż zrobić, może uda się jeszcze kiedyś. Oby już w przyszłym roku.

    Pozdrawiam Panią już teraz świątecznie, życząc

    Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkiej Nocy dla Pani i wszystkich osób Pani najbliższych.
    Wesołego Alleluja!

    P.S Nie uczestniczyłem (podobnie jak wszyscy członkowie mojej rodziny) w żadnych „oficjalnych” uroczystościach. Nie wiemy przecież tak naprawdę – co właściwie = jakie zdarzenie, jest w Polsce
    w rocznice 10 kwietnia obchodzone i celebrowane. Kiedyś pisałem o tym, że nie pora przed odkryciem prawdy o Smoleńsku, na pomników stawianie. Podtrzymuje to!
    Dodając – że w naszej opinii, nie pora przed ustaniem smoleńskiego kłamstwa, na tak uroczyste obchody,
    Upamiętnienie zbrodni?
    Czy uroczyste obchody trwania smoleńskiego kłamstwa?

  172. Witam, Fatamorganie.

    Trochę mnie Pan zaskoczył. Jest Pan więc ziemskim obywatelem Polski :). Może zdążę jeszcze przed „awarią” 🙂

    To rzeczywiście prawdziwie rodzinne święta, ale pogoda raczej będzie sprzyjać biesiadowaniu niż spacerom :).
    Polel pewnie bardzo żałuje. Pisał, że los bywa złośliwy.
    Proszę Mu przekazać Życzenia Świąteczne ode mnie, jeśli zdoła się odezwać.

    Miłego świętowania i radosnego spotkania życzę Panu i Pana Bliskim.

    Pozdrawiam serdecznie

  173. Witam Pani Ewo!

    Informatyk zapewnia mnie wprawdzie, że moje G-mail powinno być teraz odporne na wścibstwo osób trzecich i manipulowanie przepływem wysyłanych
    i otrzymywanych wiadomości. Wychodząc jednak z prostego założenia, że nie ma w warunkach internetu zabezpieczeń – których b/uzdolnieni informatycy nie mogliby obejść, posłużę się raz jeszcze tą formą kontaktu.
    Chciałbym bowiem uzyskać pewność (przynajmniej na tyle, na ile na jest to na Pani blogu możliwym, o czym za chwile) że dotrą do Pani świąteczne życzenia od Polela. Nasz przyjaciel właśnie (zaledwie kilkanaście minut temu) niespodziewanie „odezwał się” w formie przesłania kilku SMS.
    Częścią nadesłanych wiadomości, były świąteczne życzenia dla Szanownej Pani. Oprócz życzeń, była i prośba – aby przypomnieć Pani o ważnej wskazówce – jakiej w ostatnim swoim komentarzu udzielił.
    Chcąc raz jeszcze uważniej odczytać co Polel pisał, zauważyłem momentalnie – że „zniknęło” z Pani blogu cześć komentarzy.
    Mam tu na myśli omawiany komentarz Polela, Pani odpowiedz oraz mój komentarz (być może brakuje ich więcej, ale w tym momencie, jestem pewnym braku jedynie tych 3 komentarzy)
    Pani Ewo b/dziwne to jest!
    Pozwolę sobie zapytać w zaistniałej sytuacji wprost.

    Czy to Pani wspomniane komentarze usunęła?

    Oczywiście, ja nie kwestionuję Pani prawa – do usuwania dowolnych komentarzy z Pani blogu. Jednak myślę, że w tej zaiste dziwnej (zdecydowanie dziwnej dla mnie) sytuacji, powinienem poprosić Panią o odpowiedz na tak proste pytanie.

    Oczekując odpowiedzi, pozdrawiam Panią jak zawsze bardzo serdecznie.

  174. Witam, Fatamorganie.

    Przede wszystkim dziękuje Polelowi za pamięć i życzenia. Proszę ode mnie również Mu życzyć, mimo wszystko, Radosnych Świąt i szybkiego powrotu do swoich 🙂

    Zeszłoroczne Święta Wielkanocne spędził w szpitalu, a koszyczek ze święconką trzeba było dowieźć :).
    Teraz już tak nie da się. Nawet nie wiadomo gdzie jest.:(.

    Pamiętam co mówił ostatnio. Nie dam się wciągnąć :)).

    Jeśli chodzi o komentarze, to one są, ale pod inną notką:

    http://naszsalon24.org/2017/04/04/blogerzy-i-smolensk/

    Chyba o te chodzi?

    Ja niczego nigdy nie usuwam. Nie mam takiego zwyczaju. Tak więc na przyszłość proszę być tego pewnym. Tak samo, jak zawsze odpisuję na maila. Jeśli długo nie odpisuję, tzn, nic nie otrzymałam.

    Ale tu też nic nie znika samo. To nie stary salon, na szczęście :)).

    Mam nadzieję, że Pana uspokoiłam 🙂

    Dziękuję za tę przekazaną informację i Spokojnych Świąt dla Wszystkich a pokoju dla Polela.

    Pozdrawiam

  175. Pani Ewo Proszę wybaczyć moją pomyłkę. Zbytnie po praktykach na S24 emocje, poniosło mnie pod wpływem tych emocji i złych mocy. Przyznaje i to zażenowaniem – omyliłem się bardzo. Jedynie co mam na usprawiedliwienie, to moją raczej stosunkowo słabą (jak na dobregoPolaka) głowę do nadmiaru alkoholu. To te polskie „nalewki” domowej roboty (liczne „prezenty” w nadmiarze od wszystkich) skutek mają jak widać (po efektach yych moich moich urojeń) jako piorunujący. Efekt widoczny u takiego słabeusza, marnego jak ja w takich „zmaganiach” powitalnych jestem. 🙂 jaka szkoda że nie ma tu Polela by ratował na tym polu, co ibawiam się że ponoszący na szczerku honor Polonii amerykańskiej. 🙂
    Pozdrawiam P.S Moja żona tylko śmieje się i powtarza powtarza że ja po wypełnieniu wedle polskich tradycji roli gospodarza to chyba przez 3 dni będę dochodził do siebie

  176. Fatamorganie.

    :))))))))))

    No takie to polskie obyczaje. Ale co zrobić jak Ojczyzna wzywa :)).
    Szkoda, że Polel nie przybędzie z odsieczą. Ale on pewnie też do czasu by ten honor ratował :)).
    Z Rezurekcji to już będą nici :), bo moglibyście trochę zamieszania narobić :))
    Ale zapamięta Pan Polskę na długo :).

    Proszę się nie przejmować pomyłką. Wszyscy jesteśmy trochę przewrażliwieni i jeszcze mamy w pamięci praktyki z S24.

    Miłego świętowania i pozdrowienia dla Pana Żony i polskich Gości.

  177. Pani Ewo!

    Prorocze było co Pani napisała:
    „(…)Ale zapamięta Pan Polskę na długo (…)”

    O tak. Dobrze i na zawsze „zapamiętam”!
    😉
    Najobfitsze nawet raczenie się rumem z Polelem i Bargosem i wynikający z tego następnego dnia tzw. „kac” – to było nic – w porównaniu z efektami świątecznego biesiadowania w gronie rodzinnym. Myślałem, że dzisiejszego dnia nigdy nie wstanę z łóżka.
    Dzieci, a jest ich tu (licząc z młodzieżą) kilkanaście, jak na złość, biegały już od wczesnego poranka po piwnicach (9 stopni Celsjusza i deszcz na zewnątrz) polewając się z sikawek
    i krzycząc tak głośno, że moja głowa po prostu pękała.
    Co gorsza, utraciłem częściowo apetyt – a szkoda, bo jednak wędliny smakują w Polsce wybornie. Zapewne dlatego, że praktycznie wszystkie serwowane produkty (w tym i wędliny) są jedynie domowego wyrobu.
    Jeśli już o tzw. produktach ziemie mowa.
    Po tym, jak zostałem poinformowany, jak trudno jest teraz w Polsce, zakupić wspomniane produkty z pierwszej reki = „prosto od chłopa” – nadal wprost nie mogę w to uwierzyć.
    Mam tu na myśli rozliczne kwestie, związane z tym ——>jak dalece idąca jest, obłędna ingerencja absurdalnych przepisów EU – narzuconych Polsce i Polakom.
    Nawet w czasie zaborów i okupacji niemieckiej, polscy chłopi mieli więcej wolności w kwestiach dysponowania owocami swojej pracy (swoim polem i jego produktami) – niźli teraz.
    Nawet komuniści po 1945 roku, nie posuwali się tak daleko w narzucanych Polakom ograniczeniach, jak posunęli się brukselscy biurokraci.
    Wszytko to przy cichym przyzwoleniu kolejnych polskich rządów po 1989 roku.
    Nie bylem jednak do tej pory świadomym, jak dalece Polacy żyją jedynie TEORETYCZNIE
    – w własnym kraju, otoczeni i gnębieni unijnymi przepisami i ograniczani.
    To jest po prostu skandal. Właściwie, to cały szereg skandali!
    Ale to jest temat tak obszerny, że podejmę go (zapewne nie raz) głębiej innym razem.

    Pozdrawiam Panią – przekazując specjalne pozdrowienie od mojej żony ( stałej czytelniczki Pani blogu, wcześniej na na S24 – a obecnie na tej stronie)

    Poscriptum: Czy czytała Pani ostatnie wiadomości?
    Mam tu na myśli potwierdzenie informacji podanych już kilka tygodni temu
    na Pani blogu przez Polela:

    (…)No-i.ciupke o pilce w grze
    Polskich zawodnikow
    NO-TO hiba nima na boisku
    Koniec drugiej polowy Ewcia
    Wynik przesadzony
    Porazka bedzie bankowo
    NO-BO to ustawka jezd
    Po podaniu Holedrow do Niemcow
    Czego to nie zrobia zeby Europa strzelila se samobuja…
    Turcy beda kontratakowac
    Wszystko naszykowane jezd
    Wlasnie pompmuja pontony
    Pi-eSy nNormalnie i wogole to nice przepiwidnia jezd tylko takie politico hocki_klocki Polela”

    oraz:

    „(…) Ewcia bylo tez o tym
    NO-co ciupke slabo zalapalas…

    Atentione ;
    To co o ustawce pisalem to
    Primo !!!!!!
    …o pontonach co sie juz ‚pompuja’
    Takie duze pontony
    No takie co w sklepach w dziale with sporting goods
    NO-TO bankowo nima!!!!!!!
    Pontony use in open sea
    No-co sie w nich miesci 30-40 people
    NO-TO…….
    ……to sa for very special use
    Hard to find and optain!!!!!!!!!
    Takie pontony byly ‚uzyte’
    NO-zeby te kilkaset tysiecy biednych uchodzcow na nich in 2015 & 2016
    Przyplynelo se do Europe
    Desperatos przyplyneli bo im zle bylo…….
    Teraz znow KTOSIK hiba nakupil tysiace takich pontonow (each cost over $7000)
    NO-i se teraz ‚pompuja’
    Ewcia oj hiba jakiemus government or military KTOSIK podprowadzil the pontony :)))))))))))))
    NO hiba ze sa ‚pozyczone’
    :)))))))))(…)”

    Jak widać info Polela – jest nie tylko znacznie pełniejsze, ale i znacznie wcześniejsze, od informacji jakimi karmiony jest świat.
    🙂
    Największe światowe agencje informatyczne, są daleko w tyle za Polelem.
    Jak to możliwe, że Reuters – czyli jedna z najbardziej znanych i największych na świecie agencji prasowych, a za nimi CNN, ABC, CBS, itd. itp.
    -oraz! wszechwiedzące Google – ujawnienia i podaje te medialnych informacje
    (poświadczające natężenie „przypływu” do Europy tzw. „uciekinierów”)
    dopiero teraz…… :

    Najwidoczniej, nakazano przegapić światowym mediom- to „pompowanie pontonów”
    o którym pisał na Pani blogu Polel

  178. Witam, Fatamorganie.

    Pewnie Pan już odpoczywa po polskich Świętach :)). Ja też niedawno wróciłam do domu, ale u mnie było dużo spokojniej. Nie mam już tak licznej rodziny, niestety.

    Ale miłe jest takie spotkanie po latach, chociaż wszystko ma swoją cenę :).

    Gdyby Pan tu pobył dłużej, lepiej by Pan zrozumiał wszystkie nasze bolączki i trudności, również te ze Smoleńskiem. Jest mnóstwo różnych spraw do naprawienia i postawienia z głowy na nogi.
    Ale, co by nie powiedzieć o rządach PiSu, jest on tu naszą jedyną nadzieją na jakąś normalność i przywrócenie Polakom godności we wszystkich wymiarach.

    Unia, to za przeproszeniem kupa wariatów, a jej twórca pewnie się w grobie przewraca ze zdumienia, co można z dobrym projektem zrobić.
    Napływ emigrantów na pontonach, o których Pan wspomina i o których pisał Polel, a teraz wygrane referendum Erdogana, znacznie wzmocni Turków w Europie i tylko patrzeć jak sięgną po władzę, najpierw w samorządach, a potem już poleci…

    Nie wiem, czy Zachód się obroni, a my też będziemy mieć z tym przeprawę, bo na jesieni chcą nam ich wcisnąć i może się to skończyć następnym wyjściem z Unii tym razem Europy Środkowo-Wschodniej.
    Uchodźcy to będzie wielki problem i może się okazać, że to Polska stanie się azylem dla innych Europejczyków.

    Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, czasach przełomu
    Ja bardzo boję się rozgrywki na Dalekim Wschodzie, która wydaje się być nieunikniona.
    I oby tylko zakończyła się w miarę pokojowo.

    PS

    Nie spodziewałam się, że Pana Żona czyta mój blog 🙂

    Może spróbowałaby też coś napisać? Pamiętam, że były takie próby na S24, ale tam było to niemożliwe.
    Tu nie ma takich ograniczeń :).

    Pozdrawiam serdecznie Państwa Oboje, jeszcze świątecznie 🙂

  179. Witam w nowym dniu Pani Ewo!

    Pisze Pani:

    „(…)Nie spodziewałam się, że Pana Żona czyta mój blog (…)”

    O tak pani Ewo, czyta i to do tego b/regularnie czyta.
    Dlatego też, już na wstępie, spieszę przekazać serdeczne pozdrowienia dla Szanownej Pani
    od mojej żony.
    Odnośnie zaś ewentualnej obecności tu mojej małżonki, spieszę wyjaśnić, że zdecydowanie „wolałbym” (lecz – wszystko co mogę, to —> jedynie „woleć”) aby moja żona już nigdy ponownie „nie angażowała się” w komentowanie.
    Tym bardziej zaś w komentowanie moich wpisów.
    Wspomnienia, związane z wspomnianą przez Panią sytuacją z Salonu24 – pozostawiły bowiem trwałe i bolesne ślady w mojej pamięci. To była zaprawdę dziwna, jednocześnie, jak się okazało już na samym końcu – iście komiczna sytuacja.
    Mam tu na myśli moją długą nieświadomość faktu, że przez pewien czas – dostawałem
    w komentarzach istne „baty” – i to od kogo, od własnej żony.
    🙂
    Co przyznałem jeszcze wtedy i przyznaję do dnia dzisiejszego (jestem świadom Kochanie, że zapewne i Ty odczytasz ten komentarz)
    Szkoda, że notka którą dedykowałem administracji S24 – opisując w niej zarówno komiczność samej sytuacji, jak i odkrywając w niej infantylność adminów S24 – została usunięta.
    Wielka szkoda, bo mielibyśmy się z czego w deszczowe dni ponownie pośmiać.
    A było z czego!
    🙂
    Święta, święta i po świętach.
    Moja rodzinka, niestety ale musi już wracać. Ja pozostanę jeszcze w Polsce przez kilka dni.
    Dom potrzebuje bowiem wielu napraw. Trzeba szybko znaleźć odpowiednich wykonawców
    i podpisać stosowne umowy. Nie będę jednak wstanie, zostać dłużej jak kilka dni (maksymalnie tydzień) Postanowiliśmy dlatego, że najrozsądniejszym wyjściem po moim odjeździe będzie
    – ażeby ktoś z rodziny (przynajmniej na okres dokonania wspomnianych napraw) na stałe w tym domu zamieszkał.
    Jednak jest w tym problem. Tak wiele bowiem zmieniło się w Polsce.
    Widzę to już po tym, że chętnych na darmowe zamieszkanie, niestety – ale nadal brak.
    Jedynie syn jednego z moich kuzynów, brał taką możliwość pod uwagę, jednak
    oświadczył, że tylko w przypadku, jeśli wujek dołoży do „dija” (słownictwo oryginalne)
    jakąś „brykę”……..
    Bo wszędzie miałby (łaskawie tu mieszkając) daleko.
    Teraz nie wiem, co powinienem robić w pierwszej kolejności.
    Czy zająć się szukaniem wykonawców napraw, czy zakupem dla tego młodzieńca – odpowiednio wypasionej bryki. Co za czasy….
    🙂
    Teraz, odnośnie Pani uwag o Unii.
    Szczególnie zaś tej opinii:

    „(…)Unia, to za przeproszeniem kupa wariatów, a jej twórca pewnie się w grobie przewraca ze zdumienia, co można z dobrym projektem zrobić.(…)”

    Co do pierwszego członu, nie sposób nie zgodzić się z Pani opinią.
    Jednak, określenie przywódców EU jedynie mianem wariatów – to w mojej opinii za mało powiedziane.

    Jednak, co do drugiego członu, mam bardzo poważne zastrzeżenia.
    Zacznę od – ależ pięknie różnimy się w naszych o EU opiniach.

    Pani Ewo, pomysłodawcy i założyciele Unii – to byli przede wszystkim zażarci marksiści.
    To, że poniektórzy z nich byli marksistami utajonymi, nigdy nie zmieni tego faktu.

    Unia Europejska to efekt trujących umysły oparów absurdu. Mocno zabarwionych już od pierwszego zamierzenia – skrajnym marksizmem.

    Dzisiejszy stan UE – to efekt eksperymentu, przeprowadzanego na społeczeństwach Europy.
    Efekt prania mózgów i wadliwej (już w dziewiczych utopijnych założeniach) chorej wyobraźni zachodnio-europejskich (tym razem) komunistów.

    Polacy, są tu jedynie kolejnymi ofiarami – otumanionymi obietnicami lepszego życia i dobrobytu
    dla mas = dla wszystkich. Warto o tym zawsze pamiętać.
    Tak samo jak zawsze powinno się pamiętać o fakcie, że sztuczny twór Unii Europejskiej
    w praktykowaniu centralnego sterowania ekonomii i gospodarki – NICZYM ISTOTNYM
    – nie rożni się od swego poprzednika ——> którym był Soviet Union.

    Pani Ewo. kogo jak kogo, ale Pani – nie podejrzewałem o marksistowskie „ciągotki”

    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie

  180. Witam,Fatamorganie 🙂

    Ja i marksizm ! No to się w głowie nie mieści :)).

    Miałam na myśli Roberta Szumana, a on też przecież marksistą nie był. Mówił, że wartość Europy to Europa wartości. Jego ideą była Europa ojczyzn. Nawet jest proponowany na świętego KK.
    Co z tego wynikło to już inna sprawa.
    Teraz mamy klub niebezpiecznych wariatów, jak Pan pisze, przesiąkniętych marksizmem.

    Plan Szumana z 1950 roku zamieniono na napisany już w 1941 r. „Manifest z Ventotene” włoskiego komunisty Altiero Spinelliego.
    Na jego podstawie opracowano w 1984 r. tzw. Plan Spinelliego, pierwszy projekt konstytucji nowego, komunistycznego państwa.
    Od tego momentu jego imię umieszczone zostało na głównym budynku Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Symbolicznie 🙂

    No i mamy to co mówił o Unii Władimir Bukowski, zresztą prawnuk polskiego oficera wywiezionego na Sybir po bitwie pod Ostrołęką w 1831 roku. Związek Socjalistycznych Republik Europejskich.
    A my jak zwykle, z deszczu pod rynnę……

    ZSRR się rozleciał. Temu też nie wróżę długiego życia w obecnej formie.

    Dzisiaj u nas wielkie święto, bo na pendolinie przyjechał do Warszawy Król Europy, entuzjastycznie witany. Co prawda tylko na przesłuchanie, no ale zawsze, zaszczyt niemały….

    Ale zostawmy te ważne sprawy na boku.

    Pisze Pan, że młodzież polska jest bardzo obrotna :). No takie czasy :). W dodatku przyjechał wujek z Hameryki…… no to już nie będę kończyć :))).
    A własność niestety wymaga starania i zobowiązuje. Jakoś to Pan ogarnie, może coś się samo ułoży.

    Ale z Pana Żony to jest niezły kawalarz :)). Nie będę więc namawiać, skoro to były takie baty :)).
    Myślałam raczej o takim blogu, który przybliżyłby nam Polonię, różne jej sprawy z życia codziennego i nie tylko. Niewiele o tym wiemy i mamy chyba mylne wyobrażenie o Ameryce. Uświadomiłam to sobie, kiedy rozmawiałam z Polelem o wyprawie w amerykańskie Bieszczady.
    Może Pana Żona pomyśli o tym w wolnej chwili? Może zechce? Byłoby to interesujące uzupełnienie naszych tu różnych rozmów.

    Ja ostatnio sięgnęłam do Pana dawnych smoleńskich notek i przypomniałam sobie to wszystko. Wojsko mi każe siedzieć cicho :)), więc się nie odzywam, ale z ciekawością jeszcze raz do tego wróciłam.
    Z dystansu patrzy się jeszcze inaczej. Ale na tym zakończę :)).

    Pozdrawiam Państwa serdecznie i szczęśliwej drogi powrotnej dla Rodzinki 🙂

  181. Polel.

    Stąd nas nikt nie wyrzuci, chyba, że razem :))).

    Pokopane to wszystko, dziwny ten świat.
    Myślę, że w końcu się i tu ułoży. Najwyżej nie wszyscy będą z wszystkimi chcieli rozmawiać, ale tak przecież było na salonie.

    Ja nie lubię ani ortodoksji, ani zamordyzmu, cenię sobie wolność, w tym wolność wyrażania się siebie też, wolność moich wyborów, za które sama ponoszę odpowiedzialność, lubię humor, nawet czasem zjadliwy, najlepiej pośmiać się z samego siebie, nie lubię przeginania w żadną stronę i czasem czuję się trochę przytłoczona różnymi tu rozmowami.
    Ale mniejsza z tym. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

    Piszesz, że jest źle. Właśnie tego się boję, boję się, że może się coś stać, na co nie mamy żadnego wpływu, boję się tego roku i jego wydarzeń. Ty będziesz w samym środku tych wydarzeń i boję się też o Ciebie.

    Trochę czuję się tak, jak ci na Hawajach, zanim nastąpił atak. Też się beztrosko bawili, jak my teraz…..
    Ale może to jakaś chandra i czarnowidztwo mnie ogarnia.

    Fatamorgan był w Polsce. Pewnie już wraca albo wrócił. Pisał, że dzieciom o dziwo się spodobało. Podobno miałeś być z nimi, ale nie wyszło.

    Lataniem to chyba już jesteś nasycony? :))))

    Odzywaj się dopóki będziesz, bo pewnie niezbyt długo.

    🙂

  182. Polel

    Hi:)
    Niema jak u siebie Ewcia
    Sie znaczy u Ciebie :))))))))
    NO – BO jak People uparli sie
    NO-ZEBY sie skopac !!!!!!!!!
    NO-TO niech sie ‚ kopaja ‚
    NO-i zakopuja w ten HEJT
    NO-ALE bankowo bez Polela!!!!!
    NO-BO Ewciu na nienawisc co teraz trendi w Polsce jezd nazywac hejtem….
    NO-TO bankowo
    Czasu normalnie i wogole ciupke wiecej jak ciupke Polelowi SZKODA

  183. Polel

    Ewcia Bede. Pisal po ciupce
    NO-BO wlasnie wcielo co pisalem
    No nim wyslalem ……
    Ciupke szkoda :(((((
    NO-BO sie nadotykalem phone na max!!!!

  184. Polel

    Supero ze zalapalas co pisalem
    NO-BO ani ciupke ‚ jasniej ‚ pisac bankowo niemoge!!!!!!!!!
    Jakby Polel knocika w lampce z info &/knowledge ciupke wiecej podkrecil no to moglby miec big problemos…….
    There is no way for Polel to even dream…. about option to share some of the bad dreams I did or will have…….
    Soon!!!!!!!

  185. Polel

    Fatka jeszcze niema
    No do kitu wyszlo ze nie moglem:((((
    NO-Ale moze sie innym razem uda….
    Wiesz ja tam juz ciupke se bylem
    No w tym Fatka home jak wtedy ‚ plewilem ‚ w Polskim ogrodku …..
    Nawet do teraz mam do tego property klucze :))))))
    Bo dostalem to use that propwrty ar anytime and for as long I would like to be there…
    Caly Fatek :))))))))))))))
    No taki jezd :)))))))))))))
    Fajowo by bylo Easter tam z Fatkiem and families…..
    NO-ALE ciupke nam niewyszlo
    Jezdem Kim jezdem Ewa
    NO-i planowanie hiba nie dla Polela

  186. Polel.

    Na nienawiść szkoda czasu. Nie wiadomo ile każdemu z nas go zostało.
    Uśmiechem i przyjaznym gestem można osiągnąć dużo więcej i bez specjalnego trudu.
    Trzeba tylko chcieć zobaczyć człowieka w tym drugim. Życie samo przynosi wiele różnych problemów. Niekoniecznie sami musimy je sobie stwarzać.

    Z telefonu nie najlepiej się pisze. Ja nie lubię. No, ale czasem trzeba.

    Nie wiedziałam, że wtedy tam byłeś. Fatamorgan jest rzeczywiście super.
    Wiesz, wszystko się może zdarzyć, Może jeszcze kiedyś tam będziesz. Życie niesie różne niespodzianki.
    Fatek na pewno wróci w tym tygodniu, tak pisał, więc pewnie zdążycie się spotkać.

    Wiem, że nie możesz napisać, to co chciałbyś, ale to mi wystarczy. Wypada tylko mieć nadzieję, że świat jednak nie zwariuje i ludzie się opamiętają.

    Planowanie będzie dla Ciebie, jak przestaniesz być tym, kim jesteś. Jeżeli tak zdecydujesz, kiedyś……

    🙂

  187. Polel

    Ewcia :)))))))))))))
    Takich jaj :)))))))
    NO-jak sa na tym New Salonisku
    NO-TO hiba nawet u Jankesikow
    Bankowo nigdy nie bylo:)))))))))))))
    Polel sie hiba posiusia ze smiechu :)))))))))))))))))
    LOL :)))))))))))))))))))))))))))
    What happened with this people’s????????????
    How that can make idiots & total fool’s from them self’s like this :)))))))))))))))))))))
    All in open !!!!!!!!!!
    hahahahahaha

  188. Polel

    NO-ALE wszystkich to tu bankowo
    Na max ‚ pobija ‚ tutejszy Adminosek
    Ten gosc to normalnie i wogole Rules:)))))))))))))))))))
    What a profesionalozim !!!!!!
    Normalnie na max :)))))))))
    WOW !!!!!!!!!
    Bankowo !!!!!!!!!
    Tylko take dalej
    NO-i jezd ‚ zajlepane ‚
    NO-ZE :)))))))
    Nina innej opcji jak ;
    Future of this place looks so bright
    LOL :))))))))))))))))))

  189. Polel, na wyspie chyba się szaleju najedli :)))

    Rzeczywiście cyrk totalny. Poczekam, aż im przejdzie.

    Wiesz, ja chciałam tu sobie popisać o różnych sprawach. Mam pewne pomysły i chęci, trochę czasu brakuje , ale powoli dałabym radę.
    Tylko nie wiem, czy znajdę czytelników. Tu się wszyscy kręcą wokół siebie, na rozmowy brakuje już czasu i chęci. Egocentrycy, lepsi od pana Krzysia. Może jednak ten Robin ma rację? :))))))

    Nie wiesz dlaczego tak się dzieje? Może to specjalna krecia robota ? :))))) Tylko czyja, skoro wszyscy w tym biorą udział?

    Powiem jak Ty: LOL :)))))))))))

    PS

    Tu jesteś u siebie, pamiętaj, zawsze.
    Jak mnie stąd wywalą, to mam swój blog :

    https://eb2017blog.wordpress.com/

    🙂

  190. Polel

    Supero ze masz SWOJE blogowisko
    :)))))))))))
    Juz se tam bylem
    Fajowe jezd :)))))))))))))))))
    Masz racje co swoje to Twoje Ewcia
    NO-BO wszycko se moze byc !!!!!!
    Salonisko u Jankesikow tez fajowe bylo
    NO-ALE sie zbylo
    NO- i po jezd !!!!!!/!!
    Pi-eSy Ciupke copy’s na phone zrobilem ale hiba nie wszystko
    NO-BO to ciupke czasu bierze a subject’s of shame juz usuniete hiba sa hahahaha :)))))))))))))))))))))
    NO-a chcialem Fatkowi pokazac jak wroci jak fajowo bylo :))))))))))))
    NO-BO :)))))))))) bankowo
    Fatek hiba nieuwierzy :))))))))))
    NO-ZE tak moglo ‚ wesolo ‚ byc
    LOL :))))))))))))))))))))))))))))

  191. Fatek nie uwierzy. Co prawda, trochę się zciął już z niektórymi, ale potem było w miarę normalnie.

    Ciekawe jak się to dalej będzie kręciło. Przyglądam się z zapartym tchem :)))).

    Robin ma frajdę.

    Moje blogowisko wymaga jeszcze pracy, ale zawsze jest swoje. I chyba nikt mnie stamtąd nie wyrzuci.

    No, nie myślałam, że takie przygody będą w sieci. Lepsze jak w realu.
    Net rulez :))))))

  192. @EB:

    == Jak mnie stąd wywalą, to mam swój blog :
    https://eb2017blog.wordpress.com/ ==

    wymyśliłem: za kare masz zlikwidować ten blog.

    .

    PS.
    „Może to specjalna krecia robota ?
    Tylko czyja, skoro wszyscy w tym biorą udział?”

    i za to lubimy EB

    😀

  193. Polel

    Ewcia:)
    Ciupke se poczytalem o czym pogadaliscie se z Fatkiem :))))))
    NO-TAK zeby zalapac co bylo
    NO-JAK Polela nie bylo
    Do kitu sie tu szuka kto co pisal I do kogo :((((((
    Na old salonisku bylo supero z tym
    Wystarczylo isc se na profile find comments ……..
    Tutaj :(((((( using phone is not so easy :(((((((((((((((((
    NO-a czytac ALL
    NO-TO is not a valid option for Polel o NO :))))))))))
    Pi-eSy hiba sent pojde poczytac ciupke co nasz Profesore-cenzore wymodzil jak Polela nie bylo:))))))))
    Ewcia przez Ciebie Bede czytal tego goscia 70 plus old wytfory brain & intelecto:))))))))))))))))
    NO- BO to TY przypomnialas Polelowi o Egosokosentores :)))))))))))

  194. rk1

    W życiu nie zlikwiduję. Możesz mnie poćwiartować 🙂

    Skąd mogę wiedzieć, co Wam jeszcze przyjdzie do głowy.

  195. Polel.

    Czytaj Profesore 🙂

    Ja idę oglądać mój serial ulubiony 🙂

  196. Polel

    Ewcia
    Wybylem szybciutko z blogowiska , Krzysia ,
    NO-BO to nie dla Polela jezd ….
    Sorry !!!!!!
    NO-ALE nie dalem rady Ewcia
    After just reading few title’s? and seeing front pictures I have enough!!!!!!!!
    Jakiesik wykrzywione faces jakisik swirow
    NO-i duzo fotos Skrzatka
    Fotos albo Church Cardinales albo wilkow watachy
    Figures oblane krwia………

  197. Polel

    Ewcia
    NO-TO Ty ogladaj se seriale
    NO-a ja se pojade po cosik do jedzenia
    NO-BO w lodowce u Polela Echo i swiatelko tylko jezd:(((((((((((((
    Pi-eSy NO-TO se juz jade
    NO-BO Polelowi ciupke glupio tak od razu do Bargosikow na i po wyzerke isc…….
    :)))))))))))))))))
    Pi-eSy Pojade tam ale dopiero wieczorkiem :))))))))))))))))))
    Ciocia Jadzia juz WIE ze jezdem
    NO-TO bedzie bankowo cos specials DLA Polelka
    Miam miam :)))))))))))))))))

  198. Polel.

    Dawno tam nie byłam. Próbowałeś się zalogować? Może już teraz możesz?
    Robin pisał, że jest źle, ale aż tak?

    Zadbaj o rzeczy przyziemne 🙂
    Nie samym netem człowiek żyje. Miłego wieczoru, ale nie szarżuj 🙂 Już Ty wiesz z czym :))).

  199. Polel

    Ewulcia:)
    Nawet nie wiesz :))))))
    NO-ZE bys trafilas w samo czolko
    NO-BO rumiku by bankowo Bargosikowemu ubylo hiba ze dwie butelki :))))))))))
    NO-ALE nie trafilas Ewcia
    NO-BO niema takiej opcji Polel
    NO-NIE tym razem 🙁
    Ciupke byloby trudno tlumaczyc I niemam jak………..
    OK juz wiem hiba jak pisac
    EwciaTy zalapiesz o co lata
    No o te konie co moga sie niecierpliwic in uno momento…..
    To put this in other way I am here ready to get ready na max in the best way possible what is my way
    Left to my way & my final decision ….because I am who I am Ewa
    That’s all what I want & can say
    :(((((((((((

  200. Polel

    Dopiero teraz mogłam przeczytać, odpowiadam, może jeszcze odczytasz, jeśli będzie to możliwe.

    Jak widać, nie jesteś panem własnego losu. Dziękuję, że zdążyłeś się jeszcze odezwać.
    Będę trzymać za Ciebie 🙂

    Do usłyszenia, mam nadzieję, że wkrótce :).

  201. Polel

    Ewcia:)
    Ciupke za wczesnie reka mi machasz :)))))))))))
    Jeszcze jestem w domku
    ……………………….
    NO-i to jezd …jedyne co jest ‚ dobre ‚
    NO-BO tupot kopyt bankowo !!!!!!!!!!!!
    After the is not mutch to look forward because nothing good can happend Ewa
    Options will be limited to only and between ;
    Bad ……
    Very bad ………..
    Or even worse!!!!!!!!!!!!!!
    For everyone Ewcia for everyone
    Wale czy jeszcze Bede to nie strach ten to mam pod kontrola na max od dawna
    Jestem Kim jestem i poto takim jestem w koncu…..
    Smutek …….
    Tego jak jest ciupke szkoda bo duzo jest wad w tym swiecie ale jezd jaki jezd i moglby se taki pobyc jaki jezd ciupke jeszcze………
    Fatek juz jest Ewa dobrze ze jest
    Bo ‚ jakby co ‚ to Tobie kiedys jak bedzie chcial to wiecej opowie jak bylo ……….
    Co moge to tym razem Fatkowi powiem
    Bo Fatek jest dobra osoba
    NO-zeby ‚ wiedziec ‚

  202. Polel

    Ewa na old Salonisku jest jak bylo!!!!
    Dlaczego moje blogowisko tam jest jeszcze to niewiem ale dumac nie to nie bede
    BO-i poco jak jezd jak jezd ??????????????
    Pi-eSy Te 6 notes co tam walnalem to i tak hiba wystarczy Ewcia
    NO-BO co se chcialem
    NO-TO juz dawno na old Salonisku napisalem :))))))))))))))))
    NO-i do tego TAK jak chcialem i ochote mialem :))))))))
    :)))))))))))))))))))))))))))))))))

  203. Polel

    Tak piszesz, że ciarki przechodzą.

    To dobrze, że jeszcze jesteś, że jest też Fatamorgan.

    Polel, świat się nie kończył nigdy, zmieniał się, czasem burzliwie, ale trwał i ten przetrwa, oby razem z nami.
    Ja wiem, co czujesz, trochę jak przed ciężkim egzaminem, ale nie wiem jak Ci pomóc.

    Muszę już iść do domu. Wieczorem napiszę więcej. Może jeszcze Cię zastanę.

  204. Polel

    Hi:)
    NO-TO ciupke my se z Fatkiem pogadali……….
    Znaczy sie Polel powiedzial co mial do powiedzenia
    NO-a Fatek wysluchàl
    NO-i zrozumial in uno momento jak jest……….Fatek mysli i to na max..
    Tak ze jakby co to Fatek ‚ wie ‚ !!!!!!!!

  205. Polel

    🙂 normalnie i wogole ciupke ulzylo
    :))))))))))))))))))
    NO-TO jade se na rybki
    Jest taka Restaurante co maja tam miam miam rybki no mowie Ci Ewcia takie ze hej :))))))))))
    Zszamam in style z ‚ francuska ‚ :)))))))))
    Z extra frytkami :)))))))))))))))

  206. Polel

    Może jeszcze jesteś, choć pewnie w gotowości.

    Od czasów wojny świat już parę razy stał na krawędzi, a jednak jakoś się uładziło. Mam nadzieję, że tak samo będzie tym razem. Tak myślę.
    Chyba rozumiem, co się dzieje. Ale trzeba być mimo wszystko dobrej myśli, nie przyciągać złych wydarzeń. Pewnie się teraz pukasz w głowę i myślisz sobie, że żyję w świecie złudzeń, ale ja nie mam złych przeczuć. I tak ma być 🙂

    Ciekawa jestem, czy mógłbyś się zalogować na S24. Może po zmianach to jest możliwe? Sprawdzisz?
    Zajrzyj do pana Krzysia i pozdrów go ode mnie.
    Ja zaglądam czasem na stary salon, do niektórych blogerów, których zawsze czytywałam, bo ciekawiły mnie ich analizy polityczne. Dobrze wiedzieć co się święci.
    Tutaj takich wnikliwych analiz nie ma jeszcze, a przydałyby się. Trochę nas za mało, tak jak pisałeś. To generuje konflikty, bo za bardzo się ocieramy o siebie. Nie ma jak się ominąć, bo gdzie się nie obejrzysz, tam bloger z PT.
    Za mało nas, żeby się zająć własnymi grządkami i nie zwracać uwagi na sąsiadów 🙂 I jeśli się to nie zmieni, to będzie kiepsko.

    Pewnie spotkasz się z Fatamorganem. Pozdrów go ode mnie. Nie odpisałam na jego ostatni komentarz, bo już nie chciałam pisać tak prywatnie, pod notką Izaluki. No i jak się okazało, słusznie. Ale mniejsza z tym.

    Odezwij się, jeśli jeszcze jesteś.

    Pozdrawiam

     

  207. Pozdrawiam

  208. Nie ma to jak Przyjaciel i rybki po francusku 🙂 . Z frytkami 🙂

    Smacznego 🙂

  209. Polel

    Ewulcia:)))))))))
    Normalnie I wogole to Ty hiba
    Co Polel pisal WOGOLE nie czytala
    :))))))))))))))))))))
    NO-TO o old Salonisku poczytaj se
    LOL )))))))
    Pi-eSy Sama se Krzysia pozdrawiaj
    :))))))))))))
    Od Polela jak chcesz
    To tez :)))))))))))))
    NO-ALE Ewcia Od Polela to tylko ciupke Krzysia pozdrawiaj
    NO- jesli tak bardzo pozdrawiac Echosores chcesz :))))))))
    Pi-eSy#2 Rybki byly pycha miam miam :))))))))))))))
    NO-i French fries chrupiace pycha byly tez :))))))))))))))))

  210. Smakosz z Ciebie :))

    No co Ty chcesz ode mnie ? Wszystko czytam :)).
    Myślałam, że może jednak masz ochotę:)).
    Ja tam nie wchodzę, bo nie podpisałam regulaminu. Ale jakbyś podpisał, to może Cię wpuszczą. Nie zawadzi sprawdzić. Po takich przygodach z salonem, z samej ciekawości….:)).

    A kawiarenki trochę szkoda :((.
    Tylko jak na razie nie ma do czego tu zapraszać. Pana Krzysia roznieśliby na szablach :))).

  211. Polel

    Ewciu:)))))))
    Normalnie i wogole Ci hiba ciupke wiecej jak ciupke
    NO- tutaj ten hejt hiba nie sluzy albo co :))))))))))))
    Zarazili Ciebie?????????
    NO-ALBO zmutowali ???????????????
    Co Tobie Ewulcia jezd:)))))))))))))
    Login Polela is lock na Salonisku Janke’sikow
    Bankowo forever :))))))))))))
    Pi-eSy Ewcia przestan ciagle o ‚ Krzysiu ‚
    NO-BO ktosik se jeszcze pomysli
    NO-ZE zabujana w Krzysiu jezdes albo cosik in that style:))))))))))))))))
    Pi-eSy Hrabina co Krzysio u niej wspolnych kapieli zazywa ( if She’s still alive )
    NO-TO by Ci bankowo wszystkie wlosy wyrwala za podprowadzenie jej Krzysia:))))))))
    LOL :))))))))))))))))
    Ewcia czy Ty se to wyobrazasz
    :))))))))))
    Taborecik u Hrabiny pusty hahahaha
    NO-bez Krzysiowej meskosci :))))))))
    LOL :))))))))

  212. Oho, następny :)) Robinek też tak twierdzi :))).

    Gdyby Pan Krzysztof tu przyszedł, to by nas oboje poustawiał po kątach :)).

    No, ale pamięć masz dobrą. Ja już nie pamiętam Hrabiny. Ale Hrabina wiecznie żywa. W pamięć tylko wryły mi się łabędzie :)). A właściwie ich budka :)).
    To były czasy 🙂
    Dziwisz się, że zatęskniłam?

    Mnie się tu udzielają dziwne rzeczy. Sama siebie nie poznaję :)). Poważny, stary salon to była formacja !
    Tu się wszyscy wygłupiają, najgorzej, że ci poważni też, tylko inaczej.
    Wszystkich ogarnęła jakaś głupawka. I jeszcze te różne rozmnażające się anonimki.
    Ale widziałeś? Przychodzą nowi. Czyżby dla tej głupawki ? :)).

    Polel, co ja tu plotę? Pewnie się nie spodziewałeś? :)). Taka poważna osoba.
    Co oni ze mnie zrobili? :))

  213. Polel

    Ewciu:)))))
    Ciupke szkoda ze Polel ma tylko phone
    NO-BO bankowo o Hrabinie bym znalazl zrobil copy & paste :)))))))))))
    :)))))))))))))))))))))))
    Echosores robil finito na swoim blogowisku
    Sorry pisal :)))))))))
    NO-ZE konczyc bankowo ‚ music ‚
    NO-BO spieszyl do Hrabiny co juz kapiel for love birdd naszykowala
    :)))))))))))))))))
    Ewcia normalnie i wogole myslalem ze padne :))))))))))
    Image Krzysia z Hrabina w wannie :)))))))))))
    NO-TO bylo przegiecie hahahaha
    NO-ALE zaczailem jeszcze :)))))))
    NO-ZE to hiba bankowo byla TA SAMA HRABINA
    LOL :))))))))))))))
    Co Krzysiu u niej ‚ balowal ‚ jak byl mlody
    Hahahaha :))))))))))))))))))
    Ewcia kobietom sie lat nie liczy
    NO-ALE Hrabinie Krzysia Polel policzyl
    NO-NA paluszkach tak se liczylem :))))))))))
    NO-i wyszlo Hrabinie lat 100 :))))))))))))))
    LOL :)))))))))))))))))
    :))))))))))))))))))))))))))))

  214. Hrabiny Ci tylko w głowie :))

    Oj, tam. Pan Krzysztof żył i pisał ponad czasem. Sam nie pamiętał kiedy się urodził, więc coś pewnie z tą Hrabiną namieszał :))).

    Po raz pierwszy rozmawiałam z Tobą właśnie u niego, Pewnie nie pamiętasz. Pisałeś wtedy poważne komenty, choć jak zwykle napastliwe :)).
    Pamiętam, bo mnie zaciekawiłeś.
    Ścięłam się z Tobą wtedy nieco, całkiem poważnie i Ty też tak poważnie mi odpowiadałeś.
    Ale to było bardzo dawno temu.
    Lubię pana Krzysztofa i Ty też go przecież lubisz, mimo tej sprzeczki.

    Szkoda mi dawnego salonu, tylu fajnych ludzi się przewinęło.
    Jak można coś takiego zepsuć. Trzeba mieć talent, albo cuś innego.

    Polel, idę już spać. Mam nadzieję, że Cię jutro tu zastanę.
    Jeśli nie, to wracaj szczęśliwie. Jak zawsze. Będę Cię wspierać.

    🙂

  215. Polel

    Ewcia
    Ciupke sie zmienilo :((((
    Normalnie I wogole porazka
    NO-BO myslalem ze se ciupke pogadamy
    NO- a tu te konie potem..do stajenki Polela zawiozly
    Po takiego konika co w godzinke i ciupke minutek pogoniony
    Pum bum Loud boom ‚ like thunder ‚ i Polel se teraz na oceanik patrzy
    I to nie ten co byl blizej od domku…….
    Pi-eSy Mam jeszcze wlaczony phone
    NO-TO jeszcze moze napisze
    Pi-eSy#2 Jak nie napisze to wiesz Ewcia
    Supero ze CIE poznalem :))))))))))

  216. Polel

    Ewcia Sorry
    NO-ALE is over :(((
    Phone status in few minutes will change
    NO-TO pisania finito
    See You when I see You Ewa
    :)))))))))))
    Pi-eSy Pozdrow Fatka & Family one more time from Polel please
    :))))))))))))))))

  217. Polelu!

    Odczytałem b/uważnie wszystkie wiadomosci, oraz wszystko to – co pisałeś tu do Pani Ewy.
    Dziękujemy za ekstra pozdrowienia.
    🙂
    Próbowałem dzwonić, niezwłocznie po odczytaniu SMS i E-mail.
    Rozumiem doskonale, że kontaktować się już nie możesz. Piszę tu jednak do Ciebie, biorąc pod uwagę nikłą, ale zawsze przecież ewentualność, że być może, jesteś nadal w stanie śledzić strony internetu. Wnioskuję – na podstawie stopnia pospiechu (b/czytelnie dla mnie) opisanego w przed-ostatnim Twoim tu wpisie (dystans w relacji do czasu w jakim go pokonałeś) że jednak, realizuje się ten ostatni wariant. Czyli ten – którego realizacji tak się obawiałeś.

    Uważaj na siebie Polelu i wracaj szczęśliwie. Oby jak najprędzej.
    Czekamy na Ciebie Przyjacielu!

    Postscriptum: Polelu, już się ze mną kontaktowano (@7 am sharp!) w sprawie odbioru z lotniska Rosynanta. Pojedziemy odebrać niezwłocznie, na pewno jeszcze dzisiaj.

  218. Polel.

    Dołączam się do tego co napisał Fatamorgan. Nie mogłam wcześniej napisać, ale zdążyłam przeczytać.
    Może będziesz mógł tu zajrzeć.
    Tak, jak Twoi Przyjaciele w realu, trzymam mocno za Twój szczęśliwy powrót.
    Do usłyszenia, Oficerze 🙂

  219. Fatamorgan.

    Napiszę do Pana na maila. Pal licho tych czytatieli.

  220. fatamorgan

    Pani Ewo!

    Właśnie Pani odpisałem.
    Proszę potwierdzić odbiór.

    Pozdrawiam

  221. fatamorgan.

    Odpisałam Panu. Dziękuję.

  222. fatamorgan

    Pani Ewo

    Znowu?
    Moja skrzynka jest bowiem nadal pusta. Właśnie ponownie sprawdziłem.
    Proszę odszukać i podać czas wysłania – dokładną godzinę włącznie z minutami.
    Chciałbym przekazać te informacje mojemu informatykowi.

  223. Fatamorgan (bez „moderacji” jest znacznie szybciej!)

    Pani Ewo
    Znowu?
    Moja skrzynka jest bowiem nadal pusta. Właśnie ponownie sprawdziłem.
    Proszę odszukać i podać czas wysłania – dokładną godzinę włącznie z minutami.
    Chciałbym przekazać te informacje mojemu informatykowi.

  224. Fatamorganie.

    Wysłałam maila 22.19.
    To jest jakiś koszmar.

  225. Pani Ewo!

    To nie tyle koszmar – co celowe działanie. Jednak tym razem, istnieje b/znaczne
    prawdopodobieństwo, że dowiem się kogo. Skrzynka była bowiem zmodyfikowana i pod ciągłą „obserwacją”. Właśnie na wypadek tego – co zaszło.
    Pani E-mail dotarł z b/znacznym opóźnieniem.
    Ponadto, czas wysłania został najwyrazniej zmieniony.
    Najprawdopodobniej, mój informatyk będzie mógł (tym razem) dokładnie ustalić, gdzie
    (na jakim serwerze – u kogo) wiadomości od Pani w międzyczasie „przebywała”.

    Pozdrawiam

  226. I bardzo dobrze. Najwyższy czas. Ale dobrze, że w ogóle dotarł.

    Rozumiem, że odpowie mi Pan we właściwym czasie 🙂

  227. Postawiła Pani takie pytania, na większość których – zupełnie nie posiadam odpowiedzi.
    Oczywiście jednak – postaram się odpowiedzieć.
    Nie tyle może odpowiedzieć, co raczej – podzielić się moimi uwagami.
    Na miarę (w zderzeniu z tyloma niewiadomymi) moich możliwości.

  228. Bardzo dziękuję. Dobrze jest chociaż porozmawiać. Trochę się pogubiłam i muszę sobie to jakoś poukładać.

  229. Nie Pani jedna – pogubiła się – ja również próbuję odnaleźć jakiś sens w tym wszystkim.

  230. Może, po prostu, za mało wiemy.

  231. Muszę już kończyć. Właśnie pojawiły się Polela przyjaciółki (Polela motocykl).
    .Napiszę do Pani E-mail późnym wieczorem (mojego czasu).

  232. Pani Ewo

    E-mail wysłałem o godzinie 7.02 (Pani strefy czasu)

  233. Fatamorganie.

    Przyszedł dokładnie o tej porze. Może nauczyli się szybko czytać, albo tylko moje maile są dostępne.

    Odpowiedziałam o 15.19 (mojego czasu) . Zobaczymy jak będzie tym razem.

  234. fatamorgan

    Pani Ewo

    Tym razem od:
    Ewa B
    |

    8:19 AM (58 minutes ago)

    Pisze Pani:

    „(…)Może nauczyli się szybko czytać, albo tylko moje maile są dostępne.(…)”

    Nie zrozumialem tego fragmentu:

    „(…)albo tylko moje maile są dostępne.(…)”
    ?

  235. Pani Ewo

    Tym razem od:
    Ewa B
    |

    8:19 AM (58 minutes ago)

    Pisze Pani:

    „(…)Może nauczyli się szybko czytać, albo tylko moje maile są dostępne.(…)”

    Nie zrozumialem tego fragmentu:

    „(…)albo tylko moje maile są dostępne.(…)”
    ?

  236. Dodałem powyższy wpis powtórnie (moderacja)

  237. Nie wiem czy Pani zauważyła, ale na samym dole strony – mamy tu teraz ruchomy globus/obserwator. Ciekawym jest zaobserwować, że odwiedzają stronę ciekawscy – aż z pogranicza Chin.
    Bardzo są dyskretni, punkt jedynie mignął, zaś na stronie „globusu” widnieje 0 (zero) w odniesieniu do liczby azjatyckich odwiedzin.
    🙂

  238. Prosze, oto wspomniana ciekawostka:

    Subdivisions

    Kyrgyzstan: 1 Visit
    up==
    No. Subdivision Last Visit Percent & Number of Visits
    1 – Thu Apr 27, 2017 09:40:39 100.00% 1

    Mam nadzieje, że to nie tzw. „chińscy hackerzy”
    🙂
    Pamiętam bowiem – że to właśnie z tego kraju, podejmowano ataki na b/wiele stron komputerowych.

  239. Pani Ewo!

    Jak zatem widać – w internecie, zawsze pozostaje ślad.
    Po Polelu, po jego ostatnich tu wpisach – również pozostał na tym
    globusie /obserwatorze —-> południowo-kalifornijski ślad!

  240. Fatamorganie.

    Rzeczywiście nie zauważyłam tego globusa-obserwatora. Ale tam jest tylko ostatnie 24 godziny.
    Nie mniej zostawiamy swój ślad. Polel więc nie będzie mógł tu zaglądać, dopóki nie wróci. Nie może zostawiać takich śladów.
    Ale ciekawie jest obserwować tę aktywność czytających nas z całego świata.

    Napisałam o swoim mailu w ten sposób, bo prawdopodobnie Pana poczta jest lepiej chroniona niż moja i mnie łatwiej dopaść.
    Ale teraz będą się lepiej kamuflować i czytać dalej, to przecież wiemy. Ciekawe tylko, czy to polskie służby tak nas inwigilują, czy też inne.

    Internet daje jednak różne możliwości kontaktu, szczególnie jeśli ludzie rozumieją się w pół słowa. Trudno jest to opanować. Musieliby wyłączyć sieć. A więc dopóki nam nie wyłączą możemy rozmawiać 🙂

    Pozdrawiam Pana

  241. Polel

    Hi Ewcia:)
    Normalnie i wogole to ciupke wiecej jak ciupke Polel jezd Happy :))))))))))
    NO-BO se teraz lata I lata :))))))))
    NO-ALE jeszcze do cieplych krajow nie odlatuje
    :))))))))))
    NO-i fajowo jezd :))))))))))))
    NO-BO jezd o ciupke lepiej jak bylo!!!!!!!!!
    Ufffffff odetchnal chlop jak CIEZKI WOR sciagneli mu z plecow
    :))))))))))))))))))
    NO-BO to bankowo jezd
    NO-Taka BIG ULGA
    :)))))))))))))
    Se pomysl Ewulcia
    Jaka to ulga no :)))))))
    Nie musiec z worem pelnym!!!!!!
    Super heavy Fantow zapierdzielac
    NO-na na drugi koniec swiata
    :))))))))))))))))))))))
    Pi-eSy That was not mutch fun for Polel
    To be in THAT spot and….
    Being so so so Close to the altermatyw solution to solve problemos
    This shit was defenetly to close for Polel’s gustos and taste

  242. Polel

    Hi Fatku:)))))))))))
    Supero jezd :))))))))))))))
    Pi-eSy Ty in uno momento bankowo zaczaisz
    Co znaczy ze wale trzymanie paluszka przy ustach
    :)))))))))

  243. Polel.

    No, widzisz. Pisałam Ci przecież, że będzie dobrze. Zawsze jest, jak widać wyjście awaryjne…:)
    Świat jeszcze całkiem nie zwariował, chociaż niewiele mu brakuje.
    Fajnie, że znowu jesteś osiągalny :)).

  244. Pani Ewo!

    Jak to się stało, że „zniknęły” nie tylko ostatnie wpisy Polela z Pani blogu, ale i wpis (Administratora?) skierowany w moim kierunku?

  245. Fatamorgan.

    Nie wiem. Ja niczego nie usuwałam.
    Ostatnich wpisów Polela nie zdążyłam przeczytać, bo mi zniknął.

  246. No cóż, wygląda na to, że jesteśmy w b/podobnym miejscu jak byliśmy na Salonie24
    Ten fakt stwierdzam, odnotowując tutejsze praktyki, jako żałośnie przygnębiające.

  247. Rzeczywiście. Zdarzyło się to chyba pierwszy raz.

  248. Czy aby rzeczywiście pierwszy raz Pani Ewo?

    Polel bowiem dość szczegółowo, opowiedział mi żenujące (jednocześnie, groteskowo śmieszne) szczegóły, związane z uprzednią totalną kompromitacją, tegoż samego „Administratora” (sic!)
    Do której przecież doszło, zaledwie kilka dni wcześniej!

    Pora chyba założycielowi i twórcy tej strony, zastanowić się głębiej nad tym, komu powierzył klucze do naszsalon24.org!

    Czyż nie tak?

  249. Ja nie zauważyłam, żeby komentarze znikały. Pierwszy raz jest to ewidentne.
    Zgadzam się, że to nie powinno mieć tu miejsca. Nie wiem dlaczego tak się stało. Może po to, żeby znowu nie nakręcać atmosfery. Ostatnio było tu gorąco.

  250. Nie pierwszy raz!

    To nie jest zgodne w żadnej mierze z prawdą.
    Otóż komentarze znikały, i to usuwane b/pospiesznie przez samego @nohood
    Który widząc co wyprawiał (kompromitując portal i siebie) właśnie ten jego Administrator!
    Co było wprawdzie komicznie śmieszne, lecz jednocześnie mówiące przecież w swej nieuniknionej konsekwecji bardzo wiele.

    Zbyt wiele!

  251. Jakoś nie możemy się tu dograć. Co trochę dochodzi do jakichś scysji i incydentów.
    Czy Polacy rzeczywiście nie mogą żyć w spokoju? Odnoszę wrażenie, że nas ciągle coś popycha do wojenki.
    Kiedy bywałam za granicą, w Niemczech czy Francji, uderzał mnie przede wszystkim spokój. U nas ciągle wrzało, wszyscy się gdzieś śpieszyli, rozemocjonowani, rozgorączkowani.
    Chyba bez tego nie umiemy żyć. To jest obecne w każdej epoce. To wygląda tak, jak byśmy musieli się żywić emocjami.
    Tu jest podobnie.

  252. Pisze Pani:

    „Ja nie zauważyłam, żeby komentarze znikały. Pierwszy raz jest to ewidentne.
    Zgadzam się, że to nie powinno mieć tu miejsca. Nie wiem dlaczego tak się stało. Może po to, żeby znowu nie nakręcać atmosfery. Ostatnio było tu gorąco.”

    Wybiórczą jest w takim razie Pani pamięć. Może zatem ja Pani przypomnę, że brała Pani udział
    w komentowaniu i dyskusji pod notką – o której opowiadał mi Polel.
    Nietrudno jest bowiem odnaleźć i notkę i pozostałości z tej wstydliwie/żenującej w działaniach, totalnej amatorszczyzny tutejszego Administratora.
    To co zostało, może odświeży nie co Pani pamięć:

    Anonim 25 kwietnia 2017 o 15:45
    @Polel
    Gadajcie sobie ile się wam podoba tylko ja nie mam zamiaru tych Waszych pogaduszek czytać. Załóż sobie bloga na PT i pisz, gadaj do woli ale u siebie a nie u kogoś i nie na temat.

    Zdjęcie profilowe rk1rk1 25 kwietnia 2017 o 15:49
    @EB

    == Sorry, już nie przeszkadzamy. ==

    uważam, ale tu zwykłe przepraszam raczej nie wystarczy.

    „Po prostu uczciwie oświadczam, że nie widzę tutaj dla siebie miejsca.
    Portal jest zdominowany przez kilka nicków lub osób (jedno nie musi oznaczać drugiego i sądzę, że nie oznacza), które biegają od notki do notki i powiem kolokwialnie – wszędzie zostawiają „swoją kupę”. Z notek na poważne tematy robią „burdel””

    Załóż sobie bloga na PT i pisz, gadaj do woli ale u siebie a nie u kogoś i nie na temat.

    izaluka 25 kwietnia 2017 o 16:02
    @lordjim
    Czy możesz uprzejmie sprawdzić, kto napisał komentarz:

    Anonim 25 kwietnia 2017 o 15:45
    @Polel
    Gadajcie sobie ile się wam podoba tylko ja nie mam zamiaru tych Waszych pogaduszek czytać. Załóż sobie bloga na PT i pisz, gadaj do woli ale u siebie a nie u kogoś i nie na temat.
    który sugeruje moje autorstwo?

    Będę wdzięczna.

    Zdjęcie profilowe ebns24ebns24 25 kwietnia 2017 o 16:06
    Erku?
    To co mam zrobić? Twoim zdaniem 🙂

    Izaluka pilnuje, żeby nie było offtopu. Ty, jako admin ds offtopu powinieneś to rozumieć i popierać. Przynajmniej tak należałoby się .
    I jak rozumiem, w pełni popierasz.
    No więc co mi proponujesz za karę, pospołu z Polelem?

    Zdjęcie profilowe izalukaizaluka 25 kwietnia 2017 o 17:51
    @lordjim
    Celny, czy nie, to jedna kwestia.
    To, że nie mój, a Anonim sugeruje, że mój, to druga sprawa.
    Ale dzięki za odpowiedź.
    Miłej zabawy…wszystkim.

    Zdjęcie profilowe rk1rk1 25 kwietnia 2017 o 17:58
    @LordJim:

    jakie to szczęście ze mam komórke w T-mobilu 🙂

    @Izaluka

    moim skromnym zdaniem anonim sie nie podszywa
    napisal „a nie u kogos” nie zas „a nie u mnie”.

    nie odnioslem wrazenia ze to twoj wpis.
    ale to pewnie dlatego ze brakuje mi pewnej empatii i wrazliwosci

    PS uroczyscie oswiadczam ze mam jedno konto rk1
    i ze czasami pisze jako anonim(rk1) co potem potwierdzam.
    innych kont ani telefonów nie posiadam.
    oswiadczam to uroczyscie bo tak lubie 🙂

    Zdjęcie profilowe rk1rk1 25 kwietnia 2017 o 18:01
    @EB:

    własnie rozmyślam nad jakąś sroga karą.
    wygnanie, dekapitacja… dam znac jak cos wymyśle.

    sądze, ze Izaluce nie przeszkadzały te drobne offtopy.
    to tylko wszystkim udziela sie atmosfera.
    ostatnio meteo nas nie rozpieszcza

    Zdjęcie profilowe adamkonradadamkonrad 25 kwietnia 2017 o 18:03
    @Rk1
    ja się na tmobile wkurzyłem
    po wielu, wielu latach
    jak się okazało że oczywiście nie udaje się odtworzyć nagranie
    które było opnoć robione dla mojego bezpieczeństwa
    teraz jestem w Nju – czyli u para czy jak to się nazywa

    jestem paleczem
    teraz głównie elektronicznych

    logować się mogę z wielu krajów jeśli najdzie mnie chętka
    bo używam tunelowania
    by oglądać treści np ograniczone tylko do jednego kraju

    ale nas wszystkich wzięło na spowiadanie się
    😀

    Zdjęcie profilowe rk1rk1 25 kwietnia 2017 o 18:08
    @LordJim

    == niekoniecznie 🙂 ==

    poczułem sie nieswojo (uderzenie ciepła)
    a cala uroczysta deklaracje szlag trafil.

    😀 😀 😀

    mam w oranzu internet. i telefon stacjonarny
    – zaraz sprobuje cos z niego tu anonimowo wrzucic

    jeszcze nigdy nie pisalem komentarza z komorki.
    ani ze stacjonarnego. a wiec uzbroj sie w cierpliwosc
    to moze potrwac

    Zdjęcie profilowe HeluTekHeluTek 25 kwietnia 2017 o 18:18
    O, widzę, że jest akcja terapeutyczna i oczyszczająca? W stylu: weźmy się za ręce i niech każdy powie: – Mam na imię Janusz. Jestem alkoholikiem.
    To teraz ja.
    Mam na imię Helena. Mam komórkę w T-Mobile.

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:19
    @erek
    mam napisać prawdę? 😀

    Zdjęcie profilowe adamkonradadamkonrad 25 kwietnia 2017 o 18:20
    bo nju chyba głównie na Orange jedzie
    albo jest nawet w całości Orange

    teraz z pracki
    pracuś jestem
    wszyscy już w domu
    a ja walczę z jakimś oznaczeniem
    które w założeniach miało być proste
    a jakoś mi nie wychodzi

    nie jestem pewien czy PT pomaga

    Morpetka Otwierająca 25 kwietnia 2017 o 18:22
    Ups. Pomyłka z komentem u Izaluki.

    Rejestracja, jeżeli ktoś pisze notki. Komentujący bez rejestracji.

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:23
    @adamkonrad
    raczej nie pomaga 😀

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:24
    @izaluka
    Ja tak bynajmniej nie odebrałem, że chodzi o Ciebie 😉

    Zdjęcie profilowe rk1rk1 25 kwietnia 2017 o 18:25
    @LordJim:

    == mam napisać prawdę? ==

    NIE. bo caluśki czar pryśnie.

    jestem erek, mam komórke tam gdzie HeluTek.

    PS. ze stacjonarnego nie umiem 🙁

    Zdjęcie profilowe adamkonradadamkonrad 25 kwietnia 2017 o 18:32
    @HeluTek
    tylko sobie o łypaniu okiem lordajima żartujemy
    sądzę, że nie została wyrządzona szkoda

    taki moment zwierzeń
    😀

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:35
    @erek
    chodziło mi oczywiście o neta

    kredki wypadły z tornistra 25 kwietnia 2017 o 18:39
    wszyscy pójdziecie do kozy

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:41
    @Helutek
    spoko spoko 🙂 czasami sytuacja tego wymaga 😉
    dla zdrowotności 🙂

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:43
    @nohood
    chłopaki chcieli, sprowokowali to mają efekt 🙂 Ja nie byłem inicjatorem.
    Mogę poddać się karze!

    pozdrawiam

    Zdjęcie profilowe lordjimlordjim 25 kwietnia 2017 o 18:52
    Za karę wymierzam sobie dymisję, którą składam na Twoje ręce.

    sprawiedliwości stanie się zadość 25 kwietnia 2017 o 18:54
    @ lordjim

    a kara ma byc długa i uciążliwa

    Zdjęcie profilowe nohoodnohood 25 kwietnia 2017 o 18:55
    lordzie:
    jakiej karze? na razie nikt nas jeszcze nie pozwał… po prostu proszę o więcej rozwagi.(…)”

    ==================================

    Chyba to za dowody wystarczy!

  253. fatamorgan 28 kwietnia 2017 o 23:34
    Otóż komentarze znikały, i to usuwane b/pospiesznie przez samego @nohood
    Który widząc co wyprawiał (kompromitując portal i siebie) właśnie ten jego Administrator!
    Co było wprawdzie komicznie śmieszne, lecz jednocześnie mówiące przecież w swej nieuniknionej konsekwecji bardzo wiele.
    Zbyt wiele!

    Przepraszam, że się wtrącam, ale wydaje mi się, że mają Państwo nieustanne poczucie zagrożenia.
    Jeśli miałabym coś doradzać w tej sytuacji, to prywatne rozmowy o podróżach i stanie zdrowia przyjaciół bezpieczniej chyba byłoby prowadzić na Skypie, w prywatnej korespondencji pocztą elektroniczną (polecam gmaila, dopóki nie wpiszę się tam słów ISIS, terroryzm itp. działa niezawodnie) lub telefonicznie.

    Życzę spokoju ducha.

  254. Pani Ewo!

    Reasumujac.
    Jakkolwiek sytuacja i zdarzenia o których opowiedział mi Polel – a których „pozostałości” wkleiłem powyżej, rozbawiły mnie podobnie jak i Polela dosłownie do łez, to jednak tym razem, zupełnie nie jest mi do śmiechu.
    Miałem bowiem nadzieje, że dla tej strony pomimo wszystkiego – istnieje przyszłość.
    Nadzieję —-> którą w zderzeniu z przykrą rzeczywistością właśnie tracę.

    Pozdrawiam Panią jak zawsze serdecznie

  255. ponieważ byłem uczestnikiem tej rozmowy
    to zauważę, że zniknięcie tych komentarzy nie wzbudziło oburzenia jej uczestników
    można więc uznać, że nastąpiło za ich zgodą

  256. Fatamorganie.

    Nadzieja umiera ostatnia 🙂

    Pozdrawiam Pana i Polela

  257. nie mówię o tej rozmowie tu i teraz
    tylko tej do której odnosił się fatamorgan
    z udziałem Nohooda Rk mojej skromnej osoby i lorda

  258. a wisi w modreacji
    😀
    wiec każdy może zerknąć

  259. tam naprawdę nie było sprawy

  260. i skoro tyle osób uznało że nie ma sprawy
    część nawet z aprobatą
    to nie wiem po co go znowu wrzucać
    😀
    tak do przemyślenia

  261. @
    ale podziwiam zapal kopiowania
    pozdrawiam
    i co zlego to nie ja
    🙂

    po prostu pojawil sie tekst w moderacj zawierajacy rozmowe w ktorej uczestniczylem to pomyslalem ze sie ustosunkuje

  262. Helutek.

    Ale Pani też na pewnych blogach prowadzi luźne rozmowy. Dlaczego ja na swoim, nie mogę rozmawiać o podróżach, zdrowiu czy innych sprawach?
    To nie jest równoprawne traktowanie wszystkich, nie sądzi Pani?
    Mnie nie przeszkadzają Wasze rozmowy, wręcz przeciwnie nawet się dobrze bawię, jak mam czas.

    Jeśli mają być jakieś zasady, to dla wszystkich jednakowe.

    PS

    Nie czuję się zagrożona. Czasem tylko wydaje mi się, że jestem tu zbędna, bo psuję innym ich komfortowe samopoczucie. Nie jestem tak polit poprawna, jak się tego oczekuje ode mnie.

  263. ebns24 29 kwietnia 2017 o 00:36
    Ale Pani też na pewnych blogach prowadzi luźne rozmowy. Dlaczego ja na swoim, nie mogę rozmawiać o podróżach, zdrowiu czy innych sprawach?
    To nie jest równoprawne traktowanie wszystkich, nie sądzi Pani?

    Mnie też nie przeszkadzają Wasze prywatne rozmowy. Są absolutnie nieszkodliwe. Kiedy jednak piszecie, że macie poczucie, że ktoś ingeruje w Waszą korespondencję, podpowiadam po prostu, jak tego uniknąć. 🙂

  264. Helutek

    Ingerowanie ma miejsce właśnie w gmailu, niestety.

  265. Fatamorgan.

    Odwiesiłam Pana.
    Pamiętam tę rozmowę, ale nie zaglądałam potem tam i nie sprawdzałam, czy są wszystkie komentarze.

  266. HeluTek 29 kwietnia 2017 o 00:03

    Pani dziwnie natarczywe:

    „(…) Jeśli miałabym coś doradzać (…)”

    w relacji do:

    „(…)Przepraszam, że się wtrącam (…)”

    oraz:

    „(…) wydaje mi się, że mają Państwo nieustanne poczucie zagrożenia.(…)”

    brzmią w moim odczucie i opinii nie-co dziwnie, żeby nie powiedzieć bardzo śmiesznie.
    🙂
    —–> w połączeniu z końcowymi życzeniami:

    „(…)spokoju ducha(…)”

    Czyż nie najkrótszą drogą do uzyskania „spokoju ducha” – nie byłoby:

    WŁAŚNIE DLA PANI —–> pozostawienie gospodarzom blogów blogu i ich komentatorom
    wyboru, w kwestiach związanych z tematem ich rozmów?

    To pani mocno sugeruję i bardzo szczerze polecam!

    Będzie to w mojej opinii najkrótsza droga dla pani, doprowadzająca nie kogo innego, jak
    właśnie panią, do wspomnianego stanu „spokoju ducha”.

    Pozdrawiam

  267. Fatamorganie.

    Helutek chciała dobrze. Nie zrozumiała do końca sytuacji. Właśnie to wyjaśniłam.

  268. dajcie spokój
    przeciez to jest rozmowa publiczna
    w domysle – z zaproszeniem do uczestnictwa

  269. a co do skopiowanego fragmentu
    rozmowy w ktorej uczestniczylem
    to czulem sie w obowiazku dac swiadectwo ze tam wyciecie bylo za zgoda uczestnkiow
    moze tez w celu ochrony

  270. fatamorgan 29 kwietnia 2017 o 00:47
    WŁAŚNIE DLA PANI —–> pozostawienie gospodarzom blogów blogu i ich komentatorom
    wyboru, w kwestiach związanych z tematem ich rozmów?

    Dopóki rozmowy toczą się publicznie, musicie się Państwo liczyć z komentarzami innych uczestników forum. W Waszych rozmowach powtarza się nieustannie poczucie zagrożenia, bycia śledzonym ,kontrolowanym. Zwykłe ludzkie współczucie powoduje, żeby się w takiej sytuacji odezwać i coś doradzić. 😛

    Będzie to w mojej opinii najkrótsza droga dla pani, doprowadzająca nie kogo innego, jak
    właśnie panią, do wspomnianego stanu „spokoju ducha”.

    U mnie spokój ducha pełen! Nikt mnie nie śledzi, nikt nie kontroluje mojego maila, nie mam poczucia zagrożenia ze strony żadnych wrażych sił, zuepłnie. Czego i Państwu życzę! 🙂

  271. „U mnie spokój ducha pełen! Nikt mnie nie śledzi, nikt nie kontroluje mojego maila, nie mam poczucia zagrożenia ze strony żadnych wrażych sił, zuepłnie.”
    Jest pani też zupełnie niezależna od rozumu. Stwierdzam to z domieszką podziwu i współczucia.

  272. O, widzę, że zaczynają się obelgi i typowe internetowe chamstwo.

    To nie dla mnie, poniżej pewnego poziomu staram się nie schodzić. Pozwolą Państwo, że się pożegnam.

  273. Polel

    Hi Ewcia:)
    Tak se ciupke about all kinds of peoples dumam
    NO-jacy se byc potrafia
    NO-i jacy sa………
    Ten Jimmy co zrobil na Twoim blogowisku dziadostwo
    NO-i co robi na tym new Salonisku za admina
    NO skad ten Nohood tego Morana wzial??????
    Normalnie i wogole zagadka na max!!!!!!!!
    Wiadomo ze Polel to i tak wali !!!!!!!!
    NO-ZE se ‚ roszkoszny Jimmie ‚ kilka komentow usunal…….
    Jak mu ciupke pomoglo EGOska
    NO-i cien se o cala wydluzyc
    NO-TO OK jezd with Polel
    NO-ZE gosciowi pomoglo
    NO-jak pomoglo….
    Ewcia nie mysl se ze Polel
    ‚ Przezywa ‚ :)))))))))))
    NO-TAK nie mysl se :)))))))
    Polel wali Jimmiego i wali komenty ze ich niema
    NO-ALE za co ten Moran Polela
    NO-i Fatka hiba tez!!!!!!!!!
    Non stop with HEJT na max nienawidzi
    NO-TO ciupke wiecej jak ciupke
    Bankowo zagadka DLA Polela jezd !!!!!!!!!!

  274. Polel

    Ewcia is time hiba for Polel se ciupke popiunkac……
    NO-BO today was a very long day……..
    See You Ewulcia tommorow :)))))))))
    NO-i nie daj ‚ Moran’s ‚ sie :))))))))
    Pi-eSy I can’t believe some people can think they can tell others what they should talk about LOL :))))))))

  275. @fatamorgan;
    Sądziłem, że jesteś bardziej ogarnięty z „wiedzą internetową” ale wyszło jak wyszło i napiszę tylko, że masz obsesje,które usilnie chcesz przenieść na innych i w jakim celu?… @adamkonrad Ci w miarę wytłumaczył i temat jest zamknięty

    @Polel: mam nadzieję, że to były ostatnie twoje komentarze obrażające mnie. Następne w podobnym stylu spotkają się z inną reakcją.

    Niemniej jednak, Tobie, fatamorganie i polelowi życzę dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności i Bożej łaski.

  276. @Fatamorgan, @Polel

    Potwierdzam wszystko o czym napisał w kolejnych komentarzach AdamKonrad.

    Tworzycie pretekst do obrabiania dupy LordJimowi i Nohoodowi.
    Bijecie pianę, walicie ordynarną nadinterpretacją i pomówieniem.

    Kreujecie fakenewsa, robicie z bzdury problem,
    tak jak „demokraci” z „męczeństwa wiewiórki”.

    Żenada.

    Robicie syf na PT. i przeciwko PT.
    .
    To powiedziałem ja: Najsamszy Admin ds. Offtopu, Hejtu i Poezji na PT
    (łubu-dubu, łubu-dubu, czy Nohood i LordJim mnie słyszy? ).
    .
    .
    A jeśli nadal uważacie, że macie racje
    to wykażcie się choć odrobiną konsekwencji
    i zniknijcie z tego strasznego (wg. Was) miejsca.
    W podskokach.
    Proste.
    .
    .
    @EB: pozdrawiam serdecznie.

  277. @rk1 @adamkonrad,
    Dzięki, że to napisałeś! i @adamkonrad, że wcześniej wyjaśniał komiksową historyjkę. Mnie najzwyczajniej mówiąc nie wypadałoby tego tak ująć, jak Ty @rk1 to zrobiłeś i pozostaję wobec z długiem wdzięczności 😉
    Szkoda mi tylko @ebns24 niezamieszanej w ich zadymkę, której przy okazji życzę mniej naiwności w stosunku do tych dwóch „śniących” kolegów.

    Również serdeczne pozdrowienia dla @ebns24 wcześniej z Singapuru a obecnie ze Szwajcarii 😉

    Dla Ciebie @rk1 i @adamkonrad oczywiście też 😀

    PS. Optymistycznie zakładam, że dotarło do @fatamorgana i tego drugiego, polela, i nie zamierzam wdawać się w jakiekolwiek dalsze dialogi na tym blogu @ebns24.
    EOT

  278. Pani Ewo!

    To z czym mamy na Pani blogu powyżej do czynienia, przeszło granice zarówno
    normalności, jak i granice dobrego smaku. Tak więc pozostanie niesmak.
    Jak bowiem inaczej można coś takiego w słowach wyrazić.
    Tej prezentacji pychy, skrajnej bezczelności i bezmyślności – nie sposób dalej komentować!

    Pozdrawiam

  279. Kaptah

    Do wszystkiego co można tu przeczytać, a nawet zobaczyć, radzę podchodzić ze stosownym dystansem. To nie przypadek a prawidłowość.
    Na wszystkich forach, na których pisze kilkudziesięciu blogerów (a zagląda do nich i coś tam coś tam pisze od siebie trudna do oszacowania liczba czytaczy), działo się i dzieje tak samo.
    Co ciekawe… wróć! (bo nie jest to ciekawe, ale to nadal prawidłowość) zażartość wirtualnych antagonizmów nic a nic nie koreluje (poza tzw. fazą wstępną danego forum) z poglądami politycznymi.
    Dodałbym nawet, że te, które wybuchają po tej samej stronie światopoglądowej barykady, są znacznie ostrzejsze (i z mniejszą nadzieją na wybaczenie), ale nie dodam, bo musiałbym to wyjaśnić. A może i nie.

  280. @fatamorgan
    „To z czym mamy na Pani blogu powyżej do czynienia, przeszło granice zarówno
    normalności, jak i granice dobrego smaku”

    Brawo za samokrytykę 🙂

  281. Kaptah

    A Wasz globusik to dobra rzecz. Zwłaszcza dzisiaj (ale też nie uzupełnię – dlaczego;)).

  282. Kaptah

    Aha.
    W razie czego… na pewno potwierdzi to Robert z Jot. Również to zegzemplifikowawszy… niech policzę…, liczę…, liczę…, w przynajmniej sześciu podobnych miejscach.

  283. All

    Nie myślałam, że takie „życie ” tu wrzało, bo dopiero teraz mogłam zajrzeć.
    Jako gospodarz notki i osoba, również wokół której, trochę niechcący, potoczyła się rozmowa, winnam zająć stanowisko, no i zajmę.

    Muszę przyznać, że z nowym portalem wiązałam optymistyczną nadzieję na różne Polaków rozmowy o naszych sprawach, polityce, historii, spory, nawet zażarte, ale nie wkraczające na płaszczyznę personalnych ataków.
    Rzeczywistość jest jednak rozczarowująca. Przenieśliśmy z S24 dawne konflikty, sympatie i antypatie.
    Jeśli to się nie zmieni, nie potrafimy nad tym zapanować, to marzenie o takim portalu może iść spać.
    Podobnie zapewne nie potrafimy się dogadać w realu i jak zwykle kłócących się i zajętych sobą Polaków rozdziobią kruki i wrony.

    To takie moje ogólne uwagi.
    Jeśli chodzi o problem, który powstał ostatnio i jest tu szeroko dyskutowany, to proszę Wszystkich, również Fatamorgana i Polela o zamieszczanie „jątrzących” komentarzy na moim osobistym blogu:

    https://eb2017blog.wordpress.com/

    Przeniosę tam zaraz tę notkę i chętni mogą kontynuować swoje rozmowy i wyjaśniać do „bulu”.

    PT nie powinien i nie może być polem walki personalnej, bo chyba nie „piaskownica” przyświecała jego powstaniu.

    Pozdrawiam Wszystkich

Reklamy

Pułkownik Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”

przywrc3b3c487my-ich-pamic499ci                         c582upaszka

„Nie jesteśmy żadną bandą, jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. Niejeden z Waszych ojców, braci i kolegów jest z nami. My walczymy za świętą Sprawę, za wolną, niezależną, sprawiedliwą i prawdziwie demokratyczną Polskę!”.

To  fragment ulotki podpisanej przez mjr. „Łupaszkę”, kolportowanej w Gdańsku, w marcu 1946 roku.

Dnia 8 lutego 1951 roku w wiezieniu mokotowskim w Warszawie zamordowano czterech wybitnych oficerów wileńskiej Armii Krajowej i powojennej antykomunistycznej konspiracji zbrojnej: ppłk. Antoniego Olechnowicza „Pohoreckiego”, mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, por. Lucjana Minkiewicza „Wiktora” i por. Henryka Borowskiego „Trzmiela”.

Egzekucję poprzedziło okrutne śledztwo i pokazowy proces. Oskarżonym postawiono zarzuty „gwałtownych zamachów” na funkcjonariuszy sowieckiej i polskiej bezpieki, prowadzenia działalności wywiadowczej na rzecz obcego państwa oraz współpracy z Niemcami w okresie okupacji. Ten ostatni zarzut był szczególnie podły.

Spośrod skazanych największą sławę zyskał „Łupaszka” – dowódca

  1. Wileńskiej Brygady AK, dwukrotny kawaler Virtuti Militari.

Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” urodził się 12 III 1910 r. w Stryju (woj. stanisławowskie), w wielodzietnej rodzinie Karola (urzędnika kolejowego) i Eufrozyny z domu Osieckiej. Dwaj spośród jego braci bronili Lwowa w 1919 r. Uczył się we Lwowie i Stryju, gdzie w 1929 r. ukończył gimnazjum matematyczno-przyrodnicze. W końcu tego roku wstąpił jako ochotnik do wojska. Po ukończeniu podchorążówki i Centrum Wyszkolenia Kawalerii został w 1934 r. przydzielony w stopniu podporucznika do 4 pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie. Jako dowódca 2 szwadronu 4 pułku ułanów uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r., przechodząc szlak bojowy od Piotrkowa Trybunalskiego po Majdan Sopocki i Medykę.  Dostał się do niewoli sowieckiej, z której po kilku dniach uciekł, unikając losu polskich oficerów zamordowanych w Katyniu.  Po nieudanych próbach dotarcia na Węgry, w listopadzie 1939 r. powrócił do Wilna.

Od początku 1940 r. uczestniczył w działalności konspiracyjnej na terenie Wilna, początkowo w strukturach Kół Pułkowych, a następnie w szeregach AK.  W przeciwieństwie do wielu innych oficerów AK – którzy do końca mieli złudzenia co do intencji Sowietów i dawali się zapraszać na „dagawory”, z których już nie wracali – „Łupaszko” nie miał żadnych złudzeń. Najbardziej wstrząsającym doświadczeniem okupacyjnym był dla niego los oficerów i żołnierzy oddziału por. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Burzyński uważał, że trzeba współpracować z sowiecką partyzantką w walce z Niemcami. W pobliżu bazy polskiego oddziału znajdowała się baza sowieckich partyzantów, dowodzonych przez Fiodora Markowa. 26 sierpnia 1943 r. Markow zaprosił Burzyńskiego i jego oficerów na „dagawor”. Zostali zamordowani. Następnie otoczono i rozbrojono polskich partyzantów. Około 80 z nich zabito na miejscu. Pozostałych wcielono do zorganizowanego naprędce oddziału pod komendą sowieckich politruków. Oddział rozsypał się, prawie wszyscy partyzanci zdezerterowali. Trafili potem w większości pod komendę „Łupaszki”, tworząc nowy oddział zwany 5 Brygadą Wileńską. Na jej czele przeprowadził kilkadziesiąt udanych akcji przeciw niemieckim siłom okupacyjnym, kolaboranckim oddziałom litewskim i partyzantce sowieckiej Doświadczenia z oddziałem por. Burzyńskiego, mord dokonany przez sowiecką partyzantkę na mieszkańcach polskiej wsi Koniuchy w Puszczy Rudnickiej, rozbrajanie i zsyłki żołnierzy AK po operacji „Ostra Brama” w lipcu 1944 r., podstępne aresztowanie komendanta Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka” i wiele innych podobnych zdarzeń – to wszystko miało wpływ na stosunek do ubowców i pepeerowcow, utożsamianych z NKWD.

Już po rozwiązaniu Armii Krajowej 5. WB AK została ponownie sformowana – najpierw w Białostockiem, potem, na wiosnę 1946 r., na Pomorzu. „Łupaszka” podporządkował się Komendzie Białostockiego Okręgu AK, otrzymał funkcję „dowódcy partyzantki” i został awansowany do stopnia majora.

Partyzanci „Łupaszki” atakowali jednostki komunistycznych organów bezpieczeństwa oraz struktury PPR, uznając je za kolaboranckie agendy sowieckie w Polsce. Za wrogów uważano doradców sowieckich z NKWD, funkcjonariuszy UB i członków PPR wszystkich szczebli oraz konfidentów władzy. Milicjantów i żołnierzy traktowano tak jak granatowych policjantów lub żandarmów w czasie wojny. Nie atakowano ich, jeśli sami nie atakowali.

Stawali się dla władzy coraz większym  zagrożeniem.

Stalin rozumiał doskonale, że „władza ludowa” w Polsce bez sowieckich dywizji nie trwałaby dłużej niż dzień. Diagnozę Stalina potwierdza wielu uczestników powojennej konspiracji zbrojnej, m.in. ostatni z żyjących dowódców polowych „Łupaszki”, ppor. Olgierd Christa „Leszek”: „Poczucie ryzyka, jakie niosą każde działania zbrojne, nie było nam obce. Ale wiedzieliśmy, jakie są nastroje w wojsku. Co z tego, że KBW stanowiło już wówczas rozbudowaną formację, a nas było w najlepszym wypadku kilkuset. Czuliśmy się kadrówką. Wiedzieliśmy, że jeśli coś się zacznie dziać, to ci chłopcy z wojska ‚ludowego’, a nawet z KBW, pozbędą się szybko dowódców sowieckich i politruków…”.

Cechą charakterystyczną oddziałów „Łupaszki” była dyscyplina wojskowa. Do tego stopnia, że zdarzały się przypadki chłosty za zachowanie niegodne żołnierza Rzeczypospolitej, a nawet sąd wojskowy i egzekucja za samowolne działanie o charakterze rabunkowym. Wszyscy ubrani byli w jednakowe mundury: w zależności od sytuacji albo w mundury „berlingowskie” z rogatywkami (ale z przedwojennymi dystynkcjami i orłem), albo w mundury „andersowskie” i czarne berety. Dzień rozpoczynał się i kończył modlitwą, śpiewaną do słów wiersza Adama Kowalskiego: „O Panie, wejrzyj sprawiedliwie na walkę naszą w ciemną noc…”

Walka z „Łupaszką” toczyła się na dwóch frontach. Pierwszy to karne ekspedycje KBW i UB, które miały doprowadzić do fizycznej likwidacji oddziałów. Drugi, bardziej dotkliwy, ze skutkami sięgającymi naszych czasów, toczył się w sferze propagandy, przedstawiając jego oddziały jako grupy bandyckie i rabunkowe.

Po rozbiciu przez UB Okręgu Wileńskiego AK, wobec beznadziejności walki zbrojnej,  „Łupaszka” powrócił do życia w cywilu i w końcu marca 1947 r.  przeszedł do konspiracji. Został aresztowany przez funkcjonariuszy bezpieki 30 VI 1948 r. i po długotrwałym śledztwie skazany przez WSR w Warszawie 2 XI 1950 r. na karę śmierci. Podczas śledztwa zachował godną postawę, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność za działania podlegających mu oddziałów. Zamordowano go w więzieniu mokotowskim 8 II 1951 r.

Szczątki majora zostały odnalezione w 2013 r. w bezimiennym dole śmierci na “Łączce” na Powązkach, pod asfaltową drogą.  Badania ujawniły, że major został uśmiercony „metodą katyńską”.

W 1993 roku orzeczeniem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie wyroki śmierci zostały unieważnione. Pośmiertnie, postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 9 listopada 2007 „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej” został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

1 marca 2015 roku odsłonięto pomnik mjr Zygmunta Szendzielarza w krakowskim Parku Jordana. Stanął w parkowej Galerii Wielkich Polaków XX wieku, obok pomnika „Inki”, mjr. Cieplińskiego, gen. ‘Nila”, rtm. Pileckiego i wielu innych,  których pamięć starano się pogrzebać.

102                                  8

24 kwietnia 2016 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe doczesnych szczątków Zygmunta Szendzielarza. Został pochowany w rodzinnym grobie na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach z mundurem i szablą, awansowany do stopnia pułkownika.

Pogrzeb z udziałem prezydenta RP, premier, ministra ON, kampanii honorowej i tysięcy młodych i starszych Polaków, pragnących w osobie „Łupaszki” oddać hołd  Żołnierzom Niezłomnym, których pamięć można nareszcie czcić oficjalnie, był  pogrzebem niezwykłym, prawie radosnym, wielką manifestacją patriotyczną, wyrazem dumy i wdzięczności dla naszych bohaterów.

Andrzej Duda przemawiając na pogrzebie „Łupaszki” powiedział:

„Panie Pułkowniku wychodząc z celi w swoją ostatnią drogę powiedział Pan do współwięźniów: „Z Bogiem, panowie”. Zostaliśmy z Bogiem, Panie Pułkowniku i z Bogiem jesteśmy cały czas. Ale jedno chcę, skłaniając przed Panem głowę, powiedzieć. Polacy, a zwłaszcza młode pokolenie wie dziś doskonale, że w tamtych czasach, trudnych, beznadziejnych, to wy zachowaliście się jak trzeba. Szanowni państwo, cześć i chwała bohaterom, wieczna chwała poległym. Panie Pułkowniku, spoczywaj w pokoju, wreszcie w rodzinnym grobie niech się Polska przyśni Tobie… piękna.”

 

Modlitwa blogerska i nie tylko……

Na koniec dzisiejszego Walentynkowego święta i początek naszej wspólnej drogi:

Moja modlitwa.

PANIE,

Ty wiesz lepiej niż ja sam, że się starzeję i pewnego dnia, jeżeli na to pozwolisz będę stary. Dlatego zanim to się stanie, proszę Cię, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Ty wiesz, że oprócz Ciebie to ja najlepiej wiem i znam się na wszystkim, ale pozwól mi tylko trwać w tym przekonaniu bez konieczności ciągłego udowadniania tego innym.

Przecież to Ty otoczyłeś mnie gromadą głupców i niezaradnych nieudaczników, ale odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek i porządkowania jego życia.

Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym jednak do końca zachować paru przyjaciół, których i tak niewielu mi już zostało.

Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły, dygresje, uzupełnienia i daj mi skrzydła, abym w lot przechodził do rzeczy.

Użycz mi chwalebnego uczucia, że czasem mogę się mylić.

Pozwól mi popełnić błędy i spraw, abym czasami nie miał racji. Pozostaw poczucie humoru i ciekawość świata. Daj łaskę niepamięci, że „kiedyś było lepiej”. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.

Dlatego daj mi, Panie, iść jak najdłużej przez piękno.

Spraw, aby me oczy zawsze pełne były widoków purpurowych zachodów słońca. Spraw, aby moje ręce cały czas miały szacunek dla Twojego stworzenia. Spraw, aby mój słuch był tak wyostrzony, abym słyszał Twój głos.

Daj mi mądrość, abym lepiej rozumiał to, czego nauczasz. Daj mi dostrzec lekcję życia, którą zawarłeś we wszystkich kamieniach, liściach, kwiatach.

Szukam siły – nie po to, by pokonać mego brata, lecz by walczyć z moim największym wrogiem – lękiem i zmartwieniem, z samym sobą.

Spraw, abym zawsze był gotów przyjść do Ciebie z czystymi rękoma i niezmąconym spojrzeniem.

A kiedy życie zgaśnie, jak gaśnie słońce o zachodzie – spraw, by duch mój, idąc do Ciebie, nie musiał się wstydzić.

A kiedy stanę już przed Tobą, pozwól mi jeszcze spojrzeć za siebie i spraw, abym mógł się uśmiechnąć, patrząc na drogę, po której szedłem i pomyśleć: „Warto było”.

Nie chcę być świętym, ale zgryźliwy, upierdliwy staruch to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana.

Na postawie św. Tomasza z Akwinu i św. Augustyna.

 

  1. Prowokacja do dyskusji

    Modlitwa to czynność na tyle intymna i indywidualna ,że nie śmiem polemizować z jej treścią , ale oczekiwania skutków to może być dyskusyjne .

    …..po czynach ich poznacie .

    Panie ,zachowj mnie ,pozwól mi , odbierz mi , pozwól mi ,spraw ,daj mi , spraw , spraw , spraw ………….

    A Ja ? …. a ja świętuję walentynki , rocznice rewolucji …..itd bo tak robią inni…

    i uchowaj mnie ode złego ….. mnie nie ma …….., ale Ty uczyń to za mnie.

  2. Propatrian.

    Dzięki. Myślałam, że nikt tego nie przeczytał.
    To trochę taka prowokacja, jak napisał Nagor. Przyczynek do dyskusji o nas, naszej kondycji, naszym sposobie bycia i sposobie na życie.
    Jesteśmy pyłkiem na wietrze, jak napisała na swoim blogu Izaluka, ale strasznie się stawiamy. Umyka nam to co ważne, bo właśnie świętujemy to i owo.
    Ja nie jestem przeciwna świętowaniu. Nie samą pracą przecież człowiek żyje. Ile w końcu można pracować?
    Ale są rzeczy ważne i ważniejsze i te najważniejsze i trzeba mieć tego świadomość i czasem zatrzymać się na chwilę w naszym galopie przez życie.

    Dobrze, że tu można tak rozmawiać :).

    Pozdrawiam

  3. Nagor.

    „….. mnie nie ma …….., ale Ty uczyń to za mnie.”

    Ciekawa konkluzja. A może próbujemy ale nam to nie wychodzi? Dlatego potrzebujemy tak mocnego wsparcia?
    Ale coś w tej Twojej uwadze jest bo: Pan Bóg pomaga tym, którzy sami sobie potrafią pomóc.
    Z drugiej strony liczenie tylko na własne siły to zbytnie zadufanie, zarozumialstwo.
    Jak zwykle więc racja jest zapewne po środku.

    Przytoczę więc jeszcze jeden cytat ze św. Augustyna:

    „Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga. „

  4. Pani Ewo!

    Piękna jest ta modlitwa.
    Szczególnie jej refleksyjnej natury zakończenie – napisane tymi słowami:

    „(…)A kiedy życie zgaśnie, jak gaśnie słońce o zachodzie – spraw, by duch mój, idąc do Ciebie, nie musiał się wstydzić.

    A kiedy stanę już przed Tobą, pozwól mi jeszcze spojrzeć za siebie i spraw, abym mógł się uśmiechnąć, patrząc na drogę, po której szedłem i pomyśleć: „Warto było”.(…)”

    Po odczytaniu, przyszedł mi momentalnie na myśl wiersz Polela.
    Czy pamięta Pani jakimi słowy Polel do swego Stwórcy pisał?


    Przez Ciebie to jestem, ja Wykreowany
    Istotą więc jestem,
    Która żyje, kocha
    Samotny w tej Twojej – tak wielkiej przestrzeni
    Bytem co śmie twierdzić, że teraz istnieje
    Bo posiadam nadzieje,
    Że ten świat – się zmieni
    Ty dałeś mi ciało i dałeś mi siłę !
    I z mądrości Twojej – jest moje istnienie

    Odebrane życia,
    Te – co odebrałem
    Ciążą na mnie strasznie !
    Nie chciałbym znów płakać
    Wiec powiem już tylko
    Byłem Twym – narzędziem,
    Na Twe polecenie !

    Ja się Tobie nie skarżę, choć czasem żałuję…
    Wiesz… zrobiłem wszytko !
    Czyż Ty – tak nie chciałeś ?
    Strach Swój poskromiłem, biorąc każde życie
    Jak Ty mnie stworzyłeś..
    To TAKIM – mnie miałeś !

    Gdy widzę ich oczy –widzę ich cierpienie
    A w zamkniętych oczach
    – znów widzę promienie
    Słońca, co nam świeci, rozdając nam życie,
    Mnie kazałeś walczyć – lub czasem zabijać
    No wiec zabijałem !
    I tego….. nie zmienię !

    Ty dałeś mi wiarę, więc ja – wielbię Ciebie
    I nawet w modlitwie, co dusze mą zmienia..
    Niekiedy za cichej, czasami szeptanej,
    Kiedy to dziękuję, już za fakt – istnienia

    Od gwiazd i od Ciebie
    —– dzielą nas przestrzenie
    Szlaki – co są próżnią….
    Twojego natchnienia,
    Czy w słonecznym pyle, nam życie zamknąłeś
    A może TY chciałeś
    Chronić, Twe stworzenia

    Gdy przyjdzie już koniec – mojego, istnienia
    Prośbę drobną mam Panie,
    Wiec wysłuchaj
    Proszę,
    Ty dałeś mi rozum, dodając i dusze
    Wiec dodaj i jeszcze – największe marzenie

    Ukryj mnie
    Ja ——
    Proszę
    Wkrótce w Swoje ramiona,
    Bym śniąc jak na jawie,
    Poczuł – Twoje tchnienie
    Otworze me oczy i spojrzę na Ciebie
    I zbawiony Światłem, skończę
    Swe istnienie.

  5. Wiersz Polela jest w pewnym sensie pokrewny przesłaniu tej modlitwy.
    Jest przejmujący, bardzo dojrzały i jednocześnie taki bezradny wobec konieczności życia.
    Rok temu, kiedy Polel jeszcze był w szpitalu, rozmawialiśmy na ten temat.
    I można sobie stawiać pytanie dlaczego musi tak być, że trzeba czasem zabijać?
    Dlaczego jesteśmy stawiani w takich sytuacjach?
    Niejeden już się nad tym zastanawiał.
    Przypomnę tu też piosenkę, modlitwę, której słowa napisał Jan Jakub Należyty, do znanej melodii Modlitwy Bułata Okudżawy. Jak widać modlitwa nie jedno ma imię:

  6. Właśnie wysłałem do Nohooda wiadomość z zawartą w niej prośbą:

    „Jeśli jest to możliwym, bardzo proszę Nohoodzie
    o przesłanie Pani Ewie, czyli @E.B (ebns24)
    mojego E-mail – użytego teraz i podanego przy rejestracji.”

    Jeśli zostanie spełniona i otrzyma Pani w ten sposób mój E-mail, bardzo proszę
    o kontakt.

    Pozdrawiam serdecznie.

STOP CETA

062969_r0_620

W środę 15 lutego odbędzie się ostateczne głosowanie Parlamentu Europejskiego nad ratyfikacją umowy CETA pomiędzy UE i Kanadą. Głosowanie poprzedzi debata.

Kontrowersyjna umowa budzi wiele obaw. Przez wiele krajów UE, w tym Polskę, przetoczyły się liczne protesty. Mimo wprowadzenia pewnych zmian w umowie, dotyczących m.in. rozwiązywania sporów, CETA nadal budzi uzasadnione obawy.

14 lutego odbędzie się w Warszawie protest przeciw CETA, zorganizowany przez Prawicę Rzeczpospolitej przed siedzibą przedstawicielstwa PE, na rogu ulic Jasnej i Świętokrzyskiej, o godz. 16.

O tym, czym jest CETA i jakie niesie zagrożenia pisałam w swojej notce na S24.

Przypomnę tu  niektóre jej fragmenty:

„CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą.

Porozumienie ograniczy suwerenność Polski w zakresie właściwości sądowej. Po pierwsze: w 15 osobowym sądzie arbitrażowym będzie 5 przedstawicieli Kanady, a Polska nie ma gwarancji, że znajdzie się tam choć jeden Polak. Po drugie CETA ograniczy swobodę stanowienia prawa w Polsce. Jeśli nastąpią niekorzystne z punktu widzenia firm kanadyjskich zmiany w polskim prawie, np.  wzrost płacy minimalnej, firmy te będą mogły pozywać Polskę i żądać odszkodowania od budżetu państwa.

Jest to tzw. mechanizm inwestor – przeciwko- państwu, w CETA zwany ICS.

Pozwala on  firmom ponadnarodowym zaskarżać rządy państw do prywatnego arbitrażu, a nie do krajowych sądów. Firma może zaskarżyć państwo, gdy uzna,  że została  „pośrednio wywłaszczona” z potencjalnych zysków, bo np. państwo podniosło pensję minimalną albo zakazało stosowania jakiegoś pestycydu. ICS w CETA oznacza, że władze dają dodatkowe narzędzie wielkim korporacjom (bo to one głównie z tego korzystają ), którego nie mają firmy krajowe.”

To właśnie ten zapis wywołał sprzeciw i obawy rządów państw UE i spowodował, że UE i Kanada potwierdziły, że państwa mają prawo do stosowania własnych przepisów. Wprowadzono w umowie Sąd Inwestycyjny, który  ma zapewnić kontrolę rządów nad wyborem arbitrów i zwiększyć przejrzystość procesu rozwiązywania sporów. Na ile w praktyce będzie to chronić suwerenność państw i niezależność w kwestiach stosowania własnych rozwiązań prawnych, to się dopiero okaże i może być przedmiotem wielu ostrych sporów.

„Ale to nie są jedyne zagrożenia, jakie niesie ta umowa. Bardzo duże zagrożenie jest ze strony żywności genetycznie modyfikowanej, której jednym z trzech największych w świecie producentów jest Kanada.

Obniżone cła wwozowe spowodują, że Europa, w tym Polska, zostanie zalana tańszą żywnością kanadyjską, z którą nie będzie w stanie konkurować. Tak będzie m.in. z polskim jabłkami, które nie wytrzymają konkurencji z jabłkami kanadyjskim genetycznie zmodyfikowanymi. Żywność ta nie będzie oznakowana, że jest z GMO, bo tego nie wymaga umowa.

Kanada uważa, że nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających, że żywność z GMO jest bardziej niebezpieczna od żywności tradycyjnej i nie odwołuje się do europejskiej zasady ostrożności, która ma wyższe standardy dotyczące bezpieczeństwa żywności. Środki fitosanitarne zakazane w Europie, mogą być sukcesywnie dopuszczone.

Zakaz stosowania pestycydów w Europie zwiększa koszty produkcji, co również przełoży się na mniejszą konkurencyjność w stosunku do żywności kanadyjskiej, ale jest bezpieczniejszy dla ludzi i zwierząt.

(…) najbardziej na tym ucierpi  polskie rolnictwo. Małe gospodarstwa zostaną zlikwidowane. Nie będzie można już w Polsce mówić o gospodarstwach rodzinnych, tylko o gospodarstwach wysoko-towarowych, bo nikt z wielkimi amerykańskimi i kanadyjskimi farmerami nie wygra.

(…) Jak wynika z raportów,  CETA przyniesie utratę ok. 200 000 miejsc pracy w Europie. Ponadto zakazuje stosowania jakichkolwiek barier ograniczających  udział kapitału zagranicznego w bankach i innych instytucjach finansowych, co drastycznie zmniejsza możliwość ograniczenia przepływu międzynarodowego kapitału spekulacyjnego i zapobiegania kryzysom finansowym, a także ich zwalczania, gdy już powstaną.

CETA nie zapewnia też tego, że państwa będą miały swobodę w regulowaniu usług publicznych (m.in. ochrona zdrowia, edukacja, transport publiczny, dystrybucja energii, zaopatrzenie w wodę, usługi społeczne, kulturalne) zgodnie ze swym wyborem. Wręcz przeciwnie, w imię zapewnienia dostępu do rynku oraz ochrony praw inwestorów zagranicznych, CETA istotnie zmniejsza pole dla prowadzenia przez państwo (władze centralne i lokalne) własnej polityki dla realizacji interesu publicznego, w tym poprzez renacjonalizację usług poprzednio już sprywatyzowanych.

(…) CETA wykracza daleko poza handel, dotyka prywatności i ochrony danych, a także innych praw podstawowych. Jest ponad prawem unijnym. Karta Praw Podstawowych staje się prawem niższego szczebla.”

Całość tu, wraz z komentarzami:

http://e.b.salon24.pl/731170,ceta.

W ramach Rozmów Niedokończonych w RM 10 lutego br, z wiceprzewodniczącym Prawicy RP panem prof.Krzysztofem Kawęckim padła propozycja zbierania podpisów przeciw ratyfikacji przez polski parlament tej umowy. I może jest to pomysł na wsparcie polskiego rządu i parlamentu, który chyba stoi pod ścianą. Ale zostawili sobie furtkę. Polski Parlament musi ratyfikować tę umowę większością 2/3 głosów. Jest o co walczyć.

 

  1. @EBNS24..
    Gdyby ta umowa weszła w życie to żywność GMO naplywać będzie z Kanady i USA via Kanada.
    Teza, że żywność jest nieszkodliwa to jest gadanie bez pokrycia.
    Po pierwsze-owady na tym nie siadają.
    Po drugie-w budownictwie trzeba ok. 50 lat testować technologię, a co dopiero u organizmu człowieka, który ma zdolności adaptacjne. I nie jest wiadome jak ta adaptacja będzie wygladać ( co przyrośnie, a co odpadnie, co wyrośnie).
    Stwierdzi to dopiero któreś pokolenie. Obawiam się również o zdrowie kobiet w ciąży- o ile takowe ciąże będą.

    ##Żywność ta nie będzie oznakowana, że jest z GMO, bo tego nie wymaga umowa.#
    No i zniewolenie, a ponadto przyczółek manipulacji, zamiany, podmiany, oszustw.
    GMOn-to potwór wbrew naturze.
    Pzdrw.

  2. W Kanadzie już mają tego owoce.. Zwiększyła się znacznie zachorowalność na raka wśród małych dzieci.
    Masz rację. To dopiero będzie widać za jakiś czas w Polsce.
    Jeśli się temu nie sprzeciwimy, to niestety przez genetycznie modyfikowane nasiona zmienimy naszą glebę nieodwracalnie. I to jest bardzo groźne, bo już na zawsze.
    Musimy się temu jakoś oprzeć.

    Pozdrawiam

  3. Tak i niestety.Cytat autora:Porozumienie ograniczy suwerenność Polski w zakresie właściwości sądowej. Po pierwsze: w 15 osobowym sądzie arbitrażowym będzie 5 przedstawicieli Kanady, a Polska nie ma gwarancji, że znajdzie się tam choć jeden Polak.

    Dodam.

    Konflikty prawne i sprawy w Sądach będą miały miejsce …..w Kanadzie,w USA a nie w Polsce czy też w EU.

    Oczywiście że firmy w Kanadzie się cieszą ,radują tak jak jej mieszkańcy.Następny kraj opanowany, bez wojny militarnej,którego administracja nie może atakować ALTRIA(Gigantyczny koncern w USA-w Kanadzie)który decyduje w Polsce.

  4. Dziękuję za to uzupełnienie. Mam nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie.

    Polacy wciąż nie zdają sobie sprawy z tego, co nam zagraża.
    Coś tam próbowano poprawić w sprawie rozstrzygania konfliktów prawnych, ale na ile, to się wkrótce okaże. Tylko, że będzie już za późno.

  5. ceta moim zdaniem zostanie podpisana.
    współczesna europa jest projektem amerykańskim- ue miała na celu otwarcie krajów europy na wynalazki legislacyjne
    przejmujące kontrolę prawną nad obywatelami krajów.
    ceta i ttip jest kolejną odsłoną procesu rozkładu państw przez kapitał.
    jeśli pis przegłosuje ceta w polsce- nie będzie miał większych szans w kolejnych wyborach.
    kto chciałby być rządzony przez jawną marionetkę koncernów globalnych?
    poza tym jarosław ostatnio publicznie wyraził swoje oddanie kapitałowi.

  6. To by było wbrew naszym interesom. Zyski i handel swoją drogą, ale trzeba za to zapłacić zbyt wielką cenę. Najgorsze jest to, że skażenia gleby nasionami GMO już nie da się odwrócić.

    Podobno jednym z ważnych motywów wspierania CETA dla polskiego rządu jest chęć importu kanadyjskiej ropy z piasków bitumicznych jako alternatywy dla ropy importowanej z Rosji.
    Ale zamiast wspierać rozwój energii odnawialnych, kolei, zbiorowego transportu torowego w miastach i transportu bez emisyjnego, nasza władza woli przywozić do Polski z Kanady przez Atlantyk rozpuszczoną w ciężkich chemikaliach maź bitumiczną, z potencjalnymi istotnymi zagrożeniami dla oceanu i dla środowiska u nas w kraju, gdzie powstaną mocno toksyczne odpady z rafinowania tego niepożądanego paliwa.

    Nie podoba mi się cała ta sprawa. Można sądzić, że zostali postawieni pod ścianą, bo jest to skutek braku działań poprzedniego rządu, no ale coś z tym teraz trzeba zrobić.

    Jeżeli ta umowa wejdzie i zniszczy to co jeszcze nie udało się w Polsce zniszczyć, naszą ziemię, to będzie to zbrodnia nie do wybaczenia.

  7. Mamy olbrzymie długi i jest to argument bardzo ciężki, ale….
    Zawsze jest jakieś wyjście awaryjne. Tym wyjściem może być bunt społeczny, tylko jak na razie nikogo to nie obchodzi.
    Znowu będzie mądry Polak po szkodzie.

  8. e.b.
    tylko, że to nie są nasze długi…
    to długi agentów wprowadzonych do struktur państwa aby
    przekonać polaków, że to oni ostatecznie poniosą odpowiedzialność
    za złodziejski proceder gogusiów z city i wall street.
    a takiego…
    powinniśmy odciąć się od tego syfu ogłaszając deklarację niepodległości
    ogłaszając, że aktualny system międzynarodowy za niesprawiedliwy na dowód publikując dane
    za ostatnich 100 lat..
    powinniśmy wezwać inne narody do zrzucenia z siebie tyranii systemu bankowego.
    i przejąć aktywa w rozliczeniu za skutki nielegalnych operacji…

  9. Nohood.

    Powinniśmy. Tak zrobiła Islandia.
    Tego się właśnie boją, buntu i rozumienia wszystkich tych bandycko – lichwiarskich procesów.
    Do tego potrzeba większej solidarności państw i społeczeństw, bo pojedyncze kraje sobie nie poradzą.
    My to nie Islandia, chociaż gdybyśmy mieli takiego lwa na czele, to kto wie. Ale to jest ryzyko.

  10. @E.B

    Umowa CETA liczy tysiące stron, których prawdopodobnie nikt nie czytał. Jest przechowywana w specjalnie strzeżonym pomieszczeniu. Nie wolno tam fotografować. kopiować.
    „ZA” uchwałą byli posłowie PIS, PO, Nowocześni razem = 326 posłów
    Zastrzeżenie;
    „Zgodnie z art. 90, ust. 2 Konstytucji RP ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej (CETA-PAP) (…) powinna być uchwalana przez Sejm większością 2/3 posłów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów”

    Czy niemal wszyscy a szczególnie dziennikarze piszący np. wpolityce NIE dostrzegli, że 2/3 głosów to tylko 307 posłów?
    Tłumaczą, że może nie przejdzie, że ratyfikacja zablokuje…..a widać przecież wyraznie, że raczej przejdzie, bo dyscyplina obowiązuje.

    ps.
    Prof.Leokadia Oręziak, zna umowę i mówi stanowcze NIE.
    Poczytaj:
    http://www.tysol.pl/a395-Prof-Leokadia-Oreziak-dla-TS-Obydwie-umowy-i-CETA-i-TTIP-zasluguja-na-calkowite-skreslenie

  11. Czyli: przyspieszamy hodowlę brojlerów. Ludzkich brojelerów – by nie było watpliwości. Waga Polski wzrośnie w wielu aspektach. Poczynając od wagi „żywej”, bo statystycznie tu przyrost najbardziej przyspieszy, po wagę w imporcie – bo tu przyspieszy import post tego by ratować skutki napływu byle żarła.
    Co nas czeka w sferze zdrowotnej?
    Ano nie na darmo alarmują medycy o przyspieszaniu rozwoju nowotworów. W USA maleje przeciętna długość życia. W Europie za mocno się wydłużyła i trzeba też ją jakoś skrócić.
    I to będzie początek końca…

  12. Parlament Europejski 15 lutego przegłosował przyjęcie umowy CETA, niestety głosami również europosłów PiS. Przeciw byli europosłowie Prawicy Rzeczpospolitej. PSLu i SLD.
    Jest 2 lata czasu na ratyfikowanie tej umowy przez parlamenty krajowe. U nas musi
    zagłosować 2/3 posłów za.
    Powstał komitet STOP CETA, który będzie prowadził akcję informacyjną w społeczeństwie i i przekonywał polityków PiSu do odrzucenia tej szkodliwej dla nas umowy.
    Prawda jest taka, że jeśli zostanie nam to narzucone, to stanie się to rękami PiSu.
    Co ja mam na to powiedzieć?
    Premier Morawiecki prze do przodu z CETA nie oglądając się na skutki.
    Wszystko ewentualnie można cofnąć, ale skażonej na wieki gleby już nie.
    I to jest problem najważniejszy. Będziemy już zawsze truci.
    Brojlery to dobre określenie.
    Brojlery w klatkach.
    Ale dlaczego PiS nam to robi? Nie możemy się na to zgodzić.

    Tu jest konferencja komitetu STOP CETA:

    http://www.cda.pl/video/1266072f9?c

  13. Zbyt wielu ludzi nie jest w stanie pojąć odłożonych w czasie negatywnych skutków zywności śmieciowej, produkowanej na gigantyczną skalę pozwalającą na minimalizowanie cen. Kupią to co tańsze. Swój bilans płatniczy wyrównają w aptekach suplementami diety bo organizmowi będzie zawsze brakowało mikroelementów. Ze schorzeniami już tak łatwo nie będzie. Kolejki do lekarzy wzrosną, pojawi się więcej mutacji, pojawi się więcej chorób nwotworowych. Otyłość stanie się powszechna lecz bez szans na jej powszechne zwalczanie. Widzę w IV kl. SP wnuka – tam już żadne dziecko nie potrafi chodzić normalnie a nadwagę mają prawie wszystkie.
    Wady postawy nie do wyleczenia. Statystycznie skróci się nam okres życia w jako takim komforcie zdrowotnym. To tylko kilka z całej palety negatywnych skutków.
    Niedowiarkom proponuję najprostszy test: niech kupią kurczaka hodowanego w naturalnych warunkach od kogos na wsi i spróbują zjeść go w całości. Tzn. razem z kośćmi. Raczej się nie da. Dla odmiany niech spróbują tego samego z kurczakiem kupionym w markecie. Okaże się, że kości możemy gryźć bez problemów. To nic innego jak wskazówka co stanie się z naszym układem kostnym….

Notka DDalii z S24

Za zgodą blogerki Salonu24 umieszczam tu Jej notkę z S24. Notka wpisuje się w nasze rozważania o etyce i moralności.

Zazwyczaj piszemy o czymś, co nas nurtuje, oczekując, że inni wyrażą swoje zdanie i pomogą nam poukładać sobie nasze dylematy.

Autor podejmuje temat kłamstwa w szerszym zakresie.

Wcześniejsza notka na ten temat:

http://ddalia.salon24.pl/739535,klamstwo-na-przykladach

Link do przedstawionej notki:

http://ddalia.salon24.pl/753950,klamstwo-i-przyjazn-cz-2

A tu omawiana notka:

„Kłamstwo i przyjaźń.

W prawdziwej przyjaźni nie ma miejsca na kłamstwo.

Właściwie , nie trzeba by było nic więcej  pisać.

Każdy człowiek okłamany reaguje inaczej. Jeden przebacza od razu, gdy się zorientuje, że coś nie tak ,nawet nie dopytując, inny nigdy.

Czy przyjacielowi mówić prawdę, jeżeli jest gorzka? – Tu potrzebne jest wielkie wyczucie i powiedzieć trzeba wtedy wszystko, najlepiej dokładnie ,z czego ta dana zła sytuacja wynikła. Nie  kłamać.

Ktoś pomyśli, a może nie mówić lepiej nic, pominąć, zapomnieć, może przyjaciel nie dopyta. Jeśli to przyjaciela dotyczy, to już wkrada się nieuczciwość. Co wtedy. Taka osoba staje się niewolnikiem smutnej sprawy, o której boi się powiedzieć, by nie urazić. Wtedy nie traci przyjaciela, ale sam siebie oszukuje, gdzieś tam go sumienie drapie, o ile jest na tyle uczuciowy.

Dla prawdziwej przyjaźni bliższa jest jednak gorzka prawda niż kłamstwo. Być może przyjaźń nie straci na sile, nie zniknie zaufanie , bo wkracza szczerość. Nawet, gdy kosztuje to wiele i pojawia się ogromne poczucie wstydu.

Wtedy jednak kłamstwo w przyjaźni staje się pokonane przez prawdę.

Łatwo pisać ogólnikowo.

Chociaż w życiu, w praktyce to nie łatwe.

Przyjaźń wymaga uczciwości, szczerości w rozmowach jak i w postępowaniu.

Taka piękna, prawdziwa przyjaźń, bez zakłamania może uzdrawiać, leczyć i wspierać przy trudach codziennych dni. Działa to nawet w ten sposób, że otaczających ludzi darzymy radością , uśmiechem, dobrą radą, sympatią. Chętniej im pomagamy.

Jednak jeśli kłamstwo wkradnie się w przyjaźń, zaczynamy mieć wyrzuty sumienia i wobec otoczenia zaczynamy być jacyś nieobliczalni.

Dobrze podzielić się problemami, zwierzyć się komuś  , kto jest prawdziwym przyjacielem, wiedząc, że on zrozumie, doradzi ,a jego słowo JESTEM wypełnia nam serce po brzegi.

Tutaj kolejna kropka.

(W przygotowaniu ostatnia część pt.

„Kłamstwa polityczne dla dobra ogółu „)”

 

  1. Jaja sobie robisz? Jak ta Dedalia tam znowu pisuje, to jej sprawa, ale przeklejać te skarby z S24 – TU ???

  2. O,key. Przyjęte.

    Może pomyślisz jak tu przyciągnąć DDalię na stałe?

    To jest nasza dawna smoleńska komentatorka. Dawniej miała nick Usterka. Może pamiętasz?

  3. Ależ właśnie! Ona tu była OD POCZĄTKU i niedawno się chyba wyprowadziła – podawała namiary na swój blog; że pisze teraz na S24, mnie samego zdziwiło (ja tam nie zaglądam, nie wiedziałem). Oczywiście, że pamiętam Usterkę – chyba FYM się jej pozbył, potem Piko…
    Wykonuje nerwowe ruchy, coś z nią chyba nie tak, ale nie mnie oceniać.

  4. Nikt się jej nie pozbywał. Coś Ci się pomyliło. Pisała zawsze bardzo rozsądne komentarze.

    Zagląda do nas, bo chyba chciałaby to być, ale jak ją będziemy tak zachęcać, no to nie wiem…….

    A co do nicka. Dla mnie zawsze będziesz Propatrianem. Ja się przyzwyczajam :).

  5. Hi Ewciu:)))
    Matko Tereso blogosfery
    :))))))))))
    Nie wygrasz z CENZORES
    No-i
    Nie wygrasz z demencja
    NO-BO nie……
    :)))))))

  6. Hi!

    Czy Matką Teresą może być astrologiczny skorpion?
    Nawet z tych najłagodniejszych :))).?
    To jest chyba po prostu niemożliwe. Ale ładnie mnie nazywasz :).

    A tak w ogóle to może ktoś się wreszcie odezwie w temacie.
    Nie uważasz, że jest ciekawy?

  7. Ewula:))))))
    Co Polel uwaza
    No-to bankowo lepiej jak pisal nie bedzie :))))))
    Zadymy niema co robic
    To primo i bedzie supero jak jezd
    NO-a primo#2
    NO-TO co idzie po primo
    Co bylo primo
    Wazne by zdrowym byc
    :))))))))))))
    Psychicznie tez!!!!!!!!

    Pi-eSy Jak to blogoqisko sie nie zrobi ciupke Bigger ( fast )
    NO-TO people zaczna sobie BANKOWO do gardel skakac!!!!!!
    NO-ALE co ja tam wiem….:))))))))
    Pi-ejcza niemam z Harvard
    :))))))))))))))

  8. Proponuję nie odstraszać nowych potencjalnych blogerów. Chyba, że taki jest manifest tej blogosfery. No nie wiem, nigdzie nie znalazłem manifestu.

  9. Polel.

    To jest syndrom celi. Więźniowie pewnie tak mają, ale to skrajny przypadek.
    Tak jest też na statku, kiedy marynarze są w długim rejsie. Mają problem z wytrzymaniem ze sobą.
    Pewnie też wiesz coś o tym.

    No, ale nie masz chyba kompleksów?

  10. Facet2017

    Też tak uważam. Nie jesteśmy żadną sektą. Jesteśmy otwarci na inne poglądy, innych ludzi, chcemy rozmawiać z każdym Tylko tak może się coś kształtować.

    Myślę, że jak tylko Nohood upora się z technikaliami, zajmiemy się i manifestem i otworzymy się bardziej na świat blogosfery.
    Porozmawiamy i o idei portalu i o zasadach, jakie tu mają panować.
    Taka rozmowa bezwzględnie nas czeka.

  11. Oj Ewo, pewnie zrobiło Tobie się przykro przeze mnie. Przepraszam Cię ze tę sytuację i dziękuję, że mnie ratowałaś powyżej. Widać trudno zająć jakieś stanowisko wobec kłamstwa, bo nikt się nie odważył ruszyć tematu.
    Dobrej nocy.

  12. Sprowokowałaś istotny temat, od którego nie uciekniemy. Nie jest mi wcale przykro, nie sumituj się ;).
    Na temat kłamstwa i przyjaźni napiszę już jutro.

    Dobranoc :).

  13. Prawdziwa przyjaźń jest rzeczą bardzo cenną i trzeba o nią dbać.
    O prawdziwej przyjaźni, tak jak o prawdziwej miłości możemy mówić wtedy, kiedy autentycznie i bezinteresownie zależy nam dobru drugiej osoby, nie zazdrościmy jej powodzenia, ale cieszymy się tym, potrafimy wybaczać, mamy też dla niej czas.
    Każda prawdziwa miłość opiera się na takiej przyjaźni i potrafi wszystko przetrwać.

    Czy można kłamać przyjacielowi? Na ogół nie. Ale prawdę podawać tak, żeby nie była odbierana jako atak, ale właśnie jako życzliwa troska o przyjaciela. I często to pomaga rozwiązać różne problemy.
    Są jednak sytuacje, kiedy prawda zabija. I można tu podawać różne przykłady.
    Najczęstszym jest prawda o chorobie, która prawdopodobnie jest nie do wyleczenia i grozi śmiercią. Wtedy odebranie nadziei, powiedzenie całej prawdy, jest zabójcze.
    Nadzieja daje siły i zdarza się, że ludzie wychodzą z przypadków beznadziejnych.

    Ale w zwykłych sytuacjach należy kierować się szczerością, bo to, jak napisałaś, daje obu stronom w rezultacie same pozytywy.

    Ciekawa będę następnej części.

    Pozdrawiam Cię serdecznie

  14. Re: DDalia, EB
    Nie jestem pewna, czy macie rację dziewczyny, ale nie będę uogólniać, bo może to ja jestem dziwaczna. Od przyjaciela oczekuję szczerości jedynie wtedy, gdy go coś konkretnie zapytam. Taka wyrywna szczerość kojarzy mi się raczej z wtrącaniem w moje życie i moje decyzje. Sama zresztą nie mam inklinacji do zwierzeń. Za przyjaciela uważam kogoś, na kogo – z wzajemnością – w każdej sytuacji mogę liczyć. Nigdy nie polega to na opowiadaniu o sobie najintymniejszych rzeczy.
    No i są jeszcze tak zwane białe kłamstwa :). Jeśli ktoś mnie pyta, czy uważam, że bardzo się fizycznie postarzał, odczytuję to jako prośbę o dodanie otuchy i zaprzeczam, bez względu na to, jaka jest prawda.

  15. Cogi.

    Nie miałam na myśli wchodzenia w czyjeś życie z butami, ale właśnie o sytuację, kiedy jesteśmy proszeni o rozmowę czy też radę.
    Bywają jednak takie sytuacje, że jesteśmy, właśnie w imię przyjaźni, zobowiązani sami od siebie zabrać głos. Kiedy dzieje się coś złego i trzeba zareagować, bo milczenie, obojętność byłaby zgubna.
    Nie wszystko jest takie proste.

  16. Cogi, EB
    Jesli przyjaciel dopytuje się o coś, a druga osoba nie opowiada, liczy na uspokojenie i zapomnienie, wstydząc się czegoś tam, omija wyjaśnienie, nawet na wielką prośbę. Bo czuje,że w tym momencie musiała by okłamać. Co wtedy. Czy rezygnając druga osoba przegrywa.
    Napięcie wywołane taką sytuacją ma zły wpływ na przyjaźn. Potrzeba bardzo dużo wyrozumiałości. Może to tylko test na wytrwałość.Tylko, czy po czasie okaże sie to dobrem, czy raczej złem, oto jest pytanie.
    Dobrej nocy.

  17. @e.b @ddalia

    Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną,
    kto go znalazł, skarb znalazł.
    Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty
    ani równej wagi za wielką jego wartość.
    Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia;
    znajdą go bojący się Pana.

    O przyjazni, przyjacielskich relacjach trudno rozważać teoretycznie.
    Dlaczego?
    Rodziny się nie wybiera ale przyjaciół – tak. Czas weryfikuje ów wybór.

    Relacje między przyjaciółmi powinny być szczere, w przeciwnym razie będzie to tylko zwykła znajomość. I tak jest dziś, że nazywamy „przyjaznią” coś, co nią nie jest.
    Często nazywamy „przyjacielem” człowieka poznanego parę dni temu, de facto nic o nim nie wiedząc.
    Aby mówić o przyjazni i relacjach między nimi, trzeba przyjąć założenie, że przyjaciele znają się bardzo dobrze.
    Na ogół znają się na wylot, od lat.

    Powiem tak: mam przyjaciół.
    Oni (one) mają mnie. To kapitał, skarb….w sytuacjach trudnych niezbędny i już nie jeden raz sprawdzony 🙂
    O kłamstwie w przyjazni….zaś
    Pozdrawiam miłe Panie 🙂

  18. @Ddalia @ E.B

    O kłamstwie i przyjazni…
    Na kłamstwie buduje się „piękne” budowle ale nietrwałe. Czyli „piękne” NIC, bo po czasie wyłazi …i liczy na krótką pamięć i łatwe wybaczenie. Chętnie wybaczają ci, dla których kłamstwo jest drobnostką, codziennością niemal.

    W przyjazni, takiej prawdziwej i realnej nie ma problemu z mówieniem sobie nawzajem prawdy. Prawdy o faktach, bo opinie mogą być mylne. Opinie zawierają zawsze pierwiastek subiektywny i mogą być błędne.
    Nie ma obrażania i obrażania się, nieporozumienia muszą być wyjaśniane – „przed zachodem słońca”.
    Gdy się zna przyjaciela ( i vice versa ) to się wie jak mówić o trudnych sprawach i się dobrze wie, jak on (ona) to odbierze…

    Kto miałby nam mówić „gorzką prawdę” jak nie przyjaciel?
    Kto?

  19. Witaj Ewo. Z tymi trójkami to trochę dziwnie się czuję, ale inaczej nie potrafiłam zaakceptować zaproszenia..
    Będzie dobrze już teraz.
    Dobranoc. 🙂

Etyka – frajerstwo czy wartość?

Czytam o Waszych dylematach moralnych, zdradzie, tematach, które należy poruszać, etycznym biznesie, idei tego portalu i muszę powiedzieć, że cieszę się, że wśród spraw ważnych i mniej ważnych znaleźliście czas i potrzebę na takie rozważania.

To oznacza, że wracamy do życia, które nie jest tylko zabieganiem o przeżycie w trudnych warunkach polskich, ale stać nas na rozmowy o idei. Bo etyka nie mieści się w sferze materii, ale właśnie idei.

Od 1945 roku usilnie starano się wtłoczyć nas w koleiny życia bez perspektyw, zmuszano do kombinowania, czasem nie do końca etycznego, po to, żeby właśnie przeżyć, manipulowano znaczeniami słów, wyrugowano z naszej świadomości pojęcia takie jako honor, godność, duma z własnego człowieczeństwa. Jednym słowem próbowano z nas zrobić stado pracowitych wołów za prawo do jakiejś strawy i kawałka dachu nad głową. Ci, którzy nie przeżyli tu PRLu i potem PRLu bis, równie zakłamanego,nigdy  nie zrozumieją, dlaczego nasza kondycja, w każdej sferze jest tak ułomna.

Dlatego, czytając te notki traktujące o sprawach wyższych niż te materialne, czuję, że wróciłam do domu z dalekiej podróży. Domu, w którym ważne są sprawy zasadnicze, wybór wartości, na których chcemy budować. Przychodzi mi na myśl mój Tata i jego przestroga jak żyć, żeby nie podpaść pod wskazania Pana Byle:

1.Byle jak

2.Byle gdzie

3.Z byle kim

4.Byle po co

To pewna przestrzeń, która jednak wyznacza granice. Tę przestrzeń każdy może wypełnić swoją treścią.

Dla bohaterów Polski zniewolonej po 1939 roku, granice etycznego postępowania były bardzo wyraziste. To niezgoda na współdziałanie z nowym rządem z rosyjskiego nadania postawiła generała Fieldorfa pod stryczkiem. To niezgoda na sowiecką okupację kazała żołnierzom Polskiego Podziemia walczyć zamiast poddać się nakazom nowej władzy. To wielkie człowieczeństwo nakazywało ratować Żydów w czasie okupacji mimo groźby utraty życia.

Czy to byli bohaterowie czy frajerzy? Nie musieli, mogli inaczej, bezpieczniej.

Ale to właśnie prymat etyki nawet za cenę życia był dla nich wartością nadrzędną. Jeśli dzisiaj wracamy do tych tematów, do rozważań o tym co jest etyczne, a co już nie, w naszych przecież bezpiecznych jak na razie warunkach życia, to znaczy, że zdrowiejemy  a starania naszych okupantów zmierzające do zabicia w nas prawdziwego człowieka okazały się pracą Syzyfa.

A ja wróciłam do domu :). I nasze Janki niechcący się do tego przyczynili.

Pan Marek ma do nas pretensje, że nie rozmawiamy o sprawach wg niego ważnych. Ale będziemy z pewnością, tylko że, mamy też potrzebę uporządkowania i wyznaczenia sobie priorytetów również tych etycznych.

A Cogi ma rację mówiąc, że wcześniej czy później każdy z nas zechce patrzeć w lustro bez zahamowań. Potrzeba zachowania etycznego w nas zwycięża, mimo prania mózgów z lewa i prawa, bo jest wpisana w nasz genotyp człowieka. I jest to jeszcze jedna tajemnica naszego tu bytowania.

Nasz nowy portal może okazać się dla wielu wielką przygodą intelektualną, spotkaniem z tematami, które nas czasem zaskoczą,  podróżą do Polski, gdzie właśnie etyka wyznacza granicę zachowania zarówno w polityce, jak i w biznesie, czy życiu codziennym. I do takiej Polski ja chciałabym iść po latach ruin i zgliszcz, choćby tylko symbolicznych.

 

  1. Cytuję i dodaję..do takiej Polski ja chciałbym iść po latach ruin i zgliszcz, choćby tylko symbolicznych” Po likwidacji apartheidu w Polsce,który był i jest od roku 1989 w Polsce.Mamy jedną z najlepszych Konstytucji,a Lipski pisze o apartheidzie,w komentarzu do felietonu „Etyka – frajerstwo czy wartość”?Tak.

    Czy on się dobrze czuje(Lipski) i rozumie,że Apartheid dotyczył..w przeszłości .murzynów a nie białych-będą krzyczeć krytycy.Przecież w tekście nie ma ani słowa o makabrycznej selekcji, wręcz rasowej w Polsce.

    Każemu kto , akcpetuje apartheid przeciw dzieciom w Polsce,traktowanych w Polsce jak murzyni w ex-RPA,polecam ,kompozycję stworzoną dla czytelników przez autorkę czy też autora,tego felietonu.

    Partytura ,kochany czytelniku jest dla Ciebie dostępna.
    Skorzystaj z prezentu. na tym portalu. Zastanów się nad słowami refleksji.

    Wystarczy,że jeszcze raz przeczytasz.Na Głośno.Nikogo nie ma w pokoju.Przeczytaj.proszę.
    Co proszę?Nie rozumiesz o czym autor,czy autorka pisze?O czym bajdurzy Lipski?

    Podpowiadam.

    Dbaj o swoją rodzinę.Dbaj o swoje dzieci.Nie oczekuj słowa dziękuję.
    Szanuj swoją rodzinę,pomimo zgrzytów.Spróbuj czasami ,służyć swoim dzieciom nie jako imperator ale jako lokaj.Niech mają miłe wspomnienia po Tobie.Nie licz że ulica w Poznaniu czy w Nowym Targu,będzie nosiła Twoje nazwisko.

    Słuchaj Wieniawskiego,Chopina,Karłowicza nawet Grechuty,Demarczyk,Kilara.
    Nie ytlko disco polo.Słuchaj polskiego RAP,nawet na youtubie,.Nie zapominaj ,że jesteś opanowany przez Wirus Polska.
    Dziękuję za uwagę.
    Dla autorki zasyłam serdeczne życzenia.Proszę o więcej….Pisz.
    Sorry za Ty.

  2. Do Lipskiego.Pisz na editorze,sprawdz i nie rób błędów na tastaturze.Sorry.Jest wieczór,po podróży, Alex śpi,listy sprawdziłem,faksy wysłałem,kolację zjadłem a tutaj taki „wpis”.Komputer zadzwonił, że u nohooda alarm i inwazja z innej planety.

  3. @EBns24
    Pisze Pani:
    „Potrzeba zachowania etycznego w nas zwycięża, mimo prania mózgów z lewa i prawa, bo jest wpisana w nasz genotyp człowieka. I jest to jeszcze jedna tajemnica naszego tu bytowania.”

    To są mądre słowa.

    Dziękując za ważną dla ducha chwilę inspiracji i otuchy,
    serdecznie pozdrawiam.

  4. O,key, Marku….:)
    Ja jestem Ewa.

    Dzięki za słowa zachęty. Złapałam już wirusa pisania i chyba się z tego nie wyleczę, ale to mnie podnosi na duchu, że piszę nie tylko dla siebie :).

    Mówisz o apartheidzie dzieci, ale czy tylko dzieci? Rozumiem, że chodzi Ci o przyszłość, która przed nimi nie rysuje się kolorowo, bo pracy jak na lekarstwo, emigracja jako konieczność życiowa, albo wegetacja, brak perspektyw. Apartheid to mocne słowo, ale pewnie jest w tym sens.

    Ten apartheid dotyczy jednak nas wszystkich. Zielona wyspa była dla wybranych, rasy może nie koniecznie białych, a raczej czerwono-różowych i wszyscy mamy prawo krzyczeć i domagać się równych praw do godnego życia, do bogacenia się pracą naszych rąk, a nie układów i podporządkowania linii politycznej aktualnie zarządzających.

    W Polsce zarządzanej przez Dobrą Zmianę idziemy w tym kierunku, jak mam nadzieję, ale jest tak wiele do naprawienia, że pokolenia nie wystarczy.

    Ale masz rację, że każde forum jest dobre, żeby nagłaśniać sprawy jeszcze nie zauważone, albo pominięte a pilne.
    To zapewne też będziemy robić, bo nas będziesz mobilizował :). I dobrze.
    Ale sam też coś napisz, będziemy dyskutować :).
    Patrzysz na sprawy Polski zza Nysy i Odry, a to jest szersze spojrzenie. My w natłoku różnych wydarzeń możemy czegoś nie dostrzec.

    Dziękuję za to wezwanie do czytelnika 🙂

    Pozdrawiam

  5. Lavadocerebral

    Dziękuję.

    Zainspirowali mnie Koledzy i Koleżanki też.
    To są ważne sprawy, o których zapominamy w ferworze życia. Galopujemy i czasem warto zatrzymać się choć na chwilę.
    Usiąść przy ognisku i porozmawiać, ze sobą, z innymi. Może potem będzie nam łatwiej iść dalej.

    Pozdrawiam serdecznie

  6. Nie wiem,czy nohood zaakceptuje słowo „apartheid” stosowany przez polską administrację w Polsce, przeciw polskim dzieciom w Polsce.ale zacytuję(siebie):

    https://wpolsce.biz/leki-bez-oplat-dla-dzieci-zabronione-zakazane-w-polsce-2016/
    http://3obieg.pl/karta-duzej-rodziny-z-oplatami-za-leki-dla-dzieci-skandal-w-polsce
    http://3obieg.pl/prawa-dla-polakow-w-polsce-jak-w-eu-zachodniej-apel
    http://www.grupy.banzaj.pl/Karta,Duzej,Rodziny,z,oplatami,za,leki,dla,dzieci,Skandal,w,Polsce,23,2026140,2014_10.html
    http://wieczorna.pl/articles/681671-anty-rodzinna-polityka-w-polsce-od-89-roku-do-dzisiaj
    http://www.eioba.pl/a/4p90/dzieci-w-eu-zachodniej-maja-leki-bez-oplat-a-w-polscezabronione-zakazane
    http://pressmix.eu/2015/05/11/dzieci-w-eu-zachodniej-maja-leki-bez-oplat-w-polsce-2015-zabronione-zakazane/
    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32811
    Dzieci w EU zachodniej mają leki bez opłat.A w Polsce?Zabronione,zakazane.

    W ramach ubezpieczenia rodzinnego następne pokolenie w EU zachodniej ma leczenie i leki bez opłat.Bojkot tego systemu w EU przez administrację w Polsce jest skandalem.
    Bojkot tego systemu w EU przez Narodowców w („patrioci”)Polsce trwa.Lewica milczy. PiS nie reaguje. PO odrzuca. Gdzie są protesty?„Władze krajów Europy Zachodniej już dawno zrozumiały, że państwo nie powinno szukać oszczędności w kieszeniach chorych pacjentów. Bo jeśli podupadną przez to bardziej na zdrowiu,ich późniejsze leczenie będzie kosztować więcej niż początkowa oszczędność.”

    Zrodlo informacji fakt.pl:
    http://www.fakt.pl/Darmowe-leki-tylko-za-granica,artykuly,142095,1.html

    http://www.uwazamrze.pl/artykul/983766/akuszer-smierci
    W Polsce leki maja bez oplat:
    A – inwalidzi wojenni;
    B – osoby represjonowane;
    C – małzonkowie inwalidów wojennych i osób represjonowanych pozostający na ich wyłącznym
    utrzymaniu;
    D – wdowy i wdowcy po poległych Ŝołnierzach i zmarłych inwalidach
    wojennych oraz osobach represjonowanych, uprawnieni do renty rodzinnej.
    Temat jest znany i przemilczany w mediach w Polsce?

    NFZ nie zwróci pieniędzy wydanych na leczenie dziecka za granicą(EU zachodnia).
    Link,zródlo,gazetaprawna.pl
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/611995,nfz_nie_zwroci_pieniedzy_wydanych_na_leczenie_dziecka_za_granica.html

    W Niemczech nie ma socjalizmu ani komunizmu , a jednak trwa symbioza koncernów z systemem …państwowym.Tak samo w Szwajcarii czy w Holłandii.To nie jest iluzja czy populistyczna propaganda.

    Wprowadzic leki bez oplat dla wszystkich dzieci w Polsce tak jak mają dzieci w EU zachodniej?Takie same prawa dla dzieci w Polsce jakie mają dzieci rożnych narodowości w EU zachodniej?Tak.
    Wiem,że to jest przykry temat.

    Proszę o zrozumienie i trochę empatii,drogi czytelniku
    dla setek tysięcy dzieci w Polsce.To jest tragedia w Polsce 2017.

  7. Ach tu jesteś… odpowiedziałam pod tamtą notką (o ewentuaknym skopiowaniu). W spisie autorów ten Twoj troszkę dluższy nick mnie zmylił. Już jest OK. Ładnie piszesz. Tak to jest właśnie.
    Pozdrawiam Cię

I co teraz?

Wygląda na to, że wygraliśmy.  Salon24 wraca do dawnego sposobu komentowania. Jego właściciele, kim by nie byli, zagrożeni zbliżającym się upadkiem portalu, postanowili przywrócić mu życie. Blogerzy udzielili im lekcji zgodnie ze staropolską zasadą: „nic o nas bez nas”. Nie można skutecznie rządzić Polakami nie biorąc pod uwagę naszego przywiązania do wolności i własnej tożsamości. Odnotowuję to po stronie zysków całej sytuacji.

Przed nami pytanie: co dalej z nami?  Niektórzy już odpowiedzieli dosyć jednoznacznie. I ja też chcę to zrobić. Wybrałam formę notki bo sprawa jest ważna i ma swoje konsekwencje.

Trzeba sobie odpowiedzieć na kilka pytań.

  1. Czy jest powrót na S24 i udział w nim w dawnej formie, jak by się nic nie stało?

Dla mnie się stało. Nasz związek z S24 to nie małżeństwo, które trzeba ratować za wszelką cenę, bo są dzieci i wartości wyższe od chwilowych zawirowań   a nawet głębokich urazów. Zostaliśmy potraktowani jak towar, stare meble, z którymi można zrobić wszystko, co tylko właścicielom się podoba. Nowe meble okazały się do bani, no to przynieśmy z piwnicy stare i reanimujmy. Problem w tym, że ludzie to nie meble. Zapomniano, że tak ludzie, jak i wszystko co tworzą,  ma dwoistą naturę, materię i ducha. Tego ducha podeptano i przywrócenie materii nie wystarczy. Stary salon umarł na początku Nowego Roku i to już se ne vrati.

  1. Czy będziemy konsekwentnie budować nowy portal?

Ja uważam, że powinniśmy podjąć taką próbę. Zasmakowaliśmy wolności i niezależności i trudno już wrócić pod jakikolwiek but. Jest oczywiście problem, który podniósł Erek, pozyskania komentatorów, czytelników i autorów, czyli naszego otwarcia na świat internetu i możliwości oddziaływania na innych. Piszemy nie tylko dla siebie. I to jest temat, który jest przed nami do zagospodarowania. Mamy do zaproponowania tę niezależność i wolność wypowiedzi, a to już nie mało, a reszta będzie się kształtować w boju.

  1. Czy mamy się ograniczyć tylko do naszego portalu?

Oczywiście nie. Możemy pisać też gdzie indziej.  Szczególnie jednak chciałabym zwrócić uwagę na S24, na którym mamy blogi i zostali tam jeszcze niektórzy znajomi, a inni być może powrócą. Nie musimy tam pisać czy komentować, ale czasem trzeba o czymś poinformować, czy skontaktować się ze znajomymi, zareklamować nasz portal, więc nie zrywajmy całkiem ze starym salonem. Ja ma tak duże poczucie niesmaku, że musiałoby się stać coś bardzo niezwykłego, żebym mogła tam wrócić do starego sposobu pisania i komentowania, ale czasem być może odezwę się, gdy będzie taka potrzeba.

I jeszcze chcę powiedzieć o nowym portalu Eski, który mam nadzieję, że jednak powstanie, z którym powinniśmy współpracować. Założenia tego portalu bardzo mi się podobają i nie są sprzeczne z naszymi. Wspólnie możemy więcej.

Dywersyfikacja portali internetowych ma swoje zalety. Jeżeli po decyzji właścicieli S24, zamiast dalszego ograniczania naszej niezależności i mocniejszego uciskania butem, wypączkują prawdziwie wolnościowe portale, budujące naszą tożsamość, uczące nas wolności, której od tak dawna nie mieliśmy, tworzące klasę średnią w sferze mentalności, społeczeństwo świadome siebie, to jest to wartość dodana całej sytuacji.

Jeszcze nie raz staniemy przed różnymi wyborami i decyzjami i dobrze mówić o tym otwarcie, bez upychania gdzieś po kątach niewygodnych pytań i odpowiedzi. Dlatego o tym dzisiaj piszę, bo uważam, że powinniśmy o tym rozmawiać.

 

  • Jeśli została na Salonie zasada, że admin decyduje o tytule i lokalizacji notki, trudno mówić o wygranej. Poza tym, tutejszy portal i portal Eski to alternatywa o wielkich perspektywach.

    Salon24 zawsze był jedynie menażem, na którym ujeżdżano blogerów, dając im się wybiegać za cenę wykonywania dziwnych, nakazanych przez właściciela ruchów.

  • @EB: natomiast oczywiscie, ze nie ma co sie obrażać na S24.
    podobnie jak na inne miejsca. To BJ raczej tak traktuje NS24
    jak wrażą robotę (Cogi cytowała – nie chce mi sie szukac).

  • @E.B

    Pytasz: I co teraz?
    Moja odpowiedz: teraz nic.

    A w ogóle, to bardzo cenię sobie wolność wyboru i decyzji. Gdy mnie ktoś okłamał raz, kłamie dziś ( ogromny wzrost ), to byłabym naiwna sądząc, że będzie uczciwy i przestanie kłamać.
    Poprzednio dali kilka dni i nagła zmiana, teraz aż dwa miesiące…by zatrzymać „resztki” ? To pachnie kolejną manipulacją.
    To tylko moja opinia 🙂
    ps. Dobrze nam tutaj. Mam zaufanie do @Nohooda.

  • RK1

    Mówisz o tym: „Prac nad „konkurencyjnym” portalem było już w przeszłości wiele. Wszystkie zakończyły się fiaskiem. Ale życzę powodzenia”.

    Cała BJ. Za życzenia oczywiście dziękujemy. Ale sytuacja się zmieniła, bo poszli o jeden most za daleko.

  • Eks Rab

    Murgrabio, masz oczywiście rację, oceniając tak S24. Ujeżdżanie blogerów to właściwe słowo, ale wciąż mieliśmy nadzieję….

    Ja tylko chciałabym, żebyśmy się nie zamknęli tylko na naszym portalu, bo szczególnie Eska będzie nam bliska.

  • Cisza.

    Mnie też jest dobrze i cieszę się, że ludzie nie chcą tam wracać.
    I to jest takie budujące. Nie wszystko można z nami zrobić. Jeszcze nie całkiem skapcanieliśmy, chociaż bardzo się o to starano.

  • juz apisalem co dalej. bardziej mnie ciekawi co innego:

    co wstrzymuje blogerow przed pojawieniem tutaj?
    (nie przed zerwaniem z s24, emigracją stamtąd tu).

    tylko strona techniczna (ten straszny wordpress),
    niezrozumienie idei federacji blogów,
    za słaby (natenczas) system ns24,
    obecne tu towarzystwo, inne?

  • „Ducha podeptano”.Ducha Salonu? A gdzie tam stradzylo? Teraz echo hula, mize Kobieta Kula? Czy to dzisiejsze radosne wiesci? Dopiero otworxylam moj slynny telefonik. Wczoraj troche mnie wzielo na wspomnienia moich komentarzy na salon24 pl, a bylo ich, bagarela, az 35 tysiecy;) Zal, zal za nimi …A tu dzis news. A co ze starymi komentarzami i dunkcja

    :” Moje komentarze”. Nie mam zdania, musze przeczytac, co panstwo Janke napisali.Mniedducha nikt nie podeptal.Chcial.Pisac trzeba…dezyderaty do Nieba…

  • Proba nr 2.Czy tu daje sie zamiescic czlowieka narysowanego i ruszajacego sie?
    [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl6.glitter-graphics.net/pub/196/196706zqrdpv6ocv.gif[/img][/url]

  • Moich komentarzy bylo 25 tysiecy, z czego polowa do wykoszenia, ale reszta? Gdzie sie podziala?
    [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl6.glitter-graphics.net/pub/196/196706zqrdpv6ocv.gif[/img][/url]

  • Nie zamieszcza sie errata, moich komentarzy bylo tam 25 tys.
    [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl6.glitter-graphics.net/pub/196/196706zqrdpv6ocv.gif[/img][/url]

  • @RK1
    Trudno uwierzyć, że tylko o WordPress’a chodzi. Skoro ja, niekumata w tych sprawach, sama szybko założyłam bloga, na razie „gołego” bez dodatków.

    Może się pojawiają i obserwują?
    Nie dziwię się, może obracali się w innym gronie niż Wasze i zastanawiają się.
    Dla wielu pisanie to sprawa „życiowa”, stąd namysł.

  • Mialam25 tys.komentarzy na s24, a nie 35- ;).Wstawilam obrazek i nie wpisalo sie nic.
    [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl6.glitter-graphics.net/pub/196/196706zqrdpv6ocv.gif[/img][/url]

  • @Cisza:

    powiem tak: dla mnie blogowanie to zyciowa sprawa (tzn nie bede wciskal kitu ze nie jestem uzależniony. zeby to byl jedyny nałog.. )

    Ale gdyby pisanie bylo dla mnie powaznie zyciowa sprawą.. to juz dawno bym mial swoj blog, a na s24 tylko wrzucal zajawki i inicjatywa tutejsza bylaby bardzo atrakcyjna.

  • RK1

    Strona techniczna trochę ich przeraża. Na S24 była łatwość zakładania bloga i komentowania. Ludzie są trochę leniwi z natury i boją się nowości.

    Zawsze musi być jakaś awangarda, w sensie takim, że ktoś przeciera szlak a jak już jest przetarty to dołączają inni.
    Czekają co z tego wyniknie. Może im nie przeszkadza sposób w jaki ich potraktowano?
    To jest kwestia smaku i tej mentalności raba, którą w nas odciśnięto.

    PS

    Rozjaśniłeś awatarek i teraz jest super :).

  • A ja myślę, że to zasadnicza przyczyna. Może należałoby roznieść informację, że po dodaniu przez Nohooda do listy autorów, w gruncie rzeczy nie trzeba bloga zakładać, można pisać stąd notki.

  • [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl6.glitter-graphics.net/pub/196/196706zqrdpv6ocv.gif[/img][/url]Blokujecie, czy was blokuja.?Nie moge zamiescic wpisu.Sprobuje jeszcze raz Ja przez telefon nie bede podawala hasla do wpress.Czegos sie boicie? Zalozylyscie jak salon blokade komentowania? Tylko zalogowani na wordpress? To czyms sie chcecie roznic od swobody na salonie, tam tylki komentowanie na raze przez FB?

  • 17.01. Powiesiłem na WP na swoim blogu notkę:
    https://jaskiniowiecblog.wordpress.com/2017/01/17/1-o-tym-jak-poszedlem-po-prosbie/
    Na starym S24 pozostała gigantyczna ilość wartościowych komentarzy zarówno autorów, jak również (dla mnie bardzo ważnych) – komentatorów (funkcja „wszystkie komentarze komentatora X”) i narazie one są „przepadnięte”. Chodzi o to, aby je jakoś odzyskać dla nas wszystkich.
    Tak samo jest na razie przepadnięta funkcja autora „wszystkie komentarze autora”.
    PP. właściciele przebąkują coś o możliwości obejrzenia – ale wyłącznie SWOICH komentarzy. Cudzych już – nie.
    Pozdrawiam wszystkich.

  • Cogi.

    Ja nie zakładałam bloga na WP. Po zaakceptowaniu zaproszenia Nohooda kliknęłam w link, który podał i napisałam notkę powitalną i opublikowałam. W ten sposób zostałam dodana do grona autorów.
    Nie trzeba nic instalować i zakładać własnego bloga.
    Jako komentator w witrynę trzeba wpisać tę nohoodową i tyle.

    Może takie wiadomości im wystarczą?

  • Wypadałoby aby ktoś napisał łatwy i zrozumiały instruktaż jak należy założyć bloga na WP i jaki wybrać theme (szablon) oraz należy rozpropagować ideę pisania tutaj bez konieczności zakładania bloga na WP. Szczególnie istotne dla tych, którzy w zasadzie jedynie komentują.

  • RK1

    Czyli jak? Czy rzeczywiście ( jak pisze E.B ) nie trzeba będzie (docelowo- federacja blogów ) mieć bloga na WordPressie?
    To, że teraz jakoś bokiem, to jasne.
    Wiesz?
    Pytają mnie, więc proszę napisz…

  • @EB:

    == Rozjaśniłeś awatarek i teraz jest super :). ==

    no wreście ktoś. wczoraj pól nocy rozjaśniałem! dziekuję 🙂

    formalnie, teraz jestes (blogujesz) jako nohood, z wieloautorskiego blogu nohooda.
    niektorym to moze nie odpowiadac (widziałas awatara Nohooda.. ten zarost.. no własnie). Jezlie dobrze zrozumialem Nohooda to za paer dni w ramach NS24 pojai sie automat wspierający zakladanie rzeczywisćie niezaleznych blogów.

    ja mam jednak jakies dziwne przeczucie, ze to jednak nie o to chodzi.
    mam wrazenie, że NS24 ma metkę.. dyskryminujacą.. to nie jasne
    przeczucie wiec na razie dalej nie pociagne tego watku.

  • Jaskiniowiec.Wczoraj pisalam tu oskarzycielska mowe ws naszych wlasnych komentarzy.Dzis patrze i oczom nie wierze
    Pal diabli cydze.Chodzi o moje. Jednak cos chyba jest na rzeczy, skoro cudzych komentarzy nie chca pokazywac.Sila wyzsza miala tego dosyc?

  • Juz moge wpisywac? Blokada kilku wpisow w tym temacie mnie spotkala….hm…
    Chcialam poprawic literowke, ze mialam na S24 nie 35, ale25 tys komentarzy.Wczoraj naszly mnie wspomnienia z powodu pojawienia sie Polela, z ktorym sie scielismy raz a dobrze, ale bylam potem jego korna i cicha czytelniczka.Facet urodzony w Stanach pisze po polsku i jest wyspecjalizowanym oficerem, jak go reklamowal Fatamorgan.

  • @Cisza: odpisałem wyzej EB, co mi sie wydaje w tej kwestii.
    wydaje! poza tym caly czas jestesmy na wersji mniej-niz-beta portalu
    imo: poczekajmy na odpalenie wlasciwego NS24 i wtedy dreczmy pytaniami Nohooda.

    dodam tylko ze wydaje mi sie moglbym Cie umiescic jako wspolautora u siebie na blogu.. ale to nadal bedzie blog (nasz, pewnie z nierownocennym zarzadzaniem),
    a nie portal (federacja blogów).

    mienie swojego bloga – to jest jednak docelowy kierunek
    z nich, jak z klockow lego mozna zbudowac portale. wiele, rożne i ad hoc.
    ja teraz wrzucam niektore notki „z siebie” a niektore „z nohooda”.
    jak bede chcial wejsc w inna federacje blogów (nohood2 albo Stary-d.Stary)
    bede mogl to od razu zrobic – ale tylko z notkami/komentarzami „z siebie”.

    tak rozumiem generalna idee tego co sie tutaj dzieje.

  • [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl6.glitter-graphics.net/pub/196/196706zqrdpv6ocv.gif[/img][/url]

  • Jak mówią Fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me

    Tyle było tych reform (barchanowych) S24, i wszystkie wedle tego samego MO. Bywało i gorzej (że gorzej niż teraz być nie może? Poczekaj, poczekaj….) – np. za czasów Piwnicy.

    Wielu przez to nadojeło, i odeszli na dobre. Wielu wystarczył grajdołek na uboczu, byleby nikt z ADMu się nie wtrącał (ja do tych należałem), zwłaszcza że obsługa wlasnych wpisów byla niezwykle łatwa.

    PS. Nazwa NS24 mnie nieco razi (duplikacja jest formą pokłonu). Co więcej, gdyby w przyszłości nabrała ta inicjatywa pary i stała się mocna i solidna, nieodzowny proces sądowy o nazwę czai się za horyzontem. Nie ma strachu, póki NS24 raczkuje, ale jak rozwinie skrzydła – to pewnik.

  • @Cogi: juz mi sie troche wypsło, w tym samym wspomnial Facet. Pytanie na ile stanowi to ograniczenie, czy jest ograniczeniem w otwartej formule projektu NS24.

  • EB.Takie wiadomosci powinny im wystarczyc, ale od Nohooda.Troche brakuje tu wlasnie tego trzymania steru mocna reka.Wycofywanie sie, rozwazania o oddawaniu kluczy, jakies konszachty z Eska, ex-? Adminka salonu24, teraz wychodzi, ze czesc bez blogu na wpress, a czesc musi , bo sa rowni i rowniejsie na tej wyspie ? Tolerancja dla ZBIGWIE, ktory wykorzystuje te atrony na agite portalu Adminki salonu Eski,a opiauje, jak aie czai przed Robinem z s24, bo troll rzekomo? Troche uwag szczerych z mojej strony.Srry.
    Od poczatku pisal, zeby zakladac blogi na wpress, zeby nie bylo eksperymentow a’la likwidacja komentarzy itp atrakcje jak na s24.pl

  • Przeczytalam tekst p.Bogny Janke.Igor Janke zapowiasal, ze testuja i moga sie z tego wycofac.Czy ta „szata graficzna” ,w tym te „suwaki” z nickow blogerskich” znikna i blogerzy dostana wiecej miejsca na SG? Ja nie bede nic pisac w tej piwnicy pod przepisami kulinarnymi.Moj nick Daani tam sie nie bedzie przesuwal….List p.Janke Zgrabnie napisany.Nie wyczuwam bezczelnosci,jak ktos jej zarzucil.Przeprosila na koncu blogerow za

    klopoty.IgorJanke

  • Rk1

    Dopiero raczkujemy. Wszystko jest właściwie przed nami. Jak już będziemy mieć właściwy portal wtedy można wyjść do ludzi bardziej niż teraz. Teraz jesteśmy Pierwszą Brygadą.
    O to Ci chodziło z tą dyskryminacją?
    A co do nazwy, to można jeszcze dyskutować.

    PS
    Napracowałeś się, ale efekty są :).

  • @Daani
    Nie piszą nic poza obiecanką…Przypuszczam, że kłamią, by blogerzy nie uciekali.ja im nie wierzę w żadne takie…
    Grafika, obrazy wielkości ekranu pozostaną.

  • Tichy! Od razu mialam takie samo zdanie o tej nazwie, zeby tego nie ciagnac za soba, ale mnie nie sluchal nikt.Widac sentymentalni sa salinowcy, bo juz tu EB i Zbigwi, podajacy e-mail w komentarzu z koncowka-ru, chca bliskich zwiazkow z portalem Eski, ex- adminki s24. Troche tu trzeba wiecej Nohooda w Nohoodzie.

  • @Tichy: tez przelecial mi przez glowe problem znaku towarowego NS24.
    ale teraz to zaden problem, a w przyszlosci pewnie tez nie. bez przesady
    – nie jednemu psu burek. to juz zadnego salonu nie moze być? naszego tyz nie?
    [oza tym to nie jest przedsiewziecie komercyjne. inna sprawa to cos bardziej namacalnego np. znaki graficzne. tak mi sie zdaje.

  • Dlaczego zarzucasz im klamstwo? Pisali,ze testuja i miga zmienic plany.Oewnie i o to chodzi, zeby nie uciekali, a moze jeszcze o image, ktory dla biznesu manaczenie.Byc prezesem takiego knota?

  • Ciszo! Jezeli zdecydowali sie to zmienic, to zmienia.Nie mozesz z gory sugerowac, ze klamia.Ja tez mysle, ze chodzi takze o image.W biznesie to bardzo wazne.Trudno byc Prezesem Zarzadu takiego widowiska…

  • @EB, TICHY

    ad poprzednich wyjść – to nie za mojej kadencji/obecności.
    byly w tej samej skali, co obecnie?

    mi sie wydaje, że jednak tutaj juz jest dość spora masa. wydaje mi się?
    + jednak integracja (pierwsza) przebiegła bardzo sprawnie
    + to nie jest wyjscie z jednego domu niewoli do drugiego domu niewoli.
    tu przynajmniej w obecnym stanie, może jest i chaos i spontan
    ale na pewno jet luzik(na razie tyle plusów)

  • No i zlagodzilam pointe, a tu sie zapisaly dwie wersje nagle….Do wyboru albo jedna niech Autorka skasuje.Pozdrawiam;(

  • :@DAANI A skąd wiadomo, że ESKA była adminką S24, czy ktokolwiek był (poza tymi, którzy sami się tak przedstawili)? A czy dalej jest?

    A jak nawet była, to dlaczego miałoby to świadczyć przeciw niej?

    Takie podejście za bardzo mi przypomina zadymę na Salonie przed laty, wszczętą przez jednego prominentnego blogera, a polegającą w efekcie na reformie wymagającej solidarności z nie wiadomo kim i potępiajania nie wiadomo kogo i dlaczego, jedynie na podstawie listy proskrypcyjnej. Wtedy właśnie – w proteście – powstała ta w/w Piwnica.

    Szkoda by było zarazić tym bakcylem wciąż delikatne dzieło NOHOODa, które popieram i któremu szczerze życzę sukcesu.

  • @tichy:

    PS. Nazwa NS24 mnie nieco razi (duplikacja jest formą pokłonu).

    całkowicie się zgadzam … niemniej dla ciągłości(poczucie bezpieczeństwa)
    formy pośrednie są ważne. założyłem, że rok jest bezpiecznym czasem
    dla wykrystalizowania naszego samookreślenia..

  • „A ja myślę, że to zasadnicza przyczyna. Może należałoby roznieść informację, że po dodaniu przez Nohooda do listy autorów”

    oczywiście, że tak, ale dopóki stoimy na demówce nie ma co ryzykować…
    efekt bumu może dość zaskakujący…

    tym czasem:
    mamy dwie domeny:
    naszsalon24.pl
    i
    naszsalon24.org.
    na jednej postawimy portal do publikacji, na drugim będziemy testować wygląd i funkcje.
    osobno zrobimy blog prezentujący nasze własne motywy dla wp, żebyście mogli sprawdzić i zagłosować na to, co jest the best..
    własne motywy?
    60 dolców za produkt jest nie do pogardzenia… @facet powinien być zaciekawiony tą możliwością..
    o opcjach biznesowych dla autorów tekstów też pomyślimy…

  • @rk1
    „@Cisza: odpisałem wyzej EB, co mi sie wydaje w tej kwestii.
    wydaje! poza tym caly czas jestesmy na wersji mniej-niz-beta portalu
    imo: poczekajmy na odpalenie wlasciwego NS24 i wtedy dreczmy pytaniami Nohooda.

    dodam tylko ze wydaje mi sie moglbym Cie umiescic jako wspolautora u siebie na blogu.. ale to nadal bedzie blog (nasz, pewnie z nierownocennym zarzadzaniem),
    a nie portal (federacja blogów).

    mienie swojego bloga – to jest jednak docelowy kierunek
    z nich, jak z klockow lego mozna zbudowac portale. wiele, rożne i ad hoc.
    ja teraz wrzucam niektore notki „z siebie” a niektore „z nohooda”.
    jak bede chcial wejsc w inna federacje blogów (nohood2 albo Stary-d.Stary)
    bede mogl to od razu zrobic – ale tylko z notkami/komentarzami „z siebie”.

    tak rozumiem generalna idee tego co sie tutaj dzieje.”

    znakomicie to ująłeś. aż dziwię się, że poza wawelem nikt nie testuje tej opcji…
    dodam, że można tworzyć zamknięte kręgi tylko dla grona „wtajemniczonych”…:)
    jest wiele opcji dla każdego.
    wp ma dziesiątki tysięcy opcji i otwartą architekturę umożliwiającą pisanie własnych…
    to jest opensource. tu każdy może robić co chce…
    w takich warunkach kwitnie to, co jest siłą polaków…
    spoko inni też się szybko połapią jakie to stwarza możliwości…

  • @e.b. @facet

    To wygląda obiecująco.

    myślę kilka kroków do przodu…
    a tu łopata…
    a może…
    @facet: nie chciałbyś pobawić się serwerem?
    dobrze wiedzieć, że mamy jakieś techniczne wsparcie.
    chętnie podzielę się medalem…
    jutro będziemy mieć

  • To, że jest open source ma swoje minusy, niektóre widgety „gryzą” się z niektórymi themami pisanymi przez innych autorów. Niektórzy autorzy funkcjonalności nie przejmują się zajętością pamięci, zajętością procesora i podobnymi „pierdołami”, ponieważ na ich blogach, themach wszystko działa „znakomicie”. Ja zauważam natychmiastowy skok temperatury CPU w momencie pisania komentarza tutaj. Włącza mi się szybsza akcja wentylatora. Być może wasze szablony korzystają z innego widgeta do pisania komentarzy, ale mój jest wymagający dla procesora.

  • @nohood
    Ja mogę służyć jedynie moją wiedzą programistyczną, nie jestem administratorem serwerów. Faktem jest, że łatwiej mi jest zrozumieć pewne mechanizmy, lub wgryźć się w dokumentację jakiegoś szczegółu technicznego niż ludziom nie mającym bakcyla programistycznego. Jeśli będę mógł pomóc, to pomogę.

  • @facet..
    i o to chodzi. masz dane poukładane we właściwy sposób
    już.
    jutro będziemy mieli domeny.
    zrobię ci konto administracyjne…
    admin direct umożliwia zarządzanie wszystkimi parametrami.
    to nie jest trudne…

    super.

  • Eska! O to to! ,akladasz portal, o lady! Z pretensjami udaj sie do Alexxa, ktory do Eski i Gini kierowal.On zna temat, z druzyny Amsterna. Nie twierdze, ze bylas adm.,mize moderatorka, a na pewno do jakiegoos czasu wysoce protwgowana blogerka na str glownej codziennie niemal bez wzgledu na awartosc merytoryczna i jakosciiowa Eski tekstow.To wszyscy wied,a.

  • he top queries driving traffic to daani.salon24.pl from search engines.

    salon24

    eska

    rudecka

    salon

    salon 24

    nowy ekran

    salon24 ziemkiewicz

  • Tichy! Od Alexxa z Niemiec.Kiedys na blogu Amsterna na moje pretensje, ze cos mi blokuja, odpalil, ze zglos sie do Eski i Gini, bo one tym zarzadzaja czy administruja, cos w tym rodzaju.

  • A o goldenbach wiesz,co to za firma? Im wiecej planktonu bogerskiego, tym latwiej to potem, kiedys…Dlaczego nie przyjdzie tutaj?

  • Daani.salon24.pl is ranked 34,557th in the world (amongst the 30 million domains). A low-numbered rank means that this website gets lots of visitors. This site is relatively popular among users in the

  • Eska,pycha przed upadkiem kroczy, a”sierotki” i „Kopciuszki” moga miec czolowe lokaty na swiecie wg statystyk Wolnego Swiata. „Ostatni beda pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.Nawet szybciej niz na „Tamtym Swiecie”;)

  • @Daani:

    == Daani.salon24.pl is ranked 34,557th ==
    == the top queries driving traffic to daani.salon24.pl from search engines. =

    ojeju!!

    to ja poproszę takie o Erku.
    (nie umiem sam znaleźć)

  • Do wszystkich uciekinierów z żółtego grajdołka.
    Wiecie co?
    Zdaje się, że nowe miejsce Wam za bardzo nie służy, ale trudno Wam już przyznać, że strzeliliście niepotrzebnego focha. Teraz na siłę i na wyprzódki trzeba wynajdywać argumenty, które świadczą o bezhołowiu u Janków i przyjaznej atmosferze tutaj. Popatrzcie, co tak naprawdę z tego wynika: jedynymi blogami, pod którymi wre jakaś dyskusja są te, ….. które traktują o „żółtym salonie” i dantejskiemu złu, które tam panuje. Przy innych tematach – pięć komentarzy – to niespotykany sukces.
    Zostaliście już „ukierunkowani”, bo jedynym odnośnikiem w wymianie zdań jest to, co się dzieje „tam”…

    Mówiąc prościej: głupio po prostu zawracać z drogi, którą się wybrało świadomie, po namyśle i z radosnym przekonaniem o swojej racji.
    Teraz będziecie kontestować każdą zmianę, którą wprowadzą Jankowie …. bo nie macie już innego wyjścia, które nie zrobiłoby z Was hetek pętelek. Na własne życzenie staliście się nazbyt pryncypialni, bo odwrót w grę nie wchodzi. Jeszcze ktoś mógłby Wam niekonsekwencję zarzucić, albo skrzywić gębę w ironicznym półuśmieszku.
    Przypominacie Corteza, który rozkazał spalić statki, żeby mógł być możliwy jedyny kierunek marszu – wgłąb lądu.

    Pozdrawiam, może się mylę, ale czas zweryfikuje wszystko.
    Z reguły takie „odrosty” umierają śmiercią naturalną.
    Znam taki przypadek z autopsji.

    r

    PS

    RK1 – oddaj kreseczkę, albo zapłać za nią, do diabła ciężkiego..
    Mam iść do adwokata?

  • Człowieki! Wy nietoperze? Kto po nocy komenty pisze? Weźcie zadbajcie o zdrowie.
    No chyba, że do góry nogami chodzicie. Znaczy na antypodach… ale to to samo.

  • @ Robin
    O proszę, pojawił się i już działa!
    Oprócz Platfonsów potzrebujemy jeszcze KODziarzy i innych czerwonych prosiaczków.
    Na początek proponuje tamat kłótni:
    Przywrócenie KS w kontekscie Donalda Tuska (chciałem napisac Donalda T, ale teraz to byłoby niejednoznaczne).

  • Do eski-adminki
    Spokojnie, to tylko…E tam, szkoda gadać, mnie też paniuśka zaszufladkowała, widocznie na Wyspy smog również dotarł.

  • @all
    Powinniśmy być konsekwentni i dalej budować ten portal, jak również rozwijać nasze
    blogi autorskie.
    Zadalem sobie trud i przeczytałem notkę Bogny, a także komenty pod nia i co się rzuca w oczy, to to ze obydwa janki się przekrzykują w komentach.
    Oni flippuja, sa spanikowani, to koniec salonu24..
    Jeśli teraz spokojnie, jak wędkarz poczekamy, to TAAAKA ryba nam się trafi, czyli naszsalon24.pl wypłynie na szerokie wody..

    🙂
    RzJ

  • @karczmadrapeaunoir

    Też coś tak mi się wydaje.

    Powielę komentarz od @cisza1

    Pan Marek Lipski w swoich komentarzach wyraził kilka opinii:
    – postraszył konsekwencjami prawnymi związanymi z blogowaniem
    – zaprezentował hasłowo swoją wiedzę na tematy techniczne związane z netem
    – przedstawił zady i walety blogów społecznych i komercyjnych
    – na koniec stwierdził że: … nie znoszę cenzury dlatego sam dla siebie ale i dla innych, tworzyłem projekty „blogerskie”.

    Może pan Marek po prostu chce stworzyć nam „projekt blogerski” tylko nie potrafi tego powiedzieć wprost?

    Jest to miłe, ale proponuję aby nasz @nohood brał pod uwagę różne scenariusze.

  • Robin4123

    Witam Gościa z S24.

    Na początek uściślijmy, czy występuje Pan tu od siebie, czy jako emisariusz dobrej zmiany na S24. Będziemy wiedzieć na jakim gruncie się poruszamy.

    Przede wszystkim to miejsce bardzo nam służy. Jak Pan widzi zebrali się tu ludzie pełni polotu i weny twórczej. I przybywa coraz więcej blogerów, bo miejsce jest sympatyczne i daje nam poczucie niezależności i wolności, której nie mieliśmy w pełni tam, skąd przybyliśmy.

    Ale ja rozumiem, co ma Pan na myśli, że nie jesteśmy tak mocni intelektualnie jak tuzy Salonu i nie stworzymy tu pola do prawdziwych polemik a naszym credo będzie : co tam słychać na platformie – matce.

    To, że teraz odnosimy się do starego salonu nie powinno dziwić. Trudno od razu przeciąć pępowinę z macierzą. Tam wyrośliśmy i zdobyliśmy szlify blogerskie i dalej byśmy tam tkwili, gdyby nasi rodzice nie zastosowali bata. Nie zauważyli, że jesteśmy już dorośli i tak się nie da. Dorosłych trzeba traktować poważnie, a nie jak gimbazę.

    Czy będziemy mieli coś do zaproponowania ewentualnym naszym czytelnikom to się okaże, ale jestem tu pełna dobrych myśli. Nie będziemy kalką Salonu, ale stworzymy pole do polemik z wielu dziedzin, nie tylko stricte politycznych, chociaż właściwie wszystko jest polityką.

    Nie zagrozimy Salonowi, niech się rozwija, ale pójdziemy swoją drogą. Na Salonie mamy jednak wciąż swoje blogi i zawsze możemy tam zajrzeć.
    Dywersyfikacja blogosfery jest pożądana z wielu względów i jest to też skutek działania pp Janków. Można powiedzieć skutek pozytywny całego zamieszania.
    Nie jesteśmy im wrogami, ale dzieci Salonu pójdą swoją drogą. Starych rodziców się jednak odwiedza, więc czasem tam zajrzymy, jak nam trochę emocje opadną.
    A Pana zapraszamy na nasza fregatę. Tu się nie banuje, ale ripostuje, czasem ostro.

    A na razie skorzystam z piosenki Bieszczadnika:

    Pozdrowienia

  • Robin09:22 😉 Witaj! Cos niesamowitego.Gratulacje, ze tu sobie przyszedles;);) RK1 cytowal Twoj list, myslalam, ze to manifest z pozycji salonowicza, a Robin juz tu? !!! ;);)

  • W punktach, bo tak najlepiej i najwydajniej:
    1. Nikt Wam nie zarzuca „niemocy intelektualnej”, wręcz przeciwnie – uważam, że jest tu spora grupka blogerów, którzy wybijają się ponad przeciętną (Autorka, Lula, Nohood i inni). Pragnę zaznaczyć, że Waszym mankamentem jest brak „przeciwników”, co sami często przyznajecie, a wzajemne klepanie po plecach nudzi się już po kwadransie.
    2. Oczywiście, że nie dziwią stałe dyskusje o starym salonie, ale kiedy one przestaną być „spoiwem” to co Wam pozostanie? Teraz właśnie ów żółty grajdołek stał się namiastką wroga, w którego walicie – co nawet zrozumiałe, bo nie po to stamtąd daliście nogę, by ten twór uwielbiać.
    3. Żadnym emisariuszem nie jestem i nawet się wahałem, by tu się wpisać (moje obawy zresztą nie były nieusprawiedliwione, co widzę po niektórych „kulturalnych odpowiedziach”). Piszę wyłącznie na swój rachunek, a głos zabrałem, gdyż byłem świadkiem podobnej peregrynacji z jednego blogowiska na drugie. To drugie umarło po kilku tygodniach agonii. Po części z nudów, braku dyskutantów (przeprowadzili się jedynie „swojacy”), a po części z nieprzyzwyczajenia, bo zamienili jednak spory zamek z przybudówkami na niedużą chatynkę na skraju wsi. To działa deprymująco.
    4. Wrogami Janków nie jesteście, choć Pani wybaczy i przeczyta niektóre komentarze, które zgoła przeczą tej odważnej tezie. Zresztą zakładam, że Pani także pisze w swoim jedynie imieniu i przyjmuję to do wiadomości.
    5. Mnie też się nie podoba, co wyczyniają z blogerami na starych śmieciach, ale jednak lepiej tam walczyć o zmiany i poprawę (a widać, że to skutkuje) niż ad hoc zabierać zabawki i przeistoczyć się w krytyków absolutnych. Przynajmniej ja tak uważam, choć oczywiście mogę się mylić.

    Pozdrawiam również i życzę powodzenia na nowej blogerskiej drodze.
    Acz o ile nie zwiększycie ilości komentujących i nie postaracie się o jakichś lemingów – może być złowroga, płowa pustka.
    Na razie u większości nie widać chęci, by traktować ich w miarę po ludzku, więc nie przewiduję jakichś masowych najazdów z ich strony.
    Oby Bogi miały w opiece Waszą diasporę.

  • Do facet2017.,do piko pi Pozdrawiam.
    1.Portal blogerski,społeczny o czym napisałem,również w poradach dla Janke,musi posiadać markę towarową(300 Euro na 10 lat),ubezpieczenie portalu czyli polisę za 10 Euro,miesięcznie i ssl czyli zabezpieczenie,minimalne dla strony internetowej.

    Bez marki towarowej przykładowo dla salon24.pl,nawet w sądzie,Janke nie ma szans,czego państwu,Janke nie życzę.Mam nadzieję,że Państwo Janke mają markę towarową co oznacza że są w Polsce,milionerami,bez dotacji.Bardzo dobrze.

    2.Portal społeczny nie może wykluczać,na stronie głównej inwalidów,jak to ma miejsce w Polsce czyli musi mieć stronę główną do 330 kb(!),ładowanie max.do 3,5 sekund i to w ramach standardu WCAG 2.0.Co to oznacza?Strona Internetowa bez barier ?Tak.Również dla potrzeb osób z dysfunkcjami sensorycznymi: głuchych, niedosłyszących, niewidomych, niedowidzących i głuchoniewidomych.Ładowanie strony nawet na małych serwerach,musi być szybkie(z małą pamięcią do 1 RAM).Tak samo dla telefonów komórkowych.(vide http://www.widzialni.org/start czy też http://www.integracja.org/informujemy/niepelnosprawni-pl/).Jak najmniej zdjęć na stronie głównej.Zawsze istnieje ryzyko do ukrywania na zdjęciu, fotografii, malware czy też wirusa,które poptem mogą komputer użytkownika,sterować i kontrolować.Programy antywirusowe są bezradne.Ja zabezpieczam swoje komputery,z własnym wirusem,dlatego mam spokój.

    3.Czy są programy,skrypty,które(małe do 46 kb)sprawdzają?Tak.Platforma WordPress.com ma automatycznie, zainstalowane skrypty,przeciw wirusom,malware.Dlatego tak często zmieniają wersję.Za WordPress nawet jako cms ,za kulisami biznesu,gwarantuje swoje poparcie…koncern google.Jest jeszcze Drupał w znakomitej polskiej wersji a jej autorem jest właściciel niepoprawni.pl.Pomijam politykę.Jest jeszcze znakomity Pan z Wrocławia,z eioba.pl,eioba.com i jego super ,brawurowy https://justpaste.it.

    4.Nikogo nie straszyłem.Lubię ludzi .Jestem pragmatykiem. Takie są realia w Polsce 2017,w której administracja ,nawet w przypadku cyklicznego bloga hobby o gotowaniu,może na życzenie konkurencji zaatakować prawnie blogera.Zwariowane prawo prasowe z ex-PRL musi być zlikwidowane.

    To do cytatu:”Pan Marek Lipski w swoich komentarzach wyraził kilka opinii:
    – postraszył konsekwencjami prawnymi związanymi z blogowaniem
    – zaprezentował hasłowo swoją wiedzę na tematy techniczne związane z netem
    – przedstawił zady i walety blogów społecznych i komercyjnych
    – na koniec stwierdził że: … nie znoszę cenzury dlatego sam dla siebie ale i dla innych, tworzyłem projekty „blogerskie””.

    W dalszym ciągu tworzę i rozwijam portale społecznościowe i blogerskie.W wolnym czasie,gdyż wychowuję sam,5 letniego syna, po 12 operacjach.Nawet inwestowałem w portale blogerskie w Polsce dla Polski.Niestety,lekceważenie prawa i ludzi na portalach,zmieniły moje nastawienie dlatego otwieram portale i przekazuję.

    Piszę zawsze u siebie,gdyż moje poglądy polityczne w Polsce,są wyjątkowo kontrowersyjne a w EU zachodniej, całkiem normalne.

    5.Do karczmadrapeaunoir „rozwijać nasze blogi autorskie”.Jak najbradziej i następnie wstawić rss kanały ,które automatycznie ukazują,się na „głównym portalu społecznym”.Oczywiście za pozwoleniem autora.Nawet na cms wordpress?Tak ale nie na wordpress.com , w wersji darmowej tylko na własnym serwerze z cms wordpress.Oczywiście że są inne cms czy też skrypty społecznościowe.
    Dodam.

    Piszesz artykuł ,notkę u siebie,na swoim blogu w google,w wordpress a on się ukazuje i to automatycznie na stronie „portalu społecznego”,który ma mały skrypt,który sprowadza Twój kanał rss,z całym Twoim artykułem.

    Masz 5 portali, z komentarzami?Piszesz do 5 portali, ze swojego darmowego bloga na google czy w wordpress.com.To jest bardzo proste i oszczędza czas.Agora i media niemieckie,w Polsce,mają autorów,którzy piszą jeden artykuł,który ukazuje się automatycznie na 5-8 portalach,należących do tych firm.Dodam,że skrypt jest darmowy.

    Moja propozycja lub sugestia to nie jest tylko społeczny portal blogerski ale portal społecznościowy(skrypt kosztuje 50 Euro),który jest bazą dla blogerów,autorów w Polsce i dla Polonii.Wraz z wydawncitwem.Proszę nie zapominać:marka towarowa.Dla tekstu lub dla nazwy domeny lub znaku graficznego.
    Na koniec moich refleksji.Moje opinie są dla autora,wpisu ale dla czytelników.

    Ja uważam,że im więcej portali,blogów w Polsce,tym lepiej ….dla Polski i jej przyszłości.Oczywiście, bez cenzury i „bohaterskich” administratorów czy też moderatorów.Jestem z innej epoki a żyłem nie tylko w Bydgoszczy ale wiele lat w Kowańcu(na trasie do Turbacza)-Nowy Targ.Tam górale sobie pomagali.

    Po wojenkach na niepoprawni.pl, neon24.pl, nowyekran.pl ,salon24.pl powstały i powstają nowe portale.Bardzo dobrze.

    Czy potrafimy ze sobą współpracować?Tak.

    Ja mam niezależne dochody(freelancer) i mogę sobie pozwolić nawet na komentarze.Proszę autora i innych,bardzo serdecznie o zrozumienie.Sukcesów ,sukcesów i radości z pisania.Dobrego Dnia.

  • EB Po co uderzac zaraaz w tak powazne tony? Kazdy chyba rozumie, ze troche nalezy sie ograniczac w dyskusjach i nie drzec kotow o bzdury.

  • Robin 13:48 Znowu sciemniasz? A miales nigdy, przenigdy… You too;) All the best.Mozesz komentowac i tak bedzie, zobaczysz, ze nie wytrzymasz znowu, zeby czegos nie wrzucic.Lyzki dziegciu do beczki miodu.Jezeli pp.Janke nie zmienia formy i prezentacji blogow, to ja nigdy tam nic zego nie napisze.Przesuwac sie w piwnicy jak suwak pod kulinariami? Ja, Daani?! To Echo z Robinem niech spiewaja dziob w dziob:” W tej piwnicy byl nasz klub”.

  • PIKO 11;56 ” Pan Marek / nazwisko podawal?/ przedstawil „zady i walety”? Czyje? Bycze i karciane? Moze on taki jak ..Lucky luck?;)

  • Robin.

    Rozumiem, że pisze Pan to wszystko z życzliwością i w pewnym sensie będzie Panu nas brakować na starym salonie.

    Zapewne ma Pan rację z tym brakiem, na razie, oponentów. Najgorsze co nam może się przytrafić, to właśnie TWA.
    Nad tym problemem już tu inni też się zaczęli pochylać. I on jest do rozwiązania. Takich problemów zapewne będzie więcej.
    Jak się zaczyna prowadzić własną firmę trzeba się wiele nauczyć.
    Ja dziękuję za te cenne uwagi. Zawsze chętnie wysłuchamy :).

    Chciałam jeszcze zauważyć, że gdyby nie nasz bunt, to widzielibyście na starym salonie figę z makiem, a nie dobrą zmianę. Jesteście więc nam coś dłużni w pewnym sensie. Ale często tak jest, że jedni walczą a inni zbierają tego owoce.

    My podjęliśmy poważną próbę życia na swoim i może być różnie, ale myślę, że w końcu osiągniemy też sukces. Wiem, że będziemy pod obserwacją i obstrzałem i potrzeba dużej determinacji, żeby trudności przezwyciężyć i nasze własne przywary, które też dadzą się niedługo poznać, ale na pewno warto tę przygodę rozpocząć.

    Za dobre życzenia dziękuję. Proszę nas odwiedzać.

  • Hostoja?11:07 Dlugo Hostoi nie bylo,sfrunal, by sie wyplakac i pocieszyc? Rany wylizane,? Juz dobrze?Pan Prezes ma u mnie wielki plus , bo odpedzil cpunow.Chyba czepiales sie stale na s24 moich krytyczbych uwag pod adresem Pana Prezes PIS.Mialo to forme nalotu nietoperza nocna pora, ktory obijal skrzydelkami, zanim szybko uciekl. A osooochoodzilooo?

  • RK1Poszukaj w google.co.uk, wpisujac swoj nick z salonu.Ja to znalazlam w wyszukiwarce ,bo szukalam czegos innego na str/ websta tsdomain.org

  • Kochany Panie Administratorze, Erku!
    Dobre miejsce w światowym rankingu łagodzi obyczaje…

    Dlatego informuję, ze nie jesteś gorszy od Koleżanki Daani,
    Ba! Nie jesteś gorszy od Eski!
    Nawet ode mnie nie jesteś gorszy…
    Zajmujesz 34557 miejsce na 30 mln domen
    Tak zresztą, jak cały salon24.
    Bo to on jest tak wysoko usadowiony.:)))

    Serdecznie pozdrawiam

  • RK1 Sam sobie poszukaj na ich stronie, bo jeszcze bedziesz wyzej ode mnie;) i mi humor siadzie;(.Co mi tam esy, biesy, floresy, skoro statystyki amerykanskiej dirmy z Wolnego Awiata lokuja moj blig salonowy w czolowce swiatowej.Z 30 000

  • Biesy spuscily mi tekst? Z 30 milionow domen na swiecie daani.salon24.pl zajmuje ok.34500 miejsce.Czyli jestem w malym miasteczku typu Paslek z …A gdzie Europa, Amerki, Afryka, Australia? Daleko …w tyle…;););) Chodzi tu o popularnosc. ONI maja swoje statystyki i klikalnosc.Wiedza, ze nie moze tak byc, ze na laptopie widzialam inna liczbe odwiedzin w moim temacie, a w bibliotecznym kompie mniejsza o ok.200.Jak kilka lat temu.Wczoraj zajrzalam na s24 w swoj najb.poczytny temat ” Jak chlop ze Szczuczyna tezy Grossa obalil jednym slowem” i jest tam stale ta sama liczba odwiedzajacych, choc ja bylam tam jyz 3 razy.

  • YASSA, naprawde tak wysoko wyceniaja salon24.pl? Napisze dwa komenty, bo z telefonu;mary statistics for salon24.pl

    Title: Blogi, wiadomości, opinie i komentarze – Salon24.p… more

    Description: Blogi polityczne. Najlepsza publicystyka w sieci. … more

    SEO score: 48%

    Website Worth: $30,421 USD

  • Daani,
    panta rhei, raz hossa, raz bessa… Taki lajf.
    Jak tylko Erek założy mi bloga, to damy im popalić!

    Erku; ładną skórkę proszę, oraz lajki…
    No i awatar! Odlotowy awatar, to podstawa!

  • Daani.salon24.pl is ranked 34,557th in the world (amongst the 30 million domains). A low-numbered rank means that this website gets lots of visitors. This site is relatively popular among users in the poland. It gets 70.1% of its traffic from the poland . This site is estimated to be worth $32406 . It has 0 backlinks. Daani.salon24.pl has 51% seo score.

    Ps.przez pol niemal godz mialam blokowane wejscie ze smartfonu na ns24.Musialam wyjac baterie i wyczysscic ciastka.

  • Yassa, nie mialam avatara,stale czyjnych na ekranie, blokowanie czeste,nawet dostepu do zapisywania komentarza na moim blogu, zwlaszcza po 24.00, nie pisalam nigdzie na innym blogu, bez przelaczy z blogu na poczytaj tu, nie kirzystalam z fb, twittera, etc…., ci jest wykazane w ich analizie, nie mam komputera, mialam laptop, ale rozwalil sie dysk pod wplywem trojabow chyba. W PZOLITYCE.PL podawali IP nad komentarzami, o zym ludzie nie wiedzieli. Wycenili blog daani wyzej niz .. salon24 i wyzsxy so

  • Yassa! Do dzis zbieram te puzzle, ktore ze mnie zostaly na widok tych analiz mojego pisarstwa.Moze staniemy z tym na aukcje lub oglosimy

    casting, kto da wiecej? Troche
    to ure…sko zabrzmialo chyba;);)

  • Szanowna Pani Ewo!

    Co za miłe spotkanie.
    Kiedy dowiedziałem się od Polela o cudownym Pani „odnalezieniu” —> oraz o tym miejscu, moja radość była ogromna. Jak to dobrze, że Polel – Panią i tylu innych, ciekawych, wspaniałych ludzi w głębinach internetu odnalazł.
    Nie zdążyłem jeszcze zaznajomić się z tym miejscem. Jeśli Pani pozwoli, postaram się zatem jedynie opisać pokrótce moje wstępne obserwacje i wrażenia.

    Pierwsze, to lista piszących tu Autorów.
    Krótka jeszcze, lecz jednocześnie – już imponująca nickami piszących tu blogerów.

    Bardzo pobieżnie (zanim jeszcze zacząłem pisać ten komentarz) zerknąłem na publikowane notki/treści. Do Pani pierwszej notki, którą odczytałem w całości, włącznie z wszystkimi zamieszczonymi tam komentarzami, i ja postaram się wkrótce „powrócić” w formie zamieszczenia tam swoich komentarzy.
    Drugą, odczytaną przeze mnie w całości notką – jest powyższa.

    Tytułowe pytanie – bardzo ważne!
    Zdecydowanie warto się głębiej zastanowić, kusząc się o udzielenie odpowiedzi. Pozwolę sobie jednak, nie zgodzić się zupełnie z Pani opiniami, Tymi, przedstawionymi/zamieszczonymi na początku.
    Zacytuję teraz, naświetlając kwestie sporne dla większej jasności.
    Pisze Pani:

    „Wygląda na to, że wygraliśmy. Salon24 wraca do dawnego sposobu komentowania. Jego właściciele, kim by nie byli, zagrożeni zbliżającym się upadkiem portalu, postanowili przywrócić mu życie. Blogerzy udzielili im lekcji zgodnie ze staropolską zasadą: „nic o nas bez nas”. (…)”

    Już pierwsze zdanie zawiera w sobie twierdzenie mocno w mojej opinii kontrowersyjne. Nie rozumiem bowiem zupełnie, co nazwała Pani wygraną.
    Pomijam tu nawet w jakiej formie wygraną. Nie wspominając celowo o skali.
    Pozwolę sobie zauważyć, że jak na razie, mamy do czynienia JEDYNIE! (ważne słowo) z „zapowiedzią” powrotu do możliwości komentowania bez udziału Facebook.
    Komentowania ——> pod własnymi notkami/treściami!
    Zapowiedz, jest dodatkowo już wstępnie, umiejscowiona w bardzo odległym przedziale czasu. Tak dalekie w czasie (okres ponad miesiąca) odwleczenie zmiany, będącej przecież jedynie powrotem do stanu uprzedniego/poprzedniego
    (proszę o tym nie zapominać) jest w całej tej sytuacji kuriozalne.
    Zapewne zatem, jest co najmniej manipulacyjne – już w zamyśle i założeniu. Dlatego!
    Co faktycznie „zamierzyli” właściciele portalu Salon24 – to dopiero się okaże.
    Według ich własnej zapowiedzi, łaskawcy, planują zmianę —-> gdzieś na początku marca.
    Posłużę się teraz zapożyczonym z języka rosyjskiego powiedzeniem:
    „pożyjemy – zobaczymy” Pani Ewo.
    Co jednak zobaczymy (dopiero za ponad miesiąc) to się okaże.
    Nie sposób w tym miejscu, pominąć kwestii zarówno samej wiarygodności, jak
    i (a może właśnie przede wszystkim) kwestii, naszego zaufania do państwa Janke.
    Myślę, że nie muszę do powyższego – już wiele dodawać.
    Większość bowiem osób (kwestia grona) gromadzących się w tym nowym miejscu internetu, dzięki ich poziomowi intelektualnemu, oczywistym dlatego predyspozycjom, jest w mojej opinii bez wątpienia w stanie wysnuć swoje własne wnioski.
    Dotyczy to zarówno tego o czym właśnie pisałem, jak i kolejnego, fundamentalnego, zadanego przez Panią w powyższej notce pytania.
    Cytuję:

    „(…)Czy jest powrót na S24 i udział w nim w dawnej formie, jak by się nic nie stało? (…)”

    Odpowiem na zadane pytanie, jednak jedynie za siebie.

    Dla mnie nie ma!
    Koniec – kropka!

    Powstrzymałem się (przyznam, z trudem!) od oceny i analizy decyzji właścicieli Salonu24 w formie publicznej na ich portalu. Nie chcąc obrażać. Bez użycia słów, powszechnie uznanych za obraźliwe, dokonanie analizy – było dla mnie wręcz niemożliwym.

    Janke, postępując tak jak postąpili, złamali bowiem w mojej ocenie i opinii – normy etyczno/moralne w stopniu tak dalekim, że wykluczającym, wszelkie ewentualne tłumaczenie ich działań (postępku) względami ——-> konieczności (w sensie) prowadzenia działalności biznesowej.
    Nawet bowiem w BIZNESS – obowiązuje ETYKA i choćby i minimum (państwo Janke zeszli niżej i poniżej ) zwykłej ludzkiej przyzwoitości!

    Co zaś do kolejnego zadanego przez Panią powyżej pytania, czyli:

    „(…)Czy będziemy konsekwentnie budować nowy portal?(…)”

    Oby!
    Oby nam się chciało chcieć Szanowna Pani Ewo.

    Myślę że warto.

    Pozdrawiam Panią i wszystkich tu się gromadzących bardzo serdecznie

  • Witam, Fatamorganie!

    Ogromnie cieszę się, że i Pan się odnalazł. Z mojej rozmowy z Polelem wie już Pan, że próbowałam nawiązać z Panem kontakt, ale jak widać nie udało się. Dobrze, że Polel tu trafił.

    Postawiłam w notce te trzy pytania, bo uważałam, że trzeba się jasno określić. Moim zdaniem mamy do czynienia z pewnego rodzaju wojną w internecie, a blogosfera jest tu ważnym polem bitewnym.

    Stosowane metody tej walki są podobne do tych, które znamy ze świata mediów, polityki i biznesu też.
    To są różnego rodzaju cukierki rozdawane prawie za bezcen, na które ptaszki się łapią, po to, żeby później ptaszki zamknąć w klatce różnych uzależnień, poddać tresurze lub postawić w sytuacjach bez możliwości wyjścia. Wielka manipulacja, w każdym wymiarze.

    Nie wiem na ile pp Janke są świadomi tego w czym wzięli udział, na ile zostali zmuszeni okolicznościami lub sami tego chcieli. Nie chcę tego oceniać, bo mam za mało danych. Mogę oceniać finał i jest to ocena negatywna.

    Opowiedziałam się jasno i widzę, że ma Pan podobne zdanie. To dobrze. Wszyscy, lub prawie wszyscy mają tu zdanie takie jak my. I wielu widzi więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.
    Podejmiemy więc próbę stworzenia czegoś nowego. Potencjał ludzi tu już piszących jest ogromny i oby tylko starczyło zapału i wytrwałości.

    Największy ciężar dźwiga Nohood. On tu jest spiritus movens całej operacji i na jego barkach to spoczywa. Ale myślę, że pomocnicy się znajdą.

    Wiem też, że Eska próbuje również coś nowego założyć i jest to projekt ciekawy i poważny. I mam nadzieję, że powstanie. To będzie nasz partner.

    Pisze Pan, że nie mam racji mówiąc o wygranej blogerów. No, ale jakby na to nie patrząc to jest jeden zero dla nas. Oczywiście ta potyczka się jeszcze nie skończyła i będzie trwała nadal, ale zmusiliśmy właścicieli salonu do wycofania się z komentowania przez FB.
    Z naszej determinacji skorzystają ci, co tam zostali. Ale ja już nie mam ochoty tam wracać. Może czasem coś do kogoś napiszę, ale to wszystko.

    Proszę rozejrzeć się tu. Wszelkie uwagi są mile widziane. No i mam nadzieję, że zamieszka Pan z nami na stałe : ).

    Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie i z wielką radością, że się odnaleźliśmy.

  • Pani Ewo,
    zacznę od:

    „(…)Pisze Pan, że nie mam racji mówiąc o wygranej blogerów. No, ale jakby na to nie patrząc to jest jeden zero dla nas. Oczywiście ta potyczka się jeszcze nie skończyła i będzie trwała nadal, ale zmusiliśmy właścicieli salonu do wycofania się z komentowania przez FB.(…)”

    Bardzo mi jest przykro Pani Ewo – ale! – podtrzymuje co pisałem.
    Do tego jeszcze dodam b/stanowczo – że podtrzymuje wszystko co pisałem w całej rozciągłości.
    Pani Ewo – ocenianie działań osób trzecich (pewnego stanu faktycznego) oparte powinno być na jak najbardziej obiektywnej i trzeźwej ocenie rzeczywistości.
    Dlatego właśnie, emocje należy odłożyć na bok.
    Pozwolę sobie w tym miejscu (raz jeszcze) zauważyć, że Pani ocena w mojej
    opinii ——> różni się bardzo znacząco od stanu faktycznego.
    Kwestia oczekiwań (niezależnie od tego jak bardzo wyglądanych i oczekiwanych)
    vs. twardych realiów
    Szczególnie zaś oczekiwań, opartych na odległych w czasie „zapewnieniach”. Zapewnienia (czyt. obiecanki) właścicieli Salonu24 – mają (dla mnie) wartość zerową.

    Pani twierdzi – że jest obecnie jeden zero dla blogerów.
    Ja zaś się pytam.

    Czyżby? = kiedy to padła ta dająca przewagę blogerom bramka?

    Sytuacja na Salonie24 w relacji do niemożliwości komentowania bez użycia Facebook – nie uległa w mojej opinii (opartej i zgodnej z stanem faktycznym) żadnej istotnej zmianie.

    Machanie przez pp Janke – zawieszoną na ponad miesięcznej długości kijku, obiecaną blogerom marchewką – trudno przecież uznać za zmianę.

    Co zaś do tego oto fragmentu Pani wpisu:

    „(…) Postawiłam w notce te trzy pytania, bo uważałam, że trzeba się jasno określić. Moim zdaniem mamy do czynienia z pewnego rodzaju wojną w internecie, a blogosfera jest tu ważnym polem bitewnym.(…)”

    Nie wiem czy Pani pamięta, ale tak pisałem do Pani o tych zdarzeniach 7 stycznia. Cytuję:

    „(…) Zalogowałem się do tego „nowotworu” który nas zaatakował – z największą niechęcią. Tylko dlatego, aby wysłać Pani wiadomość. Okaże się wkrótce czy dojdzie. Słów brakuje. Niesmak i jeszcze raz niesmak. Koszmar, który trwał będzie – bo tak świadomie postawiono. Należało się jednak właśnie takiego obrotu „spraw” spodziewać. To jest przecież wojna.(…)”

    Odpowiedzi od Pani już nie otrzymałem.
    Wniosek jest prosty. Wróg nie tylko się działaniami uniemożliwiającymi wolna wymianę myśli na S24 ujawnił, ale i powziął dalsze, coraz bardziej agresywne
    w naturze działania.

    To pole bitwy należy uznać za pole minowe.
    Najlepiej zatem je omijać, i to omijać z daleka.

    Na Salonie24 napisałem 9 stycznia mini notkę.
    Tytuł ——>
    „Mowa jest srebrem – milczenie złotem!”

    Wspomnianej notki zwięzła treść – to:

    „Blogerzy – o zmianach na Salonie24 napisali bardzo wiele. Bez skutku.
    Pozostaje nie pisać.
    Oczekując skutku.

    Skutków nadal nie ma. Przykry fakt. Niezaprzeczalny.

    Obwiniam za ten stan nie „wroga” – lecz bezmyślnych wroga
    popleczników = blogerów. Faktycznych i pozornych „sprzymierzeńców” (znaczenie ostatniego słowa podwójne)
    Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć co następuje.
    Nie oceniam poszczególnych osób i ich postępowania.
    Oceniam jedynie wspomnianych postępowań skutki (alternatywnie ich brak)

    Co do tego fragmentu Pani „zaproszenia” —–> do:

    „(…)Proszę rozejrzeć się tu. Wszelkie uwagi są mile widziane.(…)”

    Nadal jestem w trakcie poznawania tego miejsca. Wstępne wrażenie jest bardzo pozytywne. NIe miałem jednak jeszcze okazji, do poznania zaplecza….
    Dlatego, najlepiej będzie, jeśli powstrzymam się (przynajmniej na razie) od wszelkich uwag. Na oceny zaś, oczywistym jest – że, jest jeszcze daleko za wcześnie.

    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie.

    Postscriptum: Zerknąłem właśnie pod Pani poprzednią notkę, myśląc, że być może – nasz przyjaciel Polel coś tam jeszcze dopisał. Jak widać jednak, nie zrobił tego…… Byc może, Polel jest dzisiaj „ciupkę niedysponowany”
    Czyżby nadużyli z BBargos rumu?
    Nic wiecej nie dodam, aby nie być posądzany później o „wypaplanie”
    🙂

  • Do Fatamorgan ale i do innych. Pozdrawiam.Mam pytania.Bez podtekstów.

    Czy właściciele Facebooka,Google,MSN i innych portali,przy zmianach,nawet w biznesie,pytają publicznie czytelników, blogerów o poradę i opinie?

    Czy Janke,jako właściciel domeny salon24.pl i swojego biznesu,którego małym fragmentem jest tylko, salon24.pl zadał publicznie pytania o poradę i opinie?

    Czy blogerzy,autorzy ,komentujący na salon24.pl odpowiedzieli na pytania Pana Janke?

    Proszę mi wybaczyć,prawie retoryczne pytania.

    Pomijam politykę,cenzurę, podziały polityczne, plany biznesowe i zgodne milczenie na portalach w Polsce,na temat apartheidu w Polsce 2017.

    Pomijam,perwesyjny rasizm w Polsce 2017(od 1989 roku) i to ekonomiczny,skierowany przeciw następnemu pokoleniu.

    Pomijam bezdomnych w Warszawie,mieszkających,w zimie…w namiotach.Pomijam pseudo lewicę i pseudo prawicę w Polsce czyli klonów Magdalenkowych.Pomijam biedę w Polsce, choroby zakażne w Polsce,w tym epidemie gruzlicy w Polsce 2017.

    Pomijam,setki tysięcy Polaków mieszkających w Polsce zachodniej ale ubezpieczonych….w Niemczech.W państwowych Kasach Chorych.

    O tym nie wolno pisać na polskich portalach od lewicy do prawicy.Paniczny strach dominuje wśród autorów ,blogerów.

    Armia .opłacanych blogerów, autorów w Polsce jest zatrudniona nie tylko do komentowania ale do „kanalizowania” portali, blogerów, komentujących.

    Klony polityczne w Polsce mają strach…przed mieszkańcami Polski i wolnymi,bez dotacji portalami internetowymi ,,ukrywającymi IP i nazwiska autorów.

    Koniec 2016 roku,to był ostateczny termin składania podań do EU o dotacje dla mediów w Polsce.Terminy o dotacje na „projekty”,w tym medialne w Polsce były i są znane.

    Osobiście inwestowałem w polskie ,niezależne portale.Jednakże,po analizie infobrokera,specjalizującego się w organizowaniu „sponsorów” ,potencjalnych inwestorów, dla projektów medialnych w Polsce, odrzuciłem „inwestowanie”.

    Dlaczego? Właściciele „wolnych mediów” w Polsce mieli strach…przed administracją w Polsce i tymczasowymi rządami w Polsce.Zmiany rządów w Polsce,to również zmiany w strukturach mediów w Polsce,w tym portali internetowych.Amen.

    Autora artykułu ale i Fatamorgan proszę o zrozumienie.To są moje ,osobiste,subjektywne opinie,do których mam prawo.Nikogo nie atakuję i nie obrażam,pomimo,że jestem wyjątkowo aktywnym Skorpionem.Amen.

    A teraz z rana…kawa.Alex-5 latka,jeszcze śpi a ja jako freelancer mam dzisiaj terminy.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie i jak czas pozwoli, proszę czytelników o odwiedziny u mnie wpolsce.biz.To jeden z wielu „minimalistycznych” projektów,w wolnym czasie.

  • Fatamorganie!

    Przeczytałam uważnie to, co Pan napisał. Ładnie Pan to miejsce naszej poprzedniej długiej bytności, określił. Pole minowe. Myślę, że jest to dobra diagnoza.
    Blogosfera wymykała się spod kontroli i miała swoje wpływy na myślenie innych. Wydawałoby się, że salon jest niszowy, ale myślę, że jednak swoje robił i budził zainteresowanie wielu, tematami tu poruszanymi. Nie tylko zwykłych czytelników. To blogerzy salonu byli ponoć inwigilowani przez służby. Ale myślę, że nie tylko typowe służby miały nas na oku.

    Ja już kiedyś napisałam, jakie mam nieodparte wrażenie i co mi ta cała sytuacja przypomina. Powtórzę, bo pewnie Pan nie czytał. Przypomina mi to sytuację z początku wojny, którą znam z opowiadań, kiedy to, jak się później okazało, Niemcy zainspirowali powstanie patriotycznej organizacji „Biały Orzeł”, do której oczywiście zapisało się mnóstwo młodych ludzi. Parę miesięcy później ich wszystkich aresztowali i rozstrzelali. Do dzisiaj są te groby po około 1000 osób.

    Jakoś tak mi się to wszystko kojarzy. Ja oczywiście nie podejrzewam pp Janków o jakąś perfidię, ale różne sytuacje, które były, wskazują, że po pierwsze tam nie wszystko można było mówić, a po drugie, zebraną grupę ludzi raczej patriotycznie nastawionych, w jednym momencie unieszkodliwiono. Pełen sukces internetowego zamordyzmu.

    Trochę to jednak nie wyszło do końca, bo mogą się utworzyć jeszcze bardziej wolnościowe i pro państwowe ośrodki w blogosferze, nad którymi już nie będzie takiej kontroli, więc trzeba dać marchewkę owieczkom, może się skuszą. Tak to widzę.

    Ja otrzymałam Pana PW i od razu odpisałam, ale jak widać nie doszło. Nie wiem dlaczego nie mogłam się zarejestrować na Neonie. Tam konieczne było zaproszenie, ale nie chcieli mi wysłać. Pisałam o tym do Pana.
    Ale nic to, najważniejsze, że nie straciliśmy kontaktu.
    Co będzie dalej to się okaże. Sytuacja jest rozwojowa i bardzo ciekawa : )

    PS

    Polel z BB to mieszanka wyskokowa i bez rumu ani rusz : )). Chyba Mu uszu natrę za nadużycie : ))

    Pozdrawiam Pana

  • @MAREK LIPSKI

    Panie Marku!

    Jestem zdziwiony (pierwsze moje zdziwienie) faktem, że skierował Pan w moim kierunku tak liczne pytania. Nie znamy się.
    Jak widzę, nie jestem jedyną osobą – z którą „stara się Pan” (jest to z mojej strony jedynie zauważenie Pana starań, nic więcej) w tym miejscu internetu „poznać/zaznajomić”.
    Pana zapytania, będące prawie retorycznymi (Pan sam, tak właśnie je określił) po prostu pozostawię bez odpowiedzi.
    Nie interesowałem się bowiem aż tak dalece portalem pp Janke, aby próbować pokusić się o głębsze analizowanie form komunikowania i relacji właścicieli
    S24 ——> z piszącymi na ich portalu blogerami.
    Kto, co, kiedy i do kogo pisał, w sensie porady, opinie, zapytania i ewentualne właścicieli/blogerów odpowiedzi – jest dla mnie ponadto już obojętnym.

    Pominę również liczne kwestie, takie jak: politykę,cenzurę, podziały polityczne, plany biznesowe, apartheid, perwersyjny rasizm, bezdomnych, pseudo lewicę i pseudo prawicę w Polsce itd. – skoro Pan pominął.
    🙂
    Nie pominę jedynie sprawy wolnych mediów w Polsce (i nie tylko w Polsce)
    Temat jest zbyt ważnym. Pisze Pan o swoich staraniach (inwestowanie)
    i usiłowaniach, skierowanych ku tworzeniu i propagowaniu wolnych mediów.
    Wolnych mediów nigdy za wiele.
    Odwiedziłem wpolsce.biz —–> a tam, zobaczyłem mnóstwo treści które odczytałem poznając nohood.wordpress.com.
    Włącznie z:

    ” Czy Janke(salon24.pl)pytał autorów o poradę?Tak.
    31 STYCZNIA 2017

    Artykuł i wpis w obronie Pana Janke,jako właściciela domeny salon24.pl. Do Fatamorgan ale i do innych.(…)”

    To jest moje „drugie zdziwienie”.
    Znacznie głębsze zdziwienie – od „zdziwienia pierwszego”

    Pozdrawiam

  • Pani Ewo.
    Witam w nowym dniu.

    Proszę się wstrzymać z tym „natarciem uszu”.
    Polel, nie marnował czasu (i zdrowia) w trakcie raczenia się jego ulubionym (z tego co wiem, to raczej najdroższym) rumem – fundowanym jak zazwyczaj, przez naszego wspólnego przyjaciela p. Bargosa.
    Okazuje się, że dawny bloger S24 @BBargos – którego doskonale (jak Pani wie) znam osobiście (i za niego ręczę!) gotów jest ponieść finansowy ciężar – stworzenia internetowego portalu, służącego Polakom i Polonii.
    Portalu, dającego możliwość anonimowego (jeśli taka będzie decyzja poszczególnych osób) założenia/prowadzenia blogów, oraz stworzenia odpowiednich warunków (możliwości techniczne) ku wolnej i bezpiecznej (maksymalna ochrona danych osobowych) wymianie myśli.
    Nie znam szczegółów, tak wiec niewiele więcej mogę teraz przekazać.
    Robi się jednak coraz ciekawiej. Bargos, zdecydowanie nie należy do ludzi, którzy rzucają słowa na wiatr. Tym bardziej, kiedy chodzi o pieniądze.
    To jedno jest pewnym!

    Pozdrawiam i do usłyszenia

  • O, rety!
    Odpowiem trochę później, bo teraz kończę pracę. Polel i BB mieliby wiekopomne zasługi dla polskiej wolnej myśli.
    Pewnie, że się wstrzymam w takim razie :)).

    Do usłyszenia wieczorem, polskiego czasu.

    Pozdrowienia dla BBargosa. Jak Go dobrze zapamiętałam.

  • Witam, Fatamorganie ponownie!

    Przekazuje Pan interesującą wiadomość. Trzeba iść z tym do Nohooda, bo to On tu zarządza. Ja nie mam nic przeciwko. Taka wspólna polsko-polonijna platforma blogerska służyłaby nie tylko wymianie różnych poglądów i informacji ale byłaby też łącznikiem Polaków z macierzą.
    Polska diaspora może wiele zrobić dobrego dla swojej starej Ojczyzny i myślę, że powinniśmy z tej oferty skorzystać.
    Ja pamiętam BBargosa jeszcze z dawnych czasów na S24. Lubiłam Go czytać, za bezpośrednie wyrażanie swoich myśli i swoiste poczucie humoru. Żałowałam, że zrezygnował, ale jak Go zamknęli do piwnicy to najwyraźniej miał dość.

    Jeżeli będzie to jakoś skonkretyzowane, to proszę skontaktować się z Nohoodem. Ja mu napiszę, że taka propozycja jest, bo może nie doczytał.

    Pozdrawiam Panów wszystkich trzech bardzo serdecznie

    PS

    Na S24 idzie w kierunku totalnego podporządkowania blogerów i jeszcze nie jedno zobaczymy.
    Celnie Pan to określił, jako pole minowe. Zamordyzm pełną gębą.

  • Pani Ewo!

    Wiadomości które pozwoliłem sobie Pani przekazać (być może i przedwcześnie) dotyczą planów stworzenia wspólnej – dla Polaków mieszkających w kraju i rozsianej po świecie Polonii – internetowej platformy publicystyczno/dyskusyjnej.
    Portalu, na którym stworzono by odpowiednie warunki, do wolnego publikowania wszelkich treści, dotyczących pośrednio i bezpośrednio, spraw Polski, Polaków
    i Polonii.

    Publikowania, nieograniczanego doraźnymi politycznymi celami i niekrępowanego więzami bezmyślnej cenzury. Używanie wszelkich form cenzury – już w wstępnym założeniu (regulamin korzystania z portalu) powinno być zminimalizowane
    i maksymalnie ograniczone.

    Wolność słowa i wypowiedzi, będąc wartością nadrzędną, powinna zostać jednym
    z celowo głównych – tego przedsięwzięcia. To będzie, poprzez i przy takich właśnie założeniach – bardzo trudne do zrealizowania zadanie.

    Kwestia zdobycia odpowiednich środków, pozwalających na maksymalną „niezależność” – to kwestia zaangażowania i czasu.

    Pan Bargos, gotów jest przeznaczyć na ten cel – okrągłą sumę 100 000 dolarów. Oczywiście postawił swoje warunki.
    Głównym i zasadniczym – jest stworzenie i zarejestrowanie przyszłego portalu w USA. Czyli w kraju – gdzie wolność słowa i wypowiedzi gwarantuje konstytucja. – nie tylko na papierze!
    Ten warunek, znając Bargosa – nie będzie podlegał negocjacji.

    Wracając do kwestii koniecznej = pieniędzy.
    Przyznam, że nie potrafię oszacować kosztów podjęcia takiego przedsięwzięcia.
    Nie wiem dlatego, czy wspomniana suma, wystarczyłaby (jeśli tak, to na jak długo) na pokrycie wspomnianych kosztów.
    Przypuszczam ponadto, opierając tym razem moje „przypuszczenia” ——> na moich zawodowych doświadczeniach, że konieczne jednak będzie, pozyskanie kolejnych dawców. Podobnie, jak i reklamodawców.
    Jedynie to bowiem, umożliwi finansowanie dalszej działalności = zapewnienie ciągłości i stabilności takiego portalu.

    Żaden jednak portal, nawet najlepiej przygotowany/skonstruowany – nie może istnieć bez odwiedzin internetowych użytkowników (gości).
    Tu widzę największy problem.
    Postaram się wytłumaczyć.

    Jeszcze zanim wprowadzono na S24 destruktywne w naturze „zmiany” – jeden
    z blogerów (jeśli mnie pamięć nie myli, to był to @GPS) pisał o możliwości, ewentualnego „przeniesienia się” blogerów z S24 na portal:

    http://www.prawynurt.pl/

    Dlaczego o tym teraz pisze.
    Dlatego, że linkowany powyżej portal, jest żywym przykładem – jak martwym potrafi być portal ——-> bez obecności i ciągłego, świeżego napływu blogerów
    i komentatorów.
    Warto dlatego wspomniany „przykład” nie tylko poddać wstępnej analizie, ale
    i głęboko przemyśleć.
    Będąc zawodowym analitykiem, specjalizującym się (miedzy innymi) w stawianiu prognoz —–> tych, dotyczących przewidzeniu przyszłych efektów wcześniejszej działalności – zobowiązałem się (moja rola i mój wkład w przedsięwzięcie) do oceny
    i zbadania gruntu, na którym wykopane miałyby być przyszłe fundamenty.
    Dopiero potem zaś, budowa portalu – powierzona zostanie specjalistom.
    Tyle w temacie na początek.

    Pozdrawiam Pani Ewo

  • Witam, Fatamorganie!

    Właśnie weszłam na portal i od razu taka wiadomość :).

    Pan BBargos jest bardzo hojny, ale jako człowiek biznesu zapewne chciałby też mieć z
    tego korzyści. Jakie?

    Jakie byłyby nasze prawa na tym portalu?

    To pierwsze pytania jakie mi się nasunęły i nie od rzeczy byłoby je sobie wyjaśnić na początku,

    Sama idea polsko-polonijnego portalu internetowego, niezależnego od wpływów wszelkiej maści cenzorów polskich i innych, jest niezwykle atrakcyjna. Szczególnie dzisiaj, kiedy Ameryka idzie drogą podobną do naszej. Można w ten sposób wesprzeć starania i wysiłki każdej strony, a szczególnie polskiej, bo tu jest bardzo dużo do zrobienia.

    Nie wiem jak to wszystko wygląda od strony prawnej, tzn. rejestracja w USA.
    Trzeba o tym rozmawiać z Nohoodem, który już sprawę zna i nie jest od tego.

    To oczywiście wymaga czasu i przygotowań. Na razie budujemy to, co jest w tej chwili możliwe, bo nie można się już zatrzymać. Ale jedno drugiemu nie przeszkadza.
    Jeśli wspomniany portal powstanie, będziemy po prostu gotowi.

    O bardzo wielu sprawach trzeba będzie rozmawiać, zarówno od strony technicznej, finansowej, prawnej jak i ideowej.
    Bardzo się cieszę, że zrobi Pan taką analizę. To pozwoli na realną ocenę szans i potrzeb.
    Na pewno życiem portalu są blogerzy i komentatorzy. Na razie jesteśmy tu tylko ze starego salonu, oprócz pana Marka Lipskiego, któremu też nasz pomysł się spodobał.
    Ale tu jest ogromny potencjał intelektualny i myślę, że jak już się do końca zorganizujemy, to przybędą i nowi.

    Połączenie się z Polonią to też napływ Polaków z zagranicy. I myślę, że będą chętni, bo Polacy są nieustannie związani emocjonalnie ze swoją Ojczyzną, co zresztą widać :).

    Przekażę te informacje Nohoodowi.

    Pozdrawiam Pana i BBargosa.

  • Do Fatamorgan.Rozbawil mnie Pan, gdyż nie zna moich projektów dlatego grzecznie Pana informuję.Wróżby czy stawianie horoskopów pozostawiam innym.

    1.Podałem wpolsce.biz , tylko jako przykład dla nohooda, jak funkcjonuje skrypt,który łączy blogi.Podałem jednorazowo.To jest projekt społeczny z 1400 autorami,od 10 miesięcy.Bez reklamy i reklam.Piszą blogerzy,którzy są znani ale i o mniejszej popularności.Nie znam nazwisk a emai l do rejestracji nie jest dowodem.

    Nie podałem innych nazw moich projektów, pod moim finansowym patronatem.

    Ja nie potrzebuję reklamy dla projektów czy też dla autorów,którzy de facto tworzą portale.Przypominam że takie informacje czytają pracownicy wydziałów finansowych w Polsce jak i w USA.Także o salon24.pl.Nawet o naszsalon24.org ,której właściciel ma działalność gospodarczą (Kultura,Edukacja) czyli firmę w Polsce.

    Mam również projekty,na których autorzy zarabiają i płacą podatki w Polsce ale i w USA(z Polski,Polonia) ,gdyż cześć projektów są zarejestrowane nie tylko w USA.

    Nie w ohv.com,(właściciele,z Polski)z którego korzystają portale w Polsce.

    To są komercyjne projekty lub społeczne a koszta utrzymania serwerów są 0,00 Euro.Czy to jest możliwe?Tak.

    Każdy kto twierdzi,że portale komercyjne lub społeczne oznaczają koszta dla właściciela, zwyczajnie kłamie.Po fazie początkowej,wersji beta,po 5-6 miesiącach ,powtarzam.koszta to 0,00 Euro.

    Zyski są nie tylko z reklam,od sponsorów ale produktów ze znakiem towarowym.
    Z wydawnictwa.Nawet z produkcji towarów z danym znakiem towarowym.Pomijam emport produktów z Chin z nazwą..przykładowo portalu ale to nie jest na temat.

    Mam projekty ,które mają znaki towarowe, są ubezpieczone (polisy IT), wraz z ssł i bardzo dużym RAM na dedykowanych serwerach,w znanych firmach hostingowych.

    Są również projekty,które są pdobne do wpolsce.biz, bez marki towarowej.

    Reguły dla dużego , społecznego portalu dla wszystkich piszących w języku polskim:

    1.Nazwa domeny musi być zarejestrowana w urzędzie patentowym
    w Polsce, w EU, w USA wraz z produktami,które będą sprzedawane z nazwą domeny.

    2.Portal oprócz ssl , musi być ubezpieczony(polisa ubezpieczeniowa IT)

    3.Portal musi zostać wydawnictwem,nawet małym,który ma prawo za zgodą autora,na wydawanie nie tylko ebooków ale książek papierowych z artykułami autorów.Ba nawez z poezją,opowiadaniami itd.

    Z zyskami dla wydawnictwa i dla autorów.

    4.Pieniądze na rejestrację a potem ewentualnie , po okresie próbnym beta,czas na rozmowy w obecności prawnika,specjalisty od patentów, w sprawie inwestycji ,z inwestorem.Rozmowa,która ma określić prawa wlaściciela i inwestora(czytaj inwestującego pieniądze),oprocentowanie „inwestycji”, podział zysków dla właściciela i inwestora po potrącerniu podatków(państwo,w którym mają być płacone podatki).
    Biznes jest biznes a konkurencja nie śpi.

    Pozdrawiam.

  • Do EB.Projekt nohooda popieram a komentuję i wyrażam swoje opinie,pomimo,że nie byłem w Polsce,10 lat,Mieszkam 122 metrów za Nysą.(uśmiech)

    To ma być projekt dla wszystkich,którzy piszą po polsku.
    Automatycznie, dla Polonii.

    Portal (właściciel,inwestorzy) , społeczny, z inwestorami, z domeną i znakiem towarowym zarejestrowanymi w USA, opatentowany (nazwa, produkty), przynoszący zyski, oznacza, nawet gdy piszemy po polsku,że to właściciel i inwestorzy muszą opłacać podatki w USA.

    Portal podlega pod prawo w sądach w USA(domena w USA),gdy przykładowo dołącza wydawnictwo.Co jest normałne.Pomimo zarejestrowanej firmy Deleware(USA)?Tak.
    Pomimo,że adres zamieszkania właściciela domeny jest w Polsce?Tak.

    Nikt z inwestorów nie ma ochoty , na utopienie pienIędzy , pomimo odpisów z podatków spowodowanymi stratami czy fałszywą inwestycją.

    Bez znaczenia czy inwestor proponuje 100.000 Euro czy też 200.000 Euro.

    Inwestor chce zysków z portalu komercyjnego czy też społecznego,dlatego inwestuje a nie daje pieniędzy w prezencie.Inwestor i jego prawnik oczekują planu biznesowego od właściciela domeny tak jak ubezpieczalnie,które proponują ubezpieczenie portalu, serwera, pracowników ,ba nawet autorów portalu,w tym blogerów.

    Koszta polisy opłaca właściciel portalu.

    Dodatkowo może być jako asekuracja prawna organizacja jak fundacja, stowarzyszenie itd.Przypominam ,że konkurencja nie śpi.

    Bez autorów, bez blogerów a nawet bez artykułów pisanych przez przedstawicieli pracujących dla firm,portal nie ma szans.Hobby,Pasja..?Tak.

    Oczywiście pieniądze można zainwestować dla zatrudnienia redaktora naczelnego i dziennikarzy ale to nie jest gwarancją na sukces.

    W Polsce,ten temat był już przerabiany.
    P.S.Popieram osobiście projekty dla Polski a dodatkowo kocham..licytacje nieruchomościami.Polecam jeden z wielu znanych portali aukcyjnych.Korzystam ale nie jestem właścicielem ani inwestorem tego portalu.(uśmiech)
    https://diia.de/

    Pozdrawiam.

  • Pisze Pani:

    „(…) Pan BBargos jest bardzo hojny, ale jako człowiek biznesu zapewne chciałby też mieć z tego korzyści. Jakie?(…)”

    Mogę na tym etapie, napisać jedynie co przypuszczam.
    Zapewne, kontrolę będzie chciał posiadać pełną. Znając go, nie posiadam co do tego wątpliwości. Jednak korzyści materialne – niekoniecznie.
    Pan Bargos jest osobą bardzo zamożną.
    To co teraz napiszę (zdaje sobie z tego w pełni sprawę) może zabrzmieć dziwnie. Pomimo tego, tak właśnie napiszę, posługując się jego własnymi słowami.
    Pana Bargosa jest „stać” – na patriotyzmem powodowaną filantropie.
    Powrócimy do tych tematów, zapewne jeszcze wielokrotnie.
    Bardzo wiele bowiem potrzeba będzie szczegółowo omówić i zaplanować. Oczywiście w odpowiednim ku temu czasie i gronie.
    Sam projekt – będąc jeszcze w fazie dziewiczej, wstępnej – być może, już wzbudza poniektórych osób (kręgów) zaniepokojenie. Bo w „rozbawienie” —–> to raczej trudno jest uwierzyć. Co zaś do wspomnianego przeze mnie „zaniepokojenia” – to na pytanie, czy coś o tym świadczy, odpowiedz nie jest trudną.

    Pozdrawiam Panią serdecznie

  • Panie Marku.

    Pisze Pan o kuchni projektów portali internetowych, kuchni biznesowej, prawnej i technicznej. Ja w tej kuchni nie gotowałam, więc przede wszystkim dziękuję, że Pan to wyjaśnia.
    Rozumiem, że nas Pan zniechęca i przestrzega przed skutkami rejestracji portalu w USA , bo trzeba tam płacić podatki i podlega się sądom amerykańskim.

    Z podatkami to rzeczywiście jest problem, bo Polsce pieniądze też są potrzebne, ale jeśli chodzi o sądy, to tu akurat nie bałabym się, biorąc pod uwagę stan sądownictwa w Polsce.

    Ja myślę, że zyski z tego przedsięwzięcia nie są jego głównym celem, zarówno Nohooda, jak i BBargosa, a także blogerów. Chociaż sprawy ewentualnych korzyści czają się w tle i na pewno trzeba to wyjaśnić do bólu.

    Ja wierzę w taką właśnie postawę BBargosa, o której wyżej napisał Fatamorgan, choć to w Polsce wydawać się może dziwne i podejrzane. Ale na pewnym etapie zamożności samo pomnażanie pieniędzy już nie wystarcza.
    Polacy są biedni, więc to im się nie mieści w głowach.

    Nie wiem na ile potrzeba pieniędzy na uruchomienie takiego portalu. Jesteśmy już na wordpress.org, a za to się płaci. Na razie wszelkie koszta są po stronie Npohooda i on jest tu właścicielem, ale mam nadzieję, że będzie z nami uzgadniał dalsze posunięcia, również biznesowe, bo jak Pan sam napisał, cóż jest wart portal bez blogerów?
    Jesteśmy jego treścią i siłą napędową i akurat Nohood to rozumie.

    Proszę mi jeszcze wyjaśnić, co konkretnie ma Pan na myśli mówiąc, ze konkurencja nie śpi?
    Czego mamy się obawiać?

    Pozdrawiam

  • Fatamorganie.

    Ja akurat wierzę, w taką właśnie postawę BBargosa. Wyjaśniłam to wyżej.
    Proszę mi jednak napisać szerzej, co oznaczają słowa, że będzie chciał mieć pełną kontrolę?

  • Pani Ewo

    Co do:

    „(…)Proszę mi jednak napisać szerzej, co oznaczają słowa, że będzie chciał mieć pełną kontrolę?(…)”

    Oznaczają nic więcej ponad to, co oznaczają użyte przeze mnie słowa.
    Dotyczą jednak raczej, jedynie pełnej kontroli decyzyjnej nad projektem.
    Nad tworzeniem, powstaniem, następnie wprowadzaniem w życie omawianego zamierzenia.
    NIe oznaczają zdecydowanie jednak – późniejszej, autokratycznej w formie kontroli Bargosa – nad samym „działaniem” portalu. Szczególnie —->w temacie i sferze – „kontroli” nad treścią i formą zamieszanych na takim portalu publikacji.
    Bargos jakiego znam, zbyt ceni w ludziach ich odrębność, inteligencje, polot, indywidualność i niezależność. To zdecydowanie nie wchodzi nawet w rachubę.
    Nie posiadam (dlatego) co do tego aspektu żadnych obaw.
    Jutro będę rozmawiał z Bargosem. Poruszę wspomniane przez Panią kwestie. Zadała Pani bez wątpienia zasadnicze pytania.
    Sam jestem ciekaw, jak miałyby być rozwiązane pewne kwestie.
    Ja, niewiele jeszcze zrobiłem. Mam tu na myśli, moją część zamierzenia.
    Pisałem pobieżnie o kwestii mojego udziału = „mojej części” w poprzednim komentarzu.

    Pozdrawiam serdecznie


  • Oznaczają nic więcej ponad to, co oznaczają użyte przeze mnie słowa.
    Dotyczą jednak raczej, jedynie pełnej kontroli decyzyjnej nad projektem.
    Nad tworzeniem, powstaniem, następnie wprowadzaniem w życie omawianego zamierzenia.

    pan bargos musi w takim razie wiedzieć czego chce- to ułatwi dogadanie szczegółów
    postaramy się poszerzyć jego wiedzę o tym czego potrzebują aktualnie polacy aby się rozwijać,
    współpraca między polską i polonią może stworzyć niezwykle atrakcyjne środowisko- także dla etycznego biznesu…
    z całą pewnością nie mamy zamiaru dotykać sfery ciemnych interesów- kasa jest dla nas drugorzędną a czasem trzeciorzędną
    sprawą. stać nas na niezależność finansową, co daje komfort racjonalnego negocjowania.
    poza tym-proszę także zauważyć, że mamy polonię nie tylko w usa.

    możemy rozliczać się w stanach i skorzystać z ochrony amerykańskiego systemu prawa
    w zamian chcemy mieć zagwarantowaną prawnie pełną kontrolę nad naszymi poczynaniami w polsce
    i udział na równych prawach w kwestiach strategii podejmowanych przy organizowaniu środowiska polonijnego poza usa.

    w zamian za inwestycje przyspieszające powstanie i zabezpieczenie portalu mogę przygotować biznes-plan z przewidywaniami-
    wyłączając sferę komercyjną…
    chcę mieć też zagwarantowaną możliwość wyznaczenia stref wolnych od działalności marketingowej i handlowej w widocznej przestrzeni portalu.
    w innych kwestiach proszę negocjować bezpośrednio z autorami
    do rozmów są zaproszeni wszyscy zainteresowani…

  • spokojnie czekamy na dogodną chwilę, żeby porozmawiać w spokoju
    jak pisałem postaram się zorganizować bezpieczne i ciche forum, ale to gdzieś za tydzień..
    wszyscy potrzebujemy czasu na przemyślenia..
    mamy swoje bezwzględne priorytety..
    reszta jest kwestią dogadania.

    pozdrawiam 🙂

  • Hi:)))
    Nohood jezdes OK
    Normalnie i wogole
    NO-TO lubie CIE gosciu
    NO-BO cosik supero bankowo juz zrobiles!!!!!
    Blogowisko jezd !!!
    Kto chce to note moze walnac :)))))
    No-i komenta tez :)))))))
    No-i to sie MEGA liczy!!!!!!
    Tobie na plus!!!!!
    :)))))))))))))
    Wtracam sie w rozmowe
    Bo i ja Polel ( I am Polel ) zaczalem ciupke cos robic
    No-nie zeby ja sam :))))))
    Dzisiaj bedziemy u Bargosika rozmawiac o tym ‚ zamierzeniu ‚
    Po mojemu to by bylo ze pogadamy se ciupke wiecej o ‚ pomysle ‚
    No-ale zwal jak zwal wazne zeby Bargosik kase wylozyl jak przyjdzie co do czego……
    No-a do czego ma przyjsc
    No-to ciupke zejdzie wam hiba wszytkim
    NO-zeby ……
    obmyslec:))))))))
    HOOD-owy Bracie Polel cosik Tobie powie
    NO-BO widze ze NAD tym ciupke dumasz
    Bargosik chce pomoc i pomoc moze BANKOWO
    No-bo Bargosik taki jezd
    :))))))))
    NO-i GO na-to stac
    Bo GO stac :))))))
    Dogadacie sie
    :))))))))
    Rob swoje jak robisz to-co robisz :))))
    No-i wal z gory na dol co ‚ mowia ‚
    To co zrobiles juz sie liczy !!!!!!
    NO-TO !!!!!!!
    Tak trzymaj:)))))
    No-i trzymaj sie!!!

    Polel

  • Pani Ewo!

    Pani tytułowe pytanie: „I co teraz?”
    -nabrało dla mnie, po sobotnio-niedzielnej wizycie w rezydencji państwa Bargos (zasiedzieliśmy się wszyscy do wczesnych godzin porannych) – nowych barw
    i nowego znaczenia. Przede wszystkim dlatego, że nasz przyjaciel Bargos, potwierdził i zagwarantował swoim słowem, chęć pokrycia kosztów planowanego zamierzenia. Określając jednocześnie (na tym etapie w zarysach) – jak widzi tegoż zamierzenia główny cel. Zbieżny z moim – co sprawia, że zrobię wszystko co mogę (w miarę własnych, skromnych możliwości) aby, jak najbardziej (wymiernie) pomóc.

    Wspomniany cel, to stworzenie w internecie, stabilnej i niezależnej (od nikogo!) platformy publicystyczno/dyskusyjnej. Dla wszystkich – chcących pisać o sprawach Polski i sprawach dotyczących Polaków.
    Zarówno tych wszystkich żyjących i mieszkających w Polsce, jak i tych wszystkich, którzy z kraju emigrowali —-> tworząc, rozsiane po całym świecie, ośrodki Polonii.

    Pan Bargos przedstawił swoją wizje, opartą na zawiązaniu, powołaniu stowarzyszenia —-> Polskich Wolnych i Niezależnych Publicystów,
    Preferowana forma – piszących w języku polskim.
    Piszących, na internetowej stronie wspomnianego stowarzyszenia = publikowania swoich tekstów w formie PRO-BONO.
    Publikująca ich teksty strona (posiadająca jednak możliwości techniczne, nowoczesnego internetowego portalu) będzie całkowicie niekomercyjna.
    Będąc absolutnie i stale pozbawiona – wszelkich form reklamy czy sprzedaży.

    Okazuje się bowiem, według, zgodnie wyrażonej opinii – dwóch, zaproszonych na relacjonowane przeze mnie spotkanie prawników, że taka właśnie forma (będąc prawnie możliwą) będzie najprostszym rozwiązaniem, wielu późniejszych – możliwych do zaistnienia problemów.

    Dodam tu jeszcze, że w spotkaniu brał również udział informatyk
    (specjalista, praktyk) Dzięki temu, mieliśmy możliwość (wstępnego) poznania kosztów, oraz procesu i mechanizmu – towarzyszącemu tworzeniu nowoczesnych, bardziej zaawansowanych technicznie stron internetowych.
    Wspomnianego informatyka firma (on sam, to drugie pokolenie Polonii, jednak pomimo to – mówiący i piszący w języku polskim) tworzyła i administruje, zarówno sieć komputerową, jak i strony internetowe w kilku biznesach Bargosa.
    Pomimo stosunkowo młodego wieku, jest doświadczony specjalista.
    Okazał znaczny entuzjazm i chęć udzielenia nie tylko samej usługi, ale i daleko wykraczającej poza usługę – pomocy.

    To powinno znacznie ułatwić i przyspieszyć, stronę techniczną przedsięwzięcia. Jednakże strona finansowa i techniczna, to jedynie cześć zamierzenia (przedsięwzięcia).
    Daleko trudniejszym, będzie efektywne dotarcie do = kontakt —-> z ewentualnymi osobami „zainteresowanymi”.
    Bez bowiem pozyskania odpowiedniej ilości członków dla „stowarzyszenia” – wszelkie zamierzenia, pozbawione będą możliwości sukcesu i sensu.

    Takie są plany, czyli tak to wygląda „wstępnie” Pani Ewo.

      Pozdrawiam serdecznie.
    
  • Bardzo dziękuję Fatamorganie, za zaangażowanie i tak wielką proponowaną pomoc ze strony pana Bargosa i wszystkich uczestników tego spotkania. To wielka radość dla mnie, że są na ziemi amerykańskiej Polacy, którym wciąż jest bliska i droga stara Ojczyzna.
    Dziękuję z całego serca i pozdrawiam Panów serdecznie.

    Ale ma Pan rację, że strona techniczna, finansowa i prawna to dopiero połowa sukcesu. Potrzebni są ludzie, blogerzy, którzy przyciągną czytelników, sprawią, że portal będzie interesujący i będzie chciało się tu zaglądać.
    Tylko wtedy możemy oddziaływać na opinię społeczną w Polsce i wśród Polonii, kształtować poglądy, przybliżać różne tematy.

    Tak się złożyło, że ten temat podjął też Boson w swojej notce i pisze o tym też Facet2017.
    Jest to więc w tej chwili problem numer jeden, z którym trzeba sobie poradzić. Inne problemy już nie są problemami :). Są do realizacji.

    O ten właśnie problem rozbiły się wszystkie wcześniejsze inicjatywy uciekinierów z S24. Jest więc coś na rzeczy i jeśli przez to przebrniemy, to będzie z górki :).
    S24 też przecież nie zaczynał od 1000 blogerów, tylko potrzebował trochę czasu na rozruch.
    Trzeba pomyśleć nad formułą ideową naszego portalu i do tego dostosować nasze potrzeby.

    Zainteresowanie jest, bo zaglądają tu czytelnicy nie tylko z Polski, ale z wielu miejsc Europy, Kanady i USA. Statystyki nie kłamią, ale ludzie czekają co z tego wyniknie. Zawsze jest jakiś punkt zwrotny, od którego zaczyna się efekt kuli śnieżnej. No i tematy, które będą jak konie pociągowe.
    I to jest przed nami.

    Projekt pana Bargosa podoba mi się. No i trzeba nam zwrócić się do św. Izydora, patrona internetu o pomoc. Jakby nie było, warto spróbować wyruszyć w tę podróż. Jest wiele elementów przemawiających za. Chyba nikt do tej pory nie miał tylu sprzyjających wiatrów.

    Dziękuję za te dobre i budujące informacje i pozdrawiam Pana serdecznie

  • DO Fatamorgan pisze:
    6 Luty 2017 o 18:57
    Do E.B pisze:
    6 Luty 2017 o 19:58 Pozdrawiam.Bardzo ciekawe propozycje,nawet zawierające emocje.Piszę bez podtekstów.

    1.Nohod musi sam zadecydować.To samo dotyczy formy prawnej i znaku towarowego który musi być, gdyby inwestycja, była realizowana przez USA.,również zarejestrowany w USA.Nawet projekt społeczny?Tak.Bez marki lub znaku towarowego każdy po czasie może założyć wolną domenę,zarejestrować nazwę jako znak towarowy.

    Kto wygra w Sądzie w Polsce,w EU czy w USA.Osoba ,która posiada międzynarodowy znak towarowy,który można wykorzystać nie tylko dla produktów ale i dla globalnej , dla własnej papierowej „gazety”.Polska-Poland-Polen itd.

    Strony muszą być dostępne(news) w kilku językach jak w agencji Reuter czy w news google.Z językiem polskim jako głównym językiem, z oddziałami w każdym państwie,w którym żyją Polacy lub osoby ,które piszą tylko po polsku.To nie jest trudne.Posiadam bank danych stron polskich portali, polskich gazet w bardzo wielu państwach,na kontynentach.Społeczny portal ,który łączy Polaków w Polsce ale i całą Polonię?Tak.Dlaczego nie?Przecież salon24.pl,naszeblogi,natemat.pl to są małe portale ,pomimo tysięcy autorów,użytkowników i zysków dla właścicieli.Jak już działać i to dzięki wsparciu dla FEB,ze strony inwestora,sponsora,to tylko profesjonalnie.

    Pod warunkiem,że autorzy będą zainteresowani i będą pisać,początkowo za darmo.

    1.Proces zaproszenia autorów,w tym kontrowersyjnych autorów to 1 miesiąc.30-50 autorów.

    2.Po 3 do 6 miesięcy,bez reklamy,bez markentingu(profesjonalnego)liczba zarejestrowanych autorów wzrasta do 1000.Taka liczba przekonuje innych auotorów czyli następuje reakcja.Po 12 miesiącach,od zarejestrowania domeny,na takim portalu może być 1500-2300 autorów.Znznaczam:bez reklamy,bez like w FB.Tylko w oparciu o algorytmy w google.Współpraca z wordpress czy to się państwu podoba czy też nie to wsparcie….za kulisami koncernu google.Owszem są inne ,nawet dobre skrypty.

    Tak jak skrypty dla portali społecznościowych czyli mix portalu dla autorów(blogi)z aktywnością Polaków i Poloni ale na wszystkich kontynentach.Skrypty płatne pomiędzy 60 Euro(clone facebook) do 300 Euro.

    Oczywiście,życzę jako komentujący państwu,z całego serca sukcesów a dla autorów sytysfakcji Nawet książek, papierowych dla autorów,w prezencie od portalu FEB.

    To nie są marzenia czy też informacje fikcyjne,tylko miłe porady, gdyż życzę każdemu sukcesu.Osobisty sukces,to sukces dla państwa Polska.Dla inwestorów.Proszę nie zapominać o pokoleniu-16- latków do 25 lata.Nie zapominać o młodych autorach,którzy piszą po polsku.
    Z poważaniem.Marek.

  • @MAREK LIPSKI

    „(…)Oczywiście,życzę jako komentujący państwu,z całego serca sukcesów(…)”

    Dziękuję za życzenia.
    Postaramy się!
    🙂

    Pozdrawiam – życząc i Panu „sukcesu”

  • Pani Ewo!

    Celowo, wstrzymam się jeszcze z odpowiedzią na Pani ostatni wpis.
    Temat zbyt ważny – a tu w m oim przypadku, ponownie problemy „czasowe”.
    Dlatego —-> z innej beczki.

    Wysłałem na tutejsze FAQ- Technicznie prośbę, o dodanie i mojej skromnej osoby – do tutejszej listy autorów. Myślę jednocześnie o tym, w jaki sposób – załatwić (za jednym zamachem) zaległe kwestie naszego prywatnego kontaktu.
    Którego to, zdecydowanie nie chciałbym ponownie utracić.
    Jak zatem zrobić, aby uniknąć, podawania mojego E-mail —-> za pomocą komentarza, jednocześnie, nawiązać z Panią ponownie prywatny kontakt.
    Powód jest prosty. Mam bardzo złe (b/niemiłe) doświadczenia z czasów, mojej aktywności na S24 – właśnie z podaniem, mojego prywatnego E-mail.
    Zaznaczę tu, że pomimo faktu, że nigdy nie podawałem (nie udostępniałem) mojego E-mail publicznie. Wspomniany adres, podałem z tego co pamiętam, zaledwie 2 (maksymalnie 3) osobom, czynnie (w tym czasie) piszącym na S24.
    Nie wiem, i nie zamierzam nawet dociekać, kto z tych osób, udostępnił moje E-mail (bez mojej zgody) osobom trzecim. Mniejsza z tym.
    Ważny dla mnie jest tylko fakt, że otrzymywałem od pewnej grupy osób (których zupełnie nie znałem) niepożądane przeze mnie wiadomości.
    Wiem, że ktoś mógłby powiedzieć – że to raczej nie jest: „wielki problem”.
    Kilka więcej E-mail – a fatamorgan robi z tego problem.
    Jeślibym posiadał, znaczny, lub tym bardziej —–> nieograniczony zakres czasu, dostępny – na „działalność internetową” – prawdopodobnie problemu by nie było.
    Tak jednak w moim przypadku nie jest.
    Pomiędzy, pracą zawodową, społeczną, życiem rodzinnym i towarzyskim, często
    z trudem mogę wygospodarowywać te kilka chwil (rzadko godzin) na poświecenie ich na moją działalność blogerską. Na portalu S24 – najczęściej pisałem, „kradnąc czas”
    —-> z czasu, który powinienem w pełni przeznaczyć na moją działalność zawodową. Podobnie właśnie robię w tej chwili.
    🙂
    Prawda jest taka, że na znakomitą cześć, zamieszczonych na S24 przez internautów, komentarzy pod moimi notkami, najczęściej odpowiadałem (b/rzadko odpowiadałem na wszystkie, za co przepraszam komentatorów mojego skromnego na S24 blogu) bardzo późnym wieczorem lub nawet i nocą.

    Pisałem o tym wszystkim tylko i wyłącznie dlatego, aby naświetlić pewne kwestie – związane przecież z moją ewentualną (zapewne mocno ograniczoną czasem) przyszłą działalnością w tym miejscu internetu.
    Szczególnie, że głównym motorem i powodem mojej uprzedniej „blogerskiej działalności” była i pozostanie Tragedia Smoleńska.
    Nadal zupełnie nie wyjaśniona. Nadal usilnie zamiatana pod dywany polskiej prokuratury, polskiego rządu (władz).

    Pozdrawiam.

  • Fatamorganie.

    Nohood coś wspominał o poczcie wewnętrznej na nowym portalu. To by była najlepsza forma rozmów bardziej prywatnych.

    Ja podawałam Panu mój mail. Czy ma go Pan, czy się zagubił? Zawsze można tak też się porozumieć. Mojego maila ma też Nohood.

    Pozdrawiam